Julita Zdrada-Nowak (przedsiębiorca): Ufam Kasi i ufam jej doświadczeniu, ponieważ już, no, niejeden biznes, yy, prowadziła i, i wiem, że po prostu tak trzeba zrobić. No i to działa i po prostu to trochę jak w Kuchennych Rewolucjach. I ja miałam taką właśnie rewolucję myślową razem z Kasią i Kasia zrobiła rewolucję mojego biznesu dzięki temu, i ja teraz mogę sobie spokojnie funkcjonować.
Julita Zdrada-Nowak: Mamy doradcę, który nam pokazuje, jak się uczyć, i można przeczytać setki książek i tak jak ja pewne rzeczy próbować wdrażać. Ale jeżeli jest w tym chaos, to niestety, ale to nigdy nie będzie funkcjonować. Także powiedziałabym, że jeżeli jest problem i zauważa ten problem jako przedsiębiorca, to musi znaleźć jakiegoś mentora, który po prostu pokaże mu, co zrobić i co poukładać w firmie, żeby to działało sprawniej.
Julita Zdrada-Nowak: No efekty są niesamowite i zauważalne właściwie na każdym etapie. Dlatego że dzisiaj, drukując raport dzienny z kasy, po prostu widzę, że to, co jest dziennie, kiedyś było miesięcznie, więc to jest naprawdę niesamowity przeskok.
Katarzyna Zych (Coraz Lepszy Doradca): Ja myślę, że przede wszystkim słowa naszych klientów są najlepszym motywatorem do tego, by spojrzeć na swój biznes tak całkowicie z zewnątrz i zastanowić się, czy przypadkiem nie potrzebuje nieco innej perspektywy, inspiracji, wskazówki, być może zewnętrznego doświadczenia.
Katarzyna Zych: Fajnie jest się uczyć na swoich błędach, ale czasem niektórych po prostu można uniknąć.
Julita Zdrada-Nowak: Bardzo lubię pomagać ludziom i najcudowniejszym uczuciem jest to, kiedy ktoś schodzi z fotela, kiedy paznokieć go bolał, i wstaje, i mówi: „Pani Julito, pani jest cudotwórcą. Już mnie nie boli”, i to jest najcudowniejsze na świecie.
Michał Bugno (prowadzący): Dzień dobry, drodzy przedsiębiorcy. Czas na kolejną rozmowę na temat Coraz Lepszego Doradztwa. Dzisiaj po raz kolejny porozmawiam z konsultantem biznesowym Coraz Lepszej Firmy Katarzyną Zych. Cześć, Kasiu. Cześć. A także z kobietą, która pozwala klientom zadbać o zdrowe i piękne stopy. Właścicielka Centrum Terapii Stopy w Olkuszu, Julita Zdrada Nowak. Cześć, Julito.
Julita Zdrada-Nowak: Cześć.
Michał Bugno: Zacznijmy naszą rozmowę, przenosząc się do roku dwa tysiące dziewiętnastego, kiedy miałaś dwadzieścia cztery lata. Byłaś po studiach magisterskich, w trakcie studiów doktoranckich. Poszukiwałaś pracy i zastanawiałaś się, co dalej robić ze swoim życiem. Ojciec, z tego, co rozmawialiśmy, doradzał Ci, żebyś zaczęła tworzyć własny biznes. Jak wyglądały Twoje biznesowe początki?
Julita Zdrada-Nowak: To było całkiem niespodziewane, bo ja się bardzo opierałam i nie chciałam zakładać biznesu, że to takie trudne, a nikt mnie nie będzie wspierał i tak dalej. Ale ostatecznie, przeglądając Facebooka, pokazała się oferta sprzedaży gabinetu właśnie w Olkuszu i stwierdziłam, że skoro mam przejąć gotowy biznes, to tak naprawdę robotę mam zrobioną i wchodzę już na inny poziom zarządzania przedsiębiorczości i tak dalej. No jednak w momencie, kiedy weszłam w tą lokalizację, to był luty 2020 roku, a za miesiąc zaczęła się pandemia. Także w momencie, kiedy ja zaczęłam, tak naprawdę spędziłam w gabinecie miesiąc czasu. Później był on zamknięty do połowy maja ze względu na obostrzenia. Także okazało się, że trochę wpadłam w takie małe bagienko, ale powoli się z niego zaczęłam wygrzebywać.
