Marketing Sprzedaż

Simply the best – 4 najważniejsze i prawdopodobnie najlepsze zwroty, jakie możesz wykorzystać w CTA

Paulina Pietrzak-Jaworska

Nie wiem, czy masz tego świadomość, ale od przycisku CTA zależy los Twojego landing page’a – w końcu ludzie, którzy nie klikają, są też ludźmi, którzy nie kupują. A nie robią tego z różnych powodów. Czasem Twoje hasło ginie w zalewie superfajnych i supernowoczesnych grafik. Czasem w ogóle go nie widać. A czasem jest tak beznadziejne, że nikt nie wie, o co w nim chodzi. Jak tego uniknąć?

Czytaj dalej.

Wielu marketerów tak bardzo fiksuje się na kolorze i kształcie przycisku, że totalnie zapomina o ciekawym copy. A tymczasem to przecież właśnie słowa są tym, co ma skłonić do akcji – w końcu nazwa „Call To Action” zobowiązuje, prawda?

Nie da się ukryć.

I właśnie dlatego przez kilka ostatnich dni błądziłam w internecie w poszukiwaniu najlepszych zwrotów – prawdziwych copywriterskich evergreenów, które mają największą szansę na konwersję. Za chwilę dowiesz się, jakie perełki udało mi się wyłuskać ze stosu e-sklepów, stron 404 i… reklam z kotami.

1. Kliknij i dowiedz się więcej

Jak widzisz, zaczęłam od najprostszego i chyba najczęściej spotykanego hasła. Nic dziwnego – proste rozwiązania są najczęściej również tymi najlepszymi.

Bo mówiąc klientowi, co otrzyma lub zyska po kliknięciu przycisku, naprawdę możesz zwiększyć klikalność swojego CTA. Poza tym, nie ma tu miejsca na niespodzianki i ukryte znaczenia, co dodatkowo buduje zaufanie. I mam na to co najmniej jeden dowód.

Przykład

Jest nim historia amerykańskiej agencji Impact, która w ramach eksperymentu zamieniła w jednym z formularzy hasło „free download” na „show me how to attract more customers”. Obietnica przyciągnięcia nowych klientów, którą złożono w CTA, zachęciła do pobrania materiałów równo 78,5% więcej osób w porównaniu do wcześniejszej wersji. I to w pierwszych kilku tygodniach od publikacji!

Niesamowite, prawda? A teraz wyobraź sobie, jaki efekt mogłaby osiągnąć agencja, gdyby copywriter utrzymał hasło w formie pierwszej osoby. Spoiler alert – byłby spektakularny.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

2. Tak, chcę dowiedzieć się więcej

Bo okazuje się, że zastosowanie w przycisku formy pierwszoosobowej potrafi zwiększyć jego klikalność o jakieś 90%.

Dzieje się tak, ponieważ takie CTA mówi głosem konsumenta, zmniejszając przy okazji dystans między nim a marką. Mówiąc najprościej – czytając napis na przycisku, Twój klient odnosi wrażenie, że słowa, które czyta, są jego słowami. Że to on, a nie przypadkowa osoba, chce dowiedzieć się więcej.

A już w ogóle super byłoby, gdyby Twoje CTA przy okazji przemycało alternatywną możliwość reakcji. Już tłumaczę, o co chodzi.

3. Chcesz dowiedzieć się więcej? Tak / nie

Dawanie możliwości wyboru to prawdopodobnie najlepszy prezent, jaki możesz sprawić swojemu klientowi – uwielbiamy przecież podejmować decyzje i wybierać spośród różnych dostępnych opcji.

Dzieje się tak, ponieważ lubimy mieć poczucie decyzyjności. Kochamy wiedzieć, że jest alternatywa, z której w każdej chwili można skorzystać – to daje poczucie wolności. Poza tym, dodatkowa opcja wyboru w CTA może posłużyć jako wzmocnienie pozytywnego wydźwięku tej pierwszej. Spójrz sam.

Który przykład mocniej do Ciebie przemawia?

  1. Chcę pobrać kurs „System Partyzanckiej Promocji”
  2. Chcę pobrać kurs „System Partyzanckiej Promocji” – z dodaną poniżej alternatywą w postaci CTA z hasłem: „Nie jestem zainteresowany kursem i nie chcę poznać niestandardowych metod na zwiększenie sprzedaży”.

Jak widzisz, druga opcja nie tylko daje poczucie decyzyjności, ale też od razu pokazuje, jak wiele klient może stracić, rezygnując z udziału w kursie. Mało tego. Nawet, jeśli za pierwszym razem wybierze opcję „Nie jestem zainteresowany”, to przy okazji kolejnego spotkania z Twoją alternatywą może zmienić zdanie.

No chyba że oferta ma limit czasowy.

4. Dowiedz się więcej jeszcze dziś

Nie wiem, jak Ty, ale ja wyjątkowo często trafiam na oferty limitowane czasowo. I nie wiem, jak na Ciebie – ale na mnie działają wyjątkowo dobrze. Zresztą nie tylko na mnie.

Takie CTA mocno opierają się na emocjach – głównie na obawie przed utraceniem wyjątkowej, limitowanej szansy. A przecież nic tak nie motywuje do działania jak strach. Nie chcesz przecież przegapić czegoś ważnego wyłącznie dlatego, że zastanawiałeś się zbyt długo, prawda?

Za chwilę pokażę Ci, jak to działa w praktyce.

Przykład

Galeria Mondo to miejsce, w którym sprzedawane są m.in. plakaty filmowe. W teorii to nic specjalnego i przy odrobinie szczęścia można kupić je w każdym kinie. Ale plakaty od Mondo są wyjątkowe – ich liczba jest mocno ograniczona, podobnie jak czas, kiedy można je kupić. Dzięki temu plakaty wyprzedają się w ciągu kilku minut. I to naprawdę robi wrażenie.

Pora więc zadać sobie pytanie...

Czy powinienem zmienić swoje CTA?

Odpowiedź będzie krótka, ale konkretna – bo mówiłam już dziś, że proste rozwiązania są też najlepsze.

Powinieneś zmieniać i testować swoje CTA.

Bo nawet jeśli czujesz, że Twoje teksty wymiatają i bez tego, to jednak mimo wszystko warto sprawdzać nowe rozwiązania. I właśnie dlatego przygotowałam dla Ciebie poniżej krótką ściągę – ot tak, żeby łatwiej Ci było uporządkować wnioski z dzisiaj i wdrożyć je testowo do swoich projektów. Bo człowiek (i firma!), który się nie rozwija, to nie człowiek, który stoi w miejscu. To człowiek, który się cofa.

cta
Paulina Pietrzak-Jaworska

Specjalista w dziedzinie content marketingu i mediów społecznościowych. Na co dzień opiekuje się Fanpage’em Coraz Lepszej Firmy i Forum Coraz Lepszych Przedsiębiorców oraz wspiera rozwój bloga.