Work-life balance Inspiracje

Mentalność obfitości, czyli jak zrezygnować z wyścigu szczurów

Małgorzata Trzaskowska

Nieustanny wyścig szczurów, rywalizacja, walka o klientów, zlecenia, zamówienia. Pogoń za wygraną i sukcesem. Stajesz na głowie, żeby być lepszą. Robisz wszystko, by zapewnić sobie wyższą pozycję w tej szalonej gonitwie. Biegniesz co sił, ukradkiem cały czas podpatrując innych. Gdzie są? Co robią? Ile osiągnęli? Czy czasem nie są od Ciebie „lepsi”? A jeżeli chwilowo jesteś na czele peletonu – nieustannie oglądasz się za siebie w strachu, że zaraz ktoś Cię dogoni albo wyprzedzi.

Czy naprawdę, prowadząc własny biznes, jesteś skazana na życie w ciągłym stresie? W nieustannym lęku, że konkurencja okaże się lepsza, że ktoś inny zabierze Ci klientów? Że musisz wciąż „walczyć”?

Wydaje Ci się, że nie ma innej opcji. Zwłaszcza że ta walka czasami przynosi Ci to, na czym tak bardzo Ci zależy: wzrost zamożności, większy prestiż, rozwój firmy. Ale czy cena nie wydaje Ci się zbyt wysoka? Tak, często towarzyszy Ci poczucie przytłoczenia. Wepchnięcia do jakiejś machiny, która zmusza Cię do ciągłego biegu. Bo gdybyś zwolniła albo się zatrzymała, przejechałaby po Tobie jak walec albo wciągnęłaby Cię i zmieliła. Tylko jak długo to wytrzymasz? Czy naprawdę nie można inaczej? W większym spokoju i zaufaniu?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • co skłania Cię do ciągłej rywalizacji z innymi,
  • jak przestać porównywać się z innymi,
  • co to jest mentalność dostatku i jak zacząć ją w sobie rozwijać.


Przekleństwo porównywania się z innymi

Też czasami myślisz, że ktoś jest od Ciebie lepszy? Albo że to Ty jesteś lepsza, a inni wypadają gorzej? Nie ma lepszych ani gorszych, ludzie są po prostu różni. Ale czasami nie jesteś w stanie tego przyjąć. Zwłaszcza jeżeli od dzieciństwa byłaś porównywana i słyszałaś, że na tle innych wypadasz blado. Już wtedy nabrałaś przekonania, że coś jest z Tobą nie tak, i teraz wciąż próbujesz udowodnić, że jednak jesteś coś warta.

Ale to pułapka. Bo jeśli to robisz – cały czas uzależniasz swoją samoocenę od tego, co robią i gdzie są inni.

Znalazłaś „lepszych” od siebie? Ogarnia Cię frustracja i poczucie bezsilności, że co byś nie robiła, i tak nie dasz rady. Twoja samoocena leci w dół i czujesz się beznadziejnie.

Wypatrzyłaś kogoś, kto jest „gorszy”? Hurra! Możesz przez chwilę poczuć się lepiej i zatuszować w ten sposób swoje niskie poczucie własnej wartości i głęboko ukryty wstyd.

Ale ta chwila triumfu trwa niestety bardzo krótko. Bo oceniając innych w ten sposób, na podświadomym poziomie przekazujesz im: „Nie akceptuję ciebie. Bo nie akceptuję siebie.”

I koło się zamyka.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Nie zatrzymuj się, musisz walczyć!

Porównywanie się z innymi i obraz nas samych, jaki wyłania się z takiego porównania, napędza nas do ciągłej rywalizacji. Bo jak już doszłaś do wniosku, że jesteś „gorsza” albo że aktualnie zajmujesz dalszą pozycję w peletonie, to teraz dążysz do tego, by zminimalizować przykre uczucie dyskomfortu, wynikające z tego odkrycia.

Angażujesz wszystkie siły, zaciskasz zęby i gonisz. Nagle ludzie, którzy biegną przed Tobą wydają Ci się „wrogami”, których koniecznie musisz pokonać. Nie pozwolić im, by dobiegli do mety pierwsi. Pojawia się zawiść, trawa w czyimś ogródku wydaje Ci się bardziej zielona, postanawiasz, że u Ciebie niedługo też będzie można podziwiać taki trawnik.