Michał Bugno: Ale generalnie, kupując ten gabinet kosmetologiczny, miałaś wrażenie, że kupujesz gotowy biznes.
Julita Zdrada-Nowak: Tak.
Michał Bugno: Że kupujesz wyposażenie, sprzęt, pracowników i bazę klientów, którzy korzystają z tych usług. A okazało się, że kupiłaś co?
Julita Zdrada-Nowak: Kota w worku, bo były tam trzy dziewczyny, które pracowały. Okazało się, że jedna i tak się chciała przebranżowić, więc po prostu odeszła. Druga była przedszkolanką, która robiła zabiegi laserowe, więc nie chciałam współpracować z taką osobą. No i trzecia osoba też po prostu zrezygnowała ze współpracy ze mną, więc ostatecznie zostałam z tym sama. Kalendarz, który mi zostawiono, okazało się, że nie był zapisany żadnymi klientami. Tak naprawdę nie pozwolono mi, ta właścicielka ówczesna nie pozwoliła mi wejść wcześniej, żeby porozmawiać z tymi pracownikami, przyjrzeć się pracy gabinetu. Tylko tak naprawdę w momencie, kiedy go wyczyściła ze swoich rzeczy, to ja mogłam po prostu tam wejść.
Michał Bugno: Ale mimo to w tobie nie wzbudzało to wtedy podejrzeń. Miałaś dwadzieścia cztery lata i zaakceptowałaś to, że ona po prostu nie chce ci pokazać, jak wygląda ten biznes. Nie chce cię zapoznać z pracownikami.
Julita Zdrada-Nowak: No bo cóż wie dwudziestoczterolatka na temat prowadzenia biznesu? Jakby nie miałam żadnego wsparcia takiego dookoła, gdzie by mi ktoś powiedział: „Słuchaj, zastanów się, albo to trzeba sprawdzić, przebadać, zobaczyć, czy mają procedury, jak funkcjonują, jak zapisują klientów, a numery telefonu i tak dalej. Po prostu wejdź tam do środka i zobacz, jak funkcjonują, bo jeżeli tego nie zrobisz, to po prostu, no, jedna wielka ściema tak naprawdę”. No niestety, bardzo boleśnie się o tym przekonałam.
Michał Bugno: I powiedzmy sobie, jaka to była kwota, którą zainwestowałaś w ten biznes.
Julita Zdrada-Nowak: Sto tysięcy złotych.
Michał Bugno: I straciłaś te pieniądze.
Julita Zdrada-Nowak: No czy straciłam? Teraz mogę patrzeć to na, na patrzeć na te pieniądze na zasadzie inwestycji. Bo gdyby nie to, że wtedy kupiłam ten gabinet, to nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj.
Michał Bugno: Ale do tego miejsca doprowadziła cię też droga i współpraca z Coraz Lepszą Firmą. W jakich okolicznościach trafiłaś na Coraz Lepszą Firmę, na program rozwoju?
Julita Zdrada-Nowak: I tutaj, tak samo jak na gabinet, trafiłam na reklamę na Facebooku. Kupiłam produkt za dziewięćdziesiąt siedem złotych i później skontaktował się ze mną konsultant, który przedstawił mi wszystkie zalety programu rozwoju. A po przesłuchaniu tej lekcji ja wiedziałam, że to jest coś dla mnie, że po prostu potrzebuję takiego drogowskazu, bo część z tych lekcji może się wydawać, że jest bardzo oczywista, ale fajnie, że ona jest oczywista, ale fajnie systematyzuje cały program rozwoju, to, co trzeba robić. Podeszłam do tego, wprowadzając te kroki powolutku, ale nie wszystkie lekcje byłam w stanie wdrożyć, bo nie wiedziałam, jak. I wtedy już wiedziałam, że potrzebuję kogoś, kto mi to pomoże, kto mi przedstawi, jak to zrobić, żeby na moim podwórku to po prostu działało.
