Inspiracje

Praca freelancera: jak dojść na szczyt. 21 porad dla zniecierpliwionych

Maciej Wojtas

Chcesz być zdalnym freelancerem? Zobacz, co powinieneś robić i na co musisz się przygotować, jeśli chcesz wycisnąć jak najwięcej z tej formy zarobkowania. Przeczytaj 21 rad praktyka, który w swojej karierze wolnego strzelca popełnił prawie wszystkie możliwe błędy.

UWAGA: jeśli jesteś osobą zatrudniającą freelancera, koniecznie przeczytaj ten tekst do samego końca, żeby zobaczyć, jak wygląda sytuacja po drugiej stronie barykady.

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • czy praca freelancera to zajęcie dla Ciebie,
  • jak zdobyć zlecenia.


1. Uodpornij się na samotność

Bycie zdalnym freelancerem oznacza pracę w mniej lub bardziej dojmującej samotności.

Jeśli jesteś introwertykiem, to taka informacja pewnie Cię nie rusza. Mimo wszystko jednak weź ją pod uwagę i zawczasu zadbaj o to, żeby mieć do kogo usta otworzyć. Nawet jeśli byłby to wyłącznie kontakt wirtualny, internetowy.

Na dłuższą metę samotna praca jest zabójcza dla psychiki. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie masz rodziny ani nikogo bliskiego obok siebie. Dlatego ogarniając tę sferę – od razu zyskujesz parę punktów przewagi nad konkurencją.

2. Znajdź swoją niszę/specjalizację

Odwieczny dylemat każdego freelancera: być specjalistą w kilku dziedzinach czy skupić się wyłącznie na jednej? Moim prywatnym zdaniem, warto działać w dwojaki sposób, w zależności od okoliczności zewnętrznych.

W czasach prosperity – skupiać się na wąskiej niszy. Pozycjonować się jako specjalista od czegoś bardzo konkretnego. Natomiast w czasach kryzysu – łapać zlecenia z różnych bajek, żeby przetrwać najtrudniejsze miesiące czy lata.

3. Rozdawaj wartościowe treści za darmo

To pewnie banał, ale będąc freelancerem, warto prowadzić bloga, kanał na YouTube albo podcast. Powody są 2:

  1. Pierwszy jest taki, że pracując nad treściami, sam będziesz nabywał nowych umiejętności. Ucząc innych, będziesz de facto uczył sam siebie.
  2. Drugi powód jest związany z budowaniem Twojej marki i zdobywaniem klientów. Działając w Internecie, dzieląc się swoją wiedzą, w oczach internautów staniesz się w pewnym momencie kimś w rodzaju eksperta… i możesz liczyć na zlecenia dla freelancerów.

Staniesz się kimś, komu warto zaufać i… zapłacić.

4. Wypracuj własny styl

Dlaczego warto wypracować charakterystyczny styl, swój niepowtarzalny „odcisk palca”? Przede wszystkim dlatego, że unikalny sposób Twojego pisania, rysowania czy projektowania jest optymalny wyłącznie dla Ciebie.

Tworząc we własnym stylu, na własnych zasadach, wykonujesz swoją pracę szybko, intuicyjnie i bezbłędnie.

Drugi powód jest taki, że mając swój styl – stajesz się rozpoznawalny, wyrazisty i… jakiś. Nie tylko zdobywasz wiernych fanów swojej działalności, ale i klientów, którzy są skłonni dobrze Ci zapłacić za to, byś wykonał dla nich coś w swój absolutnie wyjątkowy sposób.

Sam w pewnej chwili przekonasz się, że tacy klienci nie będą chcieli wynająć do swojego zadania nikogo innego, tylko Ciebie!

Wymarzona sytuacja, prawda?

5. Wyskakuj ludziom z lodówki

Po doświadczeniach z pierwszej fali pandemii mogę powiedzieć jedno: praca zdalna została (wreszcie!) odczarowana. Nie jest już niczym egzotycznym.

Owszem, dla wielu zmuszonych do podejmowania tej formy działania była ona wręcz katorgą, ale dla innych – czymś, co dało im nieźle do myślenia.

Zmierzam do tego, że osób decydujących się na pracę zdalną będzie od teraz coraz więcej. Konkurencja będzie jeszcze większa niż obecnie.