Wtedy warto się zatrzymać i zadać sobie pytania:

  • Czy na pewno chcę mieć to, co ma ktoś inny?
  • Czy rzeczywiście chciałabym znaleźć się w tym miejscu, w którym jest ta osoba?
  • Czy moja definicja sukcesu jest taka sama?

Tylko jak tu się zatrzymać, jeżeli współczesny świat nakazuje nam ciągły rozwój, „walkę” z własnymi słabościami, nieustanną ekspansję i parcie do przodu za wszelką cenę? Pewnie nieraz słyszałaś hasła w stylu: „Musisz cały czas iść do przodu, bo jeżeli się zatrzymujesz, to tak naprawdę się cofasz” etc. Czy na pewno jest to prawda? Czy wciąż musimy dążyć do wzrostu? Gdzie jest granica, żeby powiedzieć sobie: „Już wystarczy, teraz jestem zadowolona”?

Obfitość i niedobór

No właśnie, jak odpuścić rywalizację w biznesie? Pozwolić innym siebie dogonić? Dopuścić do tego, by ktoś inny zabrał to, co Ty mogłabyś mieć, gdybyś była wystarczająco szybka?

Wiele zależy od tego, jak postrzegasz otaczającą Cię rzeczywistość, bo to „ustawia” Cię w konkretnej pozycji z określonym podejściem do działania.

Zastanów się, czy widzisz świat jako miejsce pełne obfitości, z której możesz czerpać bez lęku, w poczuciu, że ile byś nie wzięła, i tak uszczkniesz zaledwie drobny kęs z tego ogromu, jaki daje Ci życie? Czy raczej postrzegasz swoją rzeczywistość jako przestrzeń, zawierającą ograniczoną ilość dobra, która wciąż się zmniejsza i kiedyś się wyczerpie? I dlatego boisz się, że jeśli ktoś inny „zabierze” zbyt duży kawałek sobie, dla Ciebie zostanie za mało?

Stephen Covey pisał o tym w swoim klasyku 7 nawyków skutecznego działania. Według niego ludzi można podzielić na 2 grupy:

  1. tych, którzy tkwią w mentalności niedoboru i postrzegają świat w taki sposób, jakby była w nim ograniczona ilość dobra
  2. i tych, którzy osadzeni są w mentalności dostatku i ufają, że obfitości wystarczy dla wszystkich.

Ludzie z mentalnością niedoboru noszą w sobie nieustanny lęk, że ktoś może być „lepszy”, że może zabrać „zbyt dużo”, że może odnieść większy sukces. A ponieważ ten lęk wynika z niskiego poczucia własnej wartości, opieranego na porównywaniu się z innymi, nierzadko sukces kogoś innego odbierają tak, jakby to była ich porażka. Chociaż ten ktoś niczego im nie zabrał, oni czują się tak, jakby to właśnie się stało.

Dlatego nie potrafią się cieszyć z osiągnięć innych ani dzielić się uznaniem, prestiżem czy zasługami. Nawet jeżeli na zewnątrz próbują okazywać radość, wewnątrz czują się gorsi, okradzeni, pozbawieni czegoś, co mogło być „ich”. Podświadomie zaczynają innym życzyć źle i wypatrują w czyichś działaniach potknięć, niedociągnięć i błędów.

Mentalność dostatku – jak ją w sobie rozwijać?

Mentalność dostatku wynika przede wszystkim z głębokiego, stabilnego poczucia własnej wartości. Z poczucia, że możesz mieć wszystko, co dla Ciebie najlepsze. Że dostaniesz, tak samo jak inni. Niczego dla Ciebie nie zabraknie.

A pierwszy krok do wzmacniania poczucia własnej wartości to rozwijanie w sobie świadomości, że Twoja wartość nie zależy od Twoich sukcesów, od tego, jak wypadasz w porównaniach i ile osiągnęłaś w życiu. Twoja wartość jest wewnątrz Ciebie i nie podlega wahaniom w zależności od tego, czy właśnie prowadzisz w jakimś wyścigu, czy spadłaś na dalsze miejsce.

Nie ma takiej porażki, która mogłaby sprawić, że Twoja wartość będzie mniejsza. To Ty umniejszasz swoje poczucie tej wewnętrznej wartości, postrzegając porażkę jako wyznacznik własnej samooceny.

Jak najczęściej skupiaj się na tym, jakie masz unikalne talenty, zalety i co czyni Cię wyjątkową. Bo kiedy zdasz sobie sprawę, że każda ludzka istota jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju, dostrzeżesz absurd porównywania się. To tak, jakbyś porównywała różę z orchideą, talent do malowania obrazów z talentem do zarządzania firmą, rozwój kariery z macierzyństwem. Co jest lepsze? Nic. To są różne kwiaty, różne talenty i różne opcje. Żadna z nich nie jest lepsza ani gorsza.