Michał Bugno: Taka inicjatywa wyszła z twojej strony czy dostałaś taką propozycję z Coraz Lepszej Firmy, żeby podjąć współpracę w ramach Coraz Lepszego Doradztwa?
Julita Zdrada-Nowak: Jak dzwoniono do mnie po, jakby w trakcie programu rozwoju, to ja pytałam o to, czy jakby te lekcje są po prostu taką podstawą do tego, żeby pracować dalej i czy ktoś będzie się ze mną w tej sprawie konsultował i na przykład sprawdzał albo podpytywał, jak mi idzie. Dowiedziałam się, że, no, jakby mogę się kontaktować z Coraz Lepszą Firmą, ale to nie będzie taka konsultacja indywidualna. A już wtedy, to była chyba piąta czy szósta lekcja programu rozwoju, wiedziałam, że ja potrzebuję takiego indywidualnego podejścia.
Michał Bugno: Kasiu, jak ty zapamiętałaś początki waszej współpracy w ramach Coraz Lepszego Doradztwa? Kiedy po raz pierwszy porozmawiałaś z Julitą o jej problemach biznesowych?
Katarzyna Zych: Jak spotkałyśmy się po raz pierwszy podczas konsultacji, to ja miałam bardzo szybko takie poczucie, jeszcze nawet przed etapem wykonania pełnego audytu, że znajdujemy się w punkcie zero. Mamy zero klientów, zero rentowności i zero perspektyw w takim modelu biznesowym, który po prostu do tej pory funkcjonował. Ale z drugiej strony zobaczyłam też taką silną kobietę, która poradzi sobie z tym wyzwaniem. Więc rzeczywiście, no, priorytetem było to, aby jak najszybciej podjąć działanie, które pozwoli po prostu Julicie stanąć na nogi po tych trudnych miesiącach i pandemicznych, i tego falstartu biznesowego. Więc tak jak w różny sposób modelujemy procesy doradcze, bo wiadomo, że po prostu te cele, z którymi przychodzą klienci, są bardzo różne, no to tutaj była taka sytuacja, w której rzeczywiście ważne było, żeby działać po prostu jak najszybciej i w pierwszej kolejności postawić też Julitę i firmę finansowo na nogi.
Michał Bugno: W trakcie tych rozmów o doradztwie zazwyczaj pytam, jakie były pierwsze problemy biznesowe, które staraliście się rozwiązać. A w tym przypadku, z tego, co mówisz, była potrzeba zbudowania firmy od zera.
Katarzyna Zych: Tak, dokładnie. Dlatego że, tak jak tutaj już zresztą padło, ten zakupiony model biznesowy, no, okazał się taką klasyczną wydmuszką. Jakby za tą transakcją tak naprawdę nie stała żadna wartość. To nie była koncepcja biznesu, to nie była tak naprawdę, nawet można powiedzieć, marka. W gruncie rzeczy nie do końca nawet właśnie potencjał po prostu takiego działania rynkowego. Miałam poczucie, patrząc na to z zewnątrz, że, mówiąc wprost, łatwo ktoś pozbył się po prostu biznesu, z którym być może sam nie do końca sobie radził. Także zdecydowałyśmy się właściwie na przebudowanie tej firmy absolutnie od początku, biorąc też pod uwagę przede wszystkim kierunek, w którym chciała się docelowo Julita rozwijać. Dlatego że te usługi kosmetyczne, które były takie bardzo chaotyczne i trochę prowadzone na zasadzie: chwyćmy się tego, co nam da możliwość przetrwania, absolutnie nie były tym kierunkiem, w którym, no, docelowo po prostu też Julita widziała swoją firmę. Także właściwie w kilka miesięcy przebudowałyśmy ten biznes.
Michał Bugno: No to powiedzmy sobie, na czym dokładnie polegała ta zmiana branży.