Każdy, kto będzie chciał liczyć się w tym wyścigu o łaski klienta, będzie musiał niemalże wyskakiwać z lodówki, by zostać zauważonym. Dlatego warto od razu pozbyć się ewentualnych oporów przed byciem nachalnym i upierdliwym.

Na marginesie – zadbaj o zakładkę o Tobie na swojej stronie.

6. Szukaj stałych klientów i długofalowej współpracy

Bycie zdalnym freelancerem to taka trochę jazda bez trzymanki. Nigdy nie wiesz, kiedy stracisz klienta. Nigdy też nie wiesz, kiedy zdobędziesz nowego.

Jeśli więc chcesz nadać swojemu zajęciu choć minimalne pozory stabilności, zawalcz o to, by jak najczęściej nawiązywać długofalową współpracę.

Posiadanie stałych klientów będzie dla Ciebie oznaczało oszczędność czasu, ponieważ nie będziesz musiał tracić go na pogoń za jednorazowymi zleceniami.

Zauważysz również, że w takim modelu pojawi się lepsza komunikacja, która przełoży się na podniesienie jakości Twoich usług.

I rzecz najważniejsza: mając stałych klientów, osiągniesz coś niesłychanie cennego – spokój wewnętrzny, który jest jednym z filarów Twojej kondycji zdrowotnej.

7. Zafunduj sobie czyste powietrze

Á propos zdrowia…

Pracując twórczo, powinieneś zadbać o swój mózg. Dlatego jeśli to tylko możliwe, funduj sobie wycieczki do miejsc, w których można pooddychać świeżym powietrzem.

Jeśli jakimś sposobem kiedykolwiek będziesz miał możliwość zamieszkania z dala od zanieczyszczeń tego rodzaju – nie zastanawiaj się ani minuty!

Na własnym przykładzie widzę, jak wielki progres może się dokonać dzięki zmianie miejsca zamieszkania na bardziej ekologiczne. To po prostu przepaść!

8. Ruszaj się, to dobre dla mózgu

Czyste powietrze czyni cuda. Kiedy jednak dołożysz do niego ruch, choćby szczątkowy, a nawet zupełnie symboliczny – będziesz nie do zatrzymania!

Krótka przebieżka da Ci bardziej zamaszystego kopa do działania niż najlepsza kawa. Sprawdzałem to wielokrotnie na sobie i gwarantuję Ci, że zadziała to również w Twoim przypadku.

9. Uzbrój się w żelazną motywację

Przyjdzie taki dzień, że będziesz chciał rzucić to wszystko w cholerę. Właściwie to takich dni będzie zaskakująco dużo.

Będziesz miał serdecznie dość tego nieustannego siedzenia w domu, klepania nudnych zleceń, robienia rzeczy będących poniżej Twoich zdolności, kwalifikacji i przede wszystkim – ambicji.

Jeśli nie będziesz miał właściwej motywacji do swojej pracy – poddasz się, prędzej czy później. Jeśli Twoja motywacja nie będzie mocna – polegniesz z twarzą w bitewnym błocie.

Mnie napędza do zapełniania grafiku freelancera od lat jedno i to samo: konieczność utrzymania rodziny. Gdyby nie to, nigdy nie doszedłbym do miejsca, w którym teraz jestem.

Nikt i nic nie zmusiłoby mnie do takiego wysiłku.

10. Nie zajeżdżaj się

Pracując zdalnie, szybko napotkasz pokusę pt. „jeszcze tylko godzinka i zaraz skończę”. Jest ona zupełnie naturalna, ponieważ kiedy widzi się, że nie trzeba tracić masy czasu na dojazdy do biura, wtedy chce się wykorzystać te bonusowe minuty.

Niestety, stąd jest już blisko do ugrzęźnięcia w robocie po szyję.

Dlatego koniecznie (!) rób sobie przerwy, przynajmniej jednodniowe, naucz się odpoczywać. Praca jako freelancer na okrągło, bez opamiętania, to prosta droga do głębokiego wypalenia. Wiem, bo przerabiałem to na sobie. Nie polecam tego nikomu!

11. Współpracuj z konkurencją

Praca w tym trybie oznacza bycie samemu sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Tym niemniej warto otworzyć się na współpracę z innymi towarzyszami freelancerskiej niedoli.

