Marketing Inspiracje

Jak działać w kryzysie, będąc samozatrudnionym freelancerem?

Maciej Wojtas

Jeszcze kilka, kilkanaście tygodni temu świat, Twój świat, wyglądał inaczej. Robota paliła Ci się w rękach. Mogłeś przebierać w zleceniach i odsyłać klientów do konkurencji. Każdy kolejny miesiąc oznaczał wzrost obrotów o parę procent.

Dziś, po tych chwilach świetności, nie zostało praktycznie nic. Skończyło się rumakowanie! Utknąłeś w ciemnej... i nic nie wskazuje na to, że prędko się z niej wygramolisz. I co teraz?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • jak budować markę osobistą w czasach kryzysu,
  • jak poradzić sobie na rynku, kiedy nikt Cię nie potrzebuje,
  • jak wykorzystać to, co masz, żeby przetrwać najgorsze i wybić się wyżej niż konkurencja.


Wdech... wydech... wdech... wydech…

Paweł Królak w swoim artykule 7 porad od Coraz Lepszego Szefa dla przedsiębiorców, których dotknął kryzys wskazał kilka rzeczy, na które przedsiębiorca powinien teraz, w tym momencie zwrócić uwagę.

Choć dotyczą one firm zatrudniających x ludzi, to można wykorzystać je również w Twoim przypadku. Moją uwagę przykuły szczególnie 2 z nich: pierwsza i szósta. Pierwsza mówi o tym, że w tak rozedrganych czasach najważniejszy jest… spokój:

Jeśli znajdujesz się w wyjątkowo trudnej sytuacji i Twoja branża szczególnie odczuwa obecną kwarantannę, możesz łatwo wpaść w panikę. Ale panika to bardzo zły doradca.

Zatem zacznijmy od podstaw – nie podejmuj gwałtownych kroków, których potem będziesz żałował. Podejdź do problemu ze spokojem, niezależnie od tego, jak wydaje Ci się wielki i nie do pokonania.

Lepsze decyzje podejmiesz, jeśli będziesz kalkulował na chłodno, opierając się na swojej wiedzy i przeprowadzonych analizach, niż bazując na emocjach, stresie i pośpiechu.

Potraktuj tę sytuację jako kolejne wyzwanie, kolejną poprzeczkę, którą musisz przeskoczyć. Pamiętasz? Radziłeś sobie z trudnościami w przeszłości – poradzisz sobie i teraz! Spokojnie, krok po kroku.


Podsumowując:

  1. Zero gwałtownych ruchów! Panika jest najgorszym doradcą biznesowym.
  2. Kalkuluj na chłodno, a osiągniesz lepsze wyniki.
  3. Wyobraź sobie, że to ćwiczenia bojowe, które dzieją się naprawdę.
  4. Przypomnij sobie sytuacje, w których spokojnie dawałeś sobie radę z gorszymi rzeczami.
(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Dobry czas na budowanie marki osobistej? Dziś, teraz, zaraz!

Kryzysy mają mnóstwo wad. Mają jednak pewną „zaletę”: działają jak katalizator i glutaminian sodu w jednym.

Przyspieszają przebieg nieuchronnych zdarzeń i podkręcają intensywność ludzkich zachowań. Konstanty Ildefons Gałczyński w 1953 roku napisał genialne i bardzo prawdziwe, z dzisiejszego punktu widzenia, zdanie:

Gdy wieje wiatr historii,
ludziom jak pięknym ptakom
rosną skrzydła, natomiast
trzęsą się portki pętakom.

Na pewno obserwujesz teraz coś, czego nie było wcześniej: pojawia się mnóstwo wspaniałych inicjatyw podejmowanych przez „zwykłych” ludzi. Ci, którzy do tej pory byli przyzwoitymi obywatelami, teraz dostają skrzydeł. Zmieniają się