Julita Zdrada-Nowak: Przede wszystkim trzeba było wyjść z tego chaosu henny, paznokci, depilacji woskiem, zabiegów na twarz i takiej typowej kosmetyki podstawowej i wyspecjalizować się w kierunku podologii. W momencie, kiedy pracowałam z klientami, najwięcej tego typu problemów pojawiało się w lato. Ze względu na to, że w lato eksponujemy stopy. Zauważyłam, że dużo osób boryka się z problemami stóp i miałam na studiach zajęcia z podologii. Pierwsza moja praca też była z podologiem, więc stwierdziłam, że może to jest dobry kierunek i zaczęłam sobie przypominać te pewne rzeczy, czytać książki, poszukiwać rozwiązań. Zapisałam się na studia dotyczące typowo podologii i tak naprawdę stworzyłyśmy Gabinet typowo podologii, gdzie chcę holistycznie patrzeć na problemy stóp. Bo odcisk to nie jest tylko odcisk i usunięcie odcisku nie powoduje, że on nie powróci. Tu trzeba zajrzeć trochę głębiej, zastanowić się nad podstawą. Więc w tym momencie współpracuję z fizjoterapeutą. Druga sprawa, z którą przychodzą już aktualnie teraz klienci, to jest problem po różnego rodzaju usługach stylizacji paznokci, gdzie te paznokcie po prostu dobrze po tym nie wyglądają i przychodzą do mnie po pomoc, co zrobić. Więc stwierdziłam, że dobrze byłoby mieć stylistkę paznokci, która będzie ze mną stricte ściśle współpracować po to, żeby znowu zapewnić jak najlepszą opiekę klientom. I dzisiaj klienci to bardzo doceniają.
Michał Bugno: Czyli w ramach Centrum Terapii Stopy w Olkuszu działacie w tej chwili w trójkę, w trzy osoby.
Julita Zdrada-Nowak: Tak.
Michał Bugno: Jak oceniasz poziom zainteresowania podologią? Na ile on wzrósł w trakcie ostatnich lat, zwłaszcza wśród mężczyzn, gdzie nie było to taką oczywistą rzeczą jeszcze pewnie kilka lat temu?
Julita Zdrada-Nowak: Najczęściej historia jest taka: dzwoni żona, żeby zapisać męża, bo jest problem z wrastającym paznokciem. W momencie, kiedy ten zawstydzony mężczyzna przychodzi i zaczynam mu tłumaczyć, że to nie jest takie proste i że sam by sobie z tym nie poradził, i za chwilę tu by się pojawiła ropa, i później nie dałoby się już uratować tego paznokcia, i być może skończyłoby się to chirurgiem, gdyby przez dwa miesiące nic z tym nie robił. I kiedy uśmierzam ten ból i zaczynam prowadzić terapię wrastającego paznokcia, okazuje się, że jednak to nie było takie złe, że to trochę jak wizyta u lekarza i że naprawdę nie ma się czego wstydzić, bo traktuję swoją pracę jak pracę, jak pasję. I ja nie oceniam ludzi. Nie, absolutnie nie wychodzę z jakimiś takimi głupimi komentarzami. A nawet jak ktoś mówi, że się wstydzi, to ja mówię: proszę się absolutnie nie wstydzić, żeby nie rozpatrywać tego na takim poziomie. I później ci klienci zostają ze mną właśnie na taką typową pielęgnację podologiczną, żeby pilnować te paznokcie, żeby one już nigdy więcej nie wrastały. I ci ludzie wiedzą, że w momencie, kiedy przychodzą do mnie, ja to kontroluję co te dwa, trzy miesiące, to nie ma takiej opcji, że jeżeli zauważę, że coś się dzieje, nie zareaguję od razu. Bo uważam, że profilaktyka jest dużo lepsza niż leczenie i czasem kilogram profilaktyki jest dużo ważniejszy niż gram leczenia.
Michał Bugno: Jasne, i w ramach tej profilaktyki dzisiaj możesz pomagać wielu swoim klientom. Natomiast żeby tak się stało, to trzeba było przez te półtora roku współpracować z Kasią. To porozmawiajmy teraz o działaniach, które podjęłyście w ramach budowania tej firmy praktycznie od zera. Bo chcemy też dzisiaj wyraźnie powiedzieć, że Coraz Lepsze Doradztwo jest również dla małych przedsiębiorców, dla mikroprzedsiębiorców, a nawet dla ludzi, którzy zaczynają od zera.
Julita Zdrada-Nowak: Generalnie one są głównie dla małych przedsiębiorców, takich jak ja, ponieważ, no, ja byłam samotna w biznesie, nie miałam żadnego wsparcia ani pracowników, ani żadnego zarządu, który by mi powiedział: słuchaj, idziemy w tą stronę, bo to jest dobry kierunek. Także Kasia była takim drogowskazem tak naprawdę, który jest potrzebny.
Katarzyna Zych: Ale też tak naprawdę przepracowałyśmy, no, właściwie każdy element tego biznesu, tworząc go od początku. Na początku też takim jednym z wyzwań na pewno była kwestia obrania pewnych konkretnych celów biznesowych. My tak tutaj sobie w kuluarach naszej pracy doradczej dzisiaj przywołujemy te początki pracy i też cele, chociażby finansowe po prostu, które się pojawiały na samym starcie. I myślę, że do dzisiaj Julita wspomina ten moment, kiedy zadałam jej pytanie: słuchaj, dlaczego chcesz tak mało zarabiać? Bo rzeczywiście po prostu wymagały te cele skorygowania.
Michał Bugno: Julita, jaka to była kwota?
Julita Zdrada-Nowak: Cztery tysiące. Ja po prostu chciałam mieć cztery tysiące co miesiąc.
Michał Bugno: Cztery tysiące złotych. To było twoje marzenie.
Julita Zdrada-Nowak: To było moje marzenie na tamten moment.
Michał Bugno: Kasia zareagowała zaskoczeniem.
Katarzyna Zych: Tak, zareagowałam dużym zaskoczeniem.
Michał Bugno: Julita, kiedy Kasia zapytała ciebie, dlaczego chcesz tak mało zarabiać, co jej odpowiedziałaś?
Julita Zdrada-Nowak: No ja byłam w szoku. Mówię: jak mało cztery tysiące w momencie, kiedy nie zarabiam nic? Cztery tysiące to jest po prostu taka kwestia na przetrwanie, a potem zobaczymy. A Kasia mówi: nie, nie, absolutnie. Julita, ty musisz zarabiać więcej.
Katarzyna Zych: Tak więc skorygowanie celów i praca na liczbach na początku, bo rzeczywiście musiałyśmy się też mocno skoncentrować przede wszystkim na tym, żeby ten model nowy biznesowy po prostu dobrze poukładać na poziomie rentowności. Więc te wszystkie Excele, cenniki, kwestie po prostu rzeczywiście przeliczenia realnie kosztów były na początek sporym wyzwaniem. Ale to jest też taki absolutny fundament, żeby pewne wizje biznesowe po prostu zracjonalizować. Bo nie ukrywajmy, czasem pomysł może być dobry, założenia od strony komunikacji czy marki świetne, ale rozbijamy się po prostu o ten efekt biznesowy. Także tutaj w taki bardzo twardy sposób podeszłyśmy do tego, żeby skoncentrować się właśnie na tym, czego bardzo mocno Julicie brakowało na starcie, czyli na tej kwestii rentowności całego przedsięwzięcia. No, w dalszej kolejności oczywiście były też wyzwania związane z wystartowaniem nowej marki, która została zbudowana od podstaw. Także spory nacisk położyłyśmy na kwestie marketingowe, na kwestie zbudowania w ogóle komunikacji zewnętrznej, dotarcia do tego potencjalnego klienta. Także tutaj też ogrom pracy Julity, jeżeli chodzi o kwestie wdrożenia tego, bo cały czas przecież działała jednoosobowo, więc tutaj też było to sporym wyzwaniem, ale machina ruszyła tak naprawdę.
Julita Zdrada-Nowak: Tak, ale to też nie było tak, że jeżeli chodzi o te tabelki w Excelu, budowałyśmy to na nowo, bo ja miałam swoje przeliczenia różnego rodzaju, ale Kasia tak popatrzyła na to i mówi tak: „Julita, tego się tak nie robi”. I właśnie tego mi brakowało, żeby ktoś spojrzał na to, co robię, i powiedział: „Zrób to tak i tak, bo tak będzie najszybciej, najefektowniej i najlepiej”.
Michał Bugno: Rozumiem, że nie próbowałaś polemizować z Kasią i tylko…
Julita Zdrada-Nowak: Nie.
Michał Bugno: …po prostu wdrażałaś jej kolejne rozwiązania.
Julita Zdrada-Nowak: Trochę mnie przerażały jej pomysły na początku i mówię: „Kasia, ale jak? Jak ja mam ustalić tą stronę internetową?”.
Michał Bugno: A jakie pomysły? Co ciebie przerażało najbardziej?
Julita Zdrada-Nowak: Strona internetowa. I Kasia mówi: „Zrobimy to, zrobimy to, tylko musisz zrobić to, to, to i to, a ja ci pokażę”. No a teraz śmigam w tym WordPressie, także sama sobie tam zmieniam. Ustawiłam sklep internetowy i tak dalej.
Michał Bugno: Sama go stworzyłaś.
Julita Zdrada-Nowak: No nie sama. Z pomocą Kasi oczywiście, ale teraz już sama ją obsługuję.
Michał Bugno: Jakie były inne działania, które podjęłyście, żeby rozwijać biznes Julity?
Katarzyna Zych: Przede wszystkim od początku było wiadomo, że miejsce, w którym jesteśmy, i nawet to miejsce, do którego dążyłyśmy w pierwszym okresie, to nie jest moment i jakby charakter docelowy modelu biznesowego Julity. Ja od początku miałam takie poczucie, że Julita chce działać inaczej, chce działać trochę szerzej i bardziej kompleksowo niż zwykle jest obsługiwany pacjent podologiczny. Więc od początku ta wizja, żeby rozwinąć firmę, właśnie uzupełnić dodatkowymi usługami, właśnie konsultacjami fizjoterapeutycznymi, konsultacjami, które pomogą pacjentom również po prostu przeciwdziałać profilaktycznie właśnie tym wszystkim wyzwaniom, z którymi też Julita z nimi pracuje. To było takie docelowe też założenie. W związku z tym skoncentrowałyśmy się również na tym, żeby rozwinąć ten zakres usług, rzeczywiście zwiększyć jakby tutaj też przede wszystkim, no, po prostu wolumen biznesowy dzięki temu i mocno położyłyśmy nacisk na to. Natomiast idziemy dalej i wiadomo, że w tej wizji również było założenie, by nie rezygnować po prostu z edukowania i tego, by rzeczywiście również ten rynek stylistek paznokci i podejścia do zagadnień związanych w ogóle ze zdrowiem paznokcia zmieniać. Także przed nami również wyzwania związane z wprowadzeniem pierwszych produktów edukacyjnych dedykowanych stylistkom paznokci, więc cały czas pracujemy nad rozwijaniem tego modelu biznesowego, promowaniem go aktywnie. I to wszystko zmierza w fajnym kierunku.
Michał Bugno: I to wszystko udało się zrobić w ciągu półtora roku.
Julita Zdrada-Nowak: Zgadza się.
Michał Bugno: Półtora roku współpracy, doradztwa. Jak byś porównała etap, z którego startowałaś półtora roku temu, do momentu, w którym znajdujesz się dzisiaj? W tak krótkim czasie.
Julita Zdrada-Nowak: No efekty są niesamowite i zauważalne właściwie na każdym etapie. Dlatego że dzisiaj, drukując raport dzienny z kasy, po prostu widzę, że to, co jest dziennie, kiedyś było miesięcznie. Więc to jest naprawdę niesamowity przeskok i dzięki temu mogę się rozwijać i oferować szerszą paletę obsługi dla klienta tak naprawdę. Bo w biznesie jest tak, że, no, niestety, ale ja sama nie za wiele zdziałam, więc potrzebuję jeszcze trochę tej otoczki. Więc jeżeli pacjent przychodzi i jestem w stanie mu zaproponować rozwiązanie problemu, bo trafia do mnie już jako czwartego podologa i słyszę zdanie: „Ale nikt mi wcześniej tego nie oferował” albo „Nikt mi wcześniej nie powiedział o tym, że tak można rozwiązać ten problem”, to ja po prostu zyskuję zaufanie i dzięki temu też moja firma może się rozwijać, bo to klienci dostarczają mi pomysłów do dalszego rozwoju.