Warto podsyłać swoim przyjaciołom z branży zlecenia, których nie jesteśmy w stanie wykonać. Warto wspierać ich swoją dobrą radą i dobrym słowem.

Dlaczego? Bo dobro wraca (z sowitym procentem).

12. Odżywiaj się z głową

Wspomniałem wcześniej o czystym powietrzu i ruchu, ale jest jeszcze jeden składnik, który pomoże Ci wytrwać na placu boju dłużej niż reszcie armii wolnych strzelców. Mam tu na myśli odpowiednie odżywianie się.

Jeśli dotąd jeszcze tego nie zrobiłeś, przeproś się z warzywami i owocami. Pij kawę tylko w ostateczności, w momentach najgorszego umysłowego zatwardzenia.

Porzuć wszystko, co w połączeniu z wybitnie siedzącym trybem życia przyczyni się u Ciebie do rozwoju otyłości, a wraz z nią – do niebezpiecznych chorób układu krążenia.

13. Nieustannie podnoś sobie poprzeczkę

Wykonując stale te same rodzaje zleceń, dochodzisz do wprawy, ale równocześnie – wpadasz w pułapkę. Przestajesz się rozwijać. Przestajesz zmuszać siebie, a konkretnie swój mózg, do zwiększonego wysiłku.

Efekt jest taki, że owszem, możesz pochwalić się długim stażem, ale Twoje umiejętności wcale nie muszą być większe niż kogoś, kto wszedł na rynek rok czy dwa lata temu.

Nie mówiąc już o świeżości i kreatywności, które szybko wyparowują z tych, którzy robią w kółko tę samą robotę. Dlatego zadbaj o rozwój firmy – przecież wszystko zaczyna się od Ciebie.

14. Śledź konkurencję

Freelancerzy mówią, że najlepiej jest po prostu robić swoje i nie oglądać się na innych. Teoretycznie jest w tym trochę racji, ale w praktyce warto mieć oko na to, czym zajmuje się konkurencja.

Nie dlatego, żeby się dołować czy stresować, ale po to, żeby się inspirować.

15. Zadbaj o odpowiednie nastawienie

Jestem trzeźwiejącym pracoholikiem, więc moje zdanie nie jest obiektywne, ale uważam, że jeśli człowiek zabiera się za coś, to powinien dać z siebie wszystko.

Powinien działać z myślą, by w swojej dziedzinie osiągnąć wszystko, co się da. Nastawić się na to, żeby atakować szczyt, żeby stać się najlepszym w Polsce (oczywiście na początek).

Ktoś kiedyś powiedział: celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami. To bardzo dobra strategia!

16. Rozwiń w sobie wrażliwość i uważność

Obserwuj uważnie otoczenie. Dużo czytaj. Przypomnij sobie, z jakim podziwem i zachwytem patrzyłeś na świat, będąc dzieckiem. Przywróć w sobie te genialne „ustawienia fabryczne”.

Od tego, co w siebie wchłoniesz, od tego, czym będziesz na co dzień oddychał, czym będziesz karmił swoje wnętrze – zależy jakość wszystkiego, co stworzysz.

To bardzo prosta zależność.

17. Zadbaj o swoją duchowość

Mówi się, że z pustego i Salomon nie naleje.

Tak samo jest ze sferą, którą wielu traktuje po macoszemu. A przecież człowiek to ciało i duch. Dopiero połączenie obu wymiarów sprawia, że działamy harmonijnie.

Nie da się wydajnie tworzyć, jeśli jedna z tych sfer kuleje.

18. Zmajstruj sobie sprężystą odskocznię

Praca twórcza, nawet najbardziej różnorodna, w pewnej chwili zacznie Cię zwyczajnie nużyć. Wymyślanie logo, pisanie artykułów, tworzenie animacji – to wszystko w pewnym momencie zacznie wychodzić Ci bokiem.

Dlatego tak ważne dla Twojej higieny psychicznej jest znalezienie odskoczni. Czegoś, co pozwoli Ci się wyżyć artystycznie. Czegoś totalnie innego od tego, czym zajmujesz się na co dzień.

Inaczej zwariujesz.