Staraj się postrzegać siebie i inne osoby jako całość, a nie „wyjmować” z nich jakieś konkretne cechy czy umiejętności i porównywać je z własnymi umiejętnościami w tym samym obszarze. Bo nawet jeżeli nie posiadasz określonej cechy, to zapewne dysponujesz innymi, którymi nie mogą pochwalić się ludzie wokół. Pamiętaj, że to właśnie suma, unikalna kompozycja różnych cech i zalet, predyspozycji i umiejętności sprawia, że każdy człowiek jest kimś absolutnie niepowtarzalnym.

A ponieważ pojawiłaś się na świecie jako całkowicie unikalna istota, wszystko, czego potrzebujesz, to dostrzec w sobie to, co czyni Cię wyjątkową, i korzystać z tego w pełni, z każdym dniem osadzając się mocniej w poczuciu własnej wartości i wyjątkowości.

Jeżeli temat poczucia własnej wartości jest dla Ciebie żywy i chcesz popracować nad nim głębiej, weź udział w II edycji mojego kursu „Jesteś wartościowa! Uwierz w siebie i działaj”. Szczegóły możesz sprawdzić tutaj.

A może warto zaufać?

Ludzie z mentalnością obfitości nie odczuwają tej przemożnej potrzeby porównywania się z innymi i ciągłego współzawodniczenia. Bo ich poczucie własnej wartości opiera się na wewnętrznym przekonaniu, że są godni i że zasługują na wszystko, co najlepsze. Są świadomi własnych zalet, talentów, wyjątkowości. Czują się bezpieczni, bo wiedzą, że życie jest hojne, a obfitość jest wszędzie dookoła.

Taka mentalność rodzi radość, satysfakcję i lekkość w działaniu. Daje też umiejętność cieszenia się z sukcesów innych. Bo czyjś sukces nie oznacza „pochłonięcia” zbyt dużej ilości tortu i zmniejszenia szans innych ludzi.

Gdy jesteś w stanie zaufać, że możesz iść swoją ścieżką i we własnym tempie, bez kopiowania innych ani powielania narzucanych przez kogoś rozwiązań, bez lęku, że gdy tego nie zrobisz, będziesz za bardzo odstawać od peletonu, możesz naprawdę odetchnąć. Poczuć wreszcie przyjemność z tego, co robisz, i pozbyć się napięcia.

Wyobraź sobie, że robisz swoje z pasją i autentycznością. Prowadzisz np. wspaniałą kwiaciarnię i z radością przychodzisz każdego dnia do pracy. Kochasz być wśród kwiatów i wiesz, że one kochają Ciebie. Masz do nich „rękę” i Twoi klienci też to wiedzą – dlatego kupują właśnie u Ciebie.

W takiej sytuacji nie przeszkadza Ci to, że na tej samej ulicy otworzyła się inna kwiaciarnia. Patrzysz na konkurencję z życzliwością. Oni też mają prawo tutaj być.

Robisz swoje ze spokojem i zaufaniem. Nie musisz się z nikim ścigać. Bo wiesz, że otacza Cię obfitość i możesz z niej czerpać tyle, ile chcesz.

Pobierz bezpłatny poradnik –
Sprawdź, czy grozi Ci wypalenie zawodowe

Zadbaj dziś o siebie – inni będą Ci wdzięczni

Dowiesz się:

  • czy masz objawy wypalenia zawodowego,
  • jak sobie radzić, jeśli zauważasz je u siebie,
  • do czego mogą doprowadzić,
  • dlaczego przedsiębiorcy są narażeni na wypalenie zawodowe.
wypalenie_form
Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Małgorzata Trzaskowska

Coach, trenerka rozwoju osobistego, autorka książki „Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”. Propagatorka życia w zgodzie ze sobą, autorka bloga ogrodprzemian.pl i licznych artykułów o tematyce rozwojowej, mówczyni.

Po kilkunastu latach pracy menedżerskiej w międzynarodowych korporacjach rozpoczęła nowy etap swojej zawodowej drogi. Obecnie wspiera kobiety, prowadząc indywidualne sesje coachingowe i warsztaty oraz dzieląc się wiedzą i inspiracją na swoim fanpage’u.