Michał Bugno: Traktujesz to jako misję?
Julita Zdrada-Nowak: Trochę tak. To jest moja pasja też. Bardzo lubię pomagać ludziom i najcudowniejszym uczuciem jest to, kiedy ktoś schodzi z fotela, kiedy paznokieć go bolał, i staje, i mówi: „Pani Julito, pani jest cudotwórcą. Już mnie nie boli”. I to jest najcudowniejsze na świecie.
Michał Bugno: Takie opinie na pewno dają najwięcej satysfakcji. Dla takich opinii warto pracować. Kasia wspomniała o produktach, które będziecie chciały wprowadzać. Jakie macie dalsze plany? I w ogóle jak postrzegasz etap, na którym znajdujesz się dzisiaj, po półtora roku współpracy w ramach doradztwa?
Julita Zdrada-Nowak: No, ten wątek edukacyjny jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ aktualnie też jestem wykładowcą akademickim. Dwa dni temu obroniłam doktorat, z czego bardzo się cieszę.
Michał Bugno: Gratuluję, wielkie brawa.
Julita Zdrada-Nowak: I to jest dla mnie ważne, bo lubię przekazywać swoją wiedzę i nie tylko profesjonalistom, ale także klientom, bo dużo rzeczy możemy zrobić inaczej albo po prostu im zapobiegać, jeżeli tylko mamy tą wiedzę. I dlatego też tym targetem są stylistki paznokci, ponieważ one po prostu nie wiedzą, jak to zrobić dobrze, żeby nie krzywdzić tych klientów. Więc jeżeli mogę podzielić się swoimi przemyśleniami, to po prostu to robię i to będzie z korzyścią dla każdego, bo i dla klienta, i dla stylistki, i ostatecznie dla mnie też.
Michał Bugno: Myślisz, że tytuł doktora może ci pomóc we wzbudzaniu jeszcze większego zaufania wśród klientów?
Julita Zdrada-Nowak: Może troszkę tak, ale nie rozpatruję tego w takich kategoriach. To była po prostu moja ambicjonalna zachcianka. Zawsze chciałam być jak Dexter z Laboratorium Dextera, więc dzisiaj jestem Dexterem.
Michał Bugno: A wracając do tego etapu, masz poczucie, że udało się zrobić dużo, ale ciągle to jest początek?
Julita Zdrada-Nowak: Tak, tak, to jest bardzo... Bardzo mocna myśl, ale faktycznie tak jest, że tak naprawdę stoję jeszcze na początku, że dużo już zostało zrobione, co Kasia mi wczoraj uświadomiła, ale jeszcze dużo pracy jest przede mną, że to jeszcze nie jest etap, na którym chciałabym zakończyć.
Michał Bugno: Kasiu, w czym tkwi sukces waszej relacji, waszej współpracy, w tym, że dobrze się ze sobą dogadujecie?
Katarzyna Zych: Całego procesu sukces, powiedziałabym, tak naprawdę. No, w małych krokach, bo my bardzo często po prostu też oczekujemy i czasem przyłapuję nawet też Julitę na tym, że oczekujemy tych spektakularnych sukcesów, tych kamieni milowych, tych momentów po prostu chwały i takiego rzeczywiście poczucia, że jesteśmy w jakimś miejscu docelowym. A budowanie biznesu to jest ogrom małych kroczków i takich czasem quick winów, które polegają na tym, że właśnie wprowadzamy jakąś zmianę, nowy produkt, nowy rodzaj usługi, doskonalimy po prostu pewne rzeczy, a czasem zmieniamy coś o sto osiemdziesiąt stopni. Ale też metodą małych kroków. Tych małych kroczków udało się w tych ostatnich miesiącach zrobić bardzo dużo. I właśnie wczoraj w kuluarach, rozmawiając po prostu gdzieś, zapaliłam tą lampkę, bo czasem się o tym zapomina po prostu, w jakim miejscu było się te kilkanaście miesięcy temu. Więc ja myślę, że ten sukces tutaj wynika z tego, że był potencjał, był plan, była gotowość na ciężką pracę, dlatego że Julita jest niesamowicie pracowitą uczestniczką doradztwa, więc dla mnie to jest przyjemność współpracować z nią w procesie. Dlatego że cokolwiek zaplanujemy, jest po prostu wdrażane. Jest to działanie i w tym jest siła tak naprawdę, która mi również jako doradcy pozwala myśleć, że jesteśmy na początku tej biznesowej drogi i że naprawdę za kilka lat, jak spotkamy się tutaj, to będziemy rozmawiać o dużo większej skali biznesu.
Michał Bugno: Julita, jak to wygląda z Twojej perspektywy, ta współpraca z Kasią?
Julita Zdrada-Nowak: No to jest cudowne. To jest po prostu taki mój bacik trochę nad głową, który mówi: Julita, robimy tak i tak, a ja pokornie mówię: dobrze, to robimy tak i tak. I może nie zawsze się z tym zgadzam, ale ufam Kasi i ufam jej doświadczeniu, ponieważ już, no, niejeden biznes prowadziła i wiem, że po prostu tak trzeba zrobić. No i to działa. I po prostu to trochę jak w Kuchennych Rewolucjach. I ja miałam taką właśnie rewolucję myślową razem z Kasią i Kasia zrobiła rewolucję mojego biznesu dzięki temu. I ja teraz mogę sobie spokojnie funkcjonować.
Michał Bugno: Czyli, podsumowując naszą rozmowę, okazuje się, że Coraz Lepsze Doradztwo jest idealnym rozwiązaniem dla każdego, kto zaczyna przygodę z biznesem.
Julita Zdrada-Nowak: Tak, to prawda.
Michał Bugno: W jaki sposób zachęciłabyś, Kasiu, do współpracy potencjalnych klientów?
Katarzyna Zych: Ja myślę, że przede wszystkim słowa naszych klientów są najlepszym motywatorem do tego, by spojrzeć na swój biznes tak całkowicie z zewnątrz i zastanowić się, czy przypadkiem nie potrzebuje nieco innej perspektywy, inspiracji, wskazówki, być może zewnętrznego doświadczenia. Fajnie jest się uczyć na swoich błędach, ale czasem niektórych po prostu można uniknąć. Także ja zapraszam wszystkich do procesu, którzy chcą zyskać trochę szersze spojrzenie na to, co naprawdę można w tym biznesie zrobić.
Michał Bugno: Julita, gdyby ktoś dzisiaj zapytał Ciebie, jakiś drobny przedsiębiorca, dlaczego warto skorzystać z Coraz Lepszego Doradztwa, to co byś mu odpowiedziała?
Julita Zdrada-Nowak: Że matematyki też możemy nauczyć się z książki, ale jednak ten nauczyciel wspomaga nas w tym nauczaniu i uczeniu się matematyki. I tu jest tak samo. Mamy doradcę, który nam pokazuje, jak się uczyć, i można przeczytać setki książek i tak jak ja pewne rzeczy próbować wdrażać, ale jeżeli jest w tym chaos, to niestety, ale to nigdy nie będzie funkcjonować. Także powiedziałabym, że jeżeli jest problem i zauważa ten problem jako przedsiębiorca, to musi znaleźć jakiegoś mentora, który po prostu pokaże mu, co zrobić i co poukładać w firmie, żeby to działało sprawniej.
Michał Bugno: Bardzo dziękuję za rozmowę. Julita Zdrada-Nowak oraz Katarzyna Zych rozmawiały dzisiaj ze mną na temat Coraz Lepszego Doradztwa. Dziękuję bardzo.
Julita Zdrada-Nowak: Dziękujemy.
Katarzyna Zych: Dzięki.
Michał Bugno: Jeżeli czujesz, że Coraz Lepsze Doradztwo to coś dla Ciebie, kliknij w link i zostaw do siebie kontakt.