19. Nie przegrzej sobie mózgu

Facebook i inne media społecznościowe działają uzależniająco.

Jeśli pracujesz umysłowo, musisz dbać o swój „sprzęt”. Nie powinieneś go przeciążać gigabajtami bzdurnych informacji, które każdego dnia wylewają się na Ciebie z Internetu.

Pewnie nie uwierzysz, ale zdecydowana większość tego, co czytasz i oglądasz – nie jest warta Twojego cennego czasu.

Im bardziej zapchasz sobie swój „dysk” tekstami, obrazami i dźwiękami, tym trudniej będzie Ci się skupić na pracy kreatywnej.

Nie jesteśmy maszynami. Aby tworzyć rzeczy warte uwagi, potrzebujemy spokoju. Dlatego postaw na ciszę – zamiast na hałas, który nazywasz muzyką. Wybierz skupione spojrzenie – zamiast rozbieganego wzroku.

20. Zadbaj o mądry rozwój

Przeczytałem ostatnio zaskakujące zdanie:

„Z chwilą osiągnięcia satysfakcjonującego poziomu danej umiejętności i jej automatyzacji – czy jest to umiejętność prowadzenia samochodu, gry w tenisa czy pieczenia ciast – przestajemy się rozwijać”.

Oznacza to, że po osiągnięciu zadowalającego poziomu wyników, kiedy robimy już coś automatycznie – kolejne lata ćwiczeń nie przekładają się na dalsze postępy w tej dziedzinie.

Jeśli działasz w swojej branży od paru lat, to z pewnością zauważyłeś kiedyś, że stanąłeś w miejscu. Przestałeś się rozwijać i robisz wszystko na jedno kopyto, według tego samego szablonu.

Pomocne w takim przypadku będzie coś, co Anders Ericsson, autor powyższego cytatu, nazywa „celowym ćwiczeniem pod kierunkiem eksperta”. Więcej na ten temat przeczytasz w jego znakomitej książce pt. Droga na szczyt.

21. Wyposaż się w anielską cierpliwość

Żyjemy w totalnie porąbanych czasach.

Ludzie, nie tylko młodzi, w niemal każdej dziedzinie oczekują natychmiastowych rezultatów. Chcą mieć wszystko tu i teraz. Zaraz i natychmiast.

Zakładają blogi, kanały na YT i oczekują, że od razu staną się sławni. Kiedy ten upragniony moment szybko nie przychodzi, załamują się.

Biorą się za freelancowanie i chcą od razu najwyższych stawek za swoje usługi. Denerwują się, że nikt nie wybiera ich do współpracy. Obrażają potencjalnych klientów.

Skąd to wiem? Bo sam byłem takim durniem.

Dziś wiem jedno: jeśli chcesz odnieść sukces, musisz zmienić perspektywę działania z kilkumiesięcznej – na mocno wieloletnią.

Musisz przygotować się na to, że zdobycie jako takiej pozycji w branży zajmie Ci kilka lat. Że czeka Cię upiornie mozolna praca freelancera, żmudne rzeźbienie każdego zlecenia w taki sposób, by było ono odrobinę lepsze od poprzedniego.

Musisz od początku przygotować się na długi trening, który dosłownie pomiesza Ci w głowie. Jak pisze autor wspomnianej wcześniej Drogi na szczyt:

„Jeśli ćwiczymy coś wystarczająco intensywnie, nasz mózg zmienia funkcję komórek nerwowych w takich sposób, aby pomagały w wykonywaniu tego zadania, nawet jeśli komórki te pełnią inną funkcję”.

Wyobraź sobie, że to, w co zacząłeś się teraz bawić, to Twoja praca na całe życie. Nie jakaś fucha z doskoku, nie jakaś robótka na boku, nie jakieś dorabianie po godzinach.

Przyznaj, czy to nie ekscytujące? ;)

Pobierz kolekcję 100 pomysłów na duży rozgłos
bez wydawania dużych pieniędzy

Nietypowe rozwiązania marketingowe na zdobywanie klientów
i zwiększanie sprzedaży

100_pomyslow
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Maciej Wojtas

Zawodowy copywriter i scenarzysta (https://maciejwojtas.pl) oraz kompozytor muzyki do gier komputerowych i spotów reklamowych (https://maciejwojtas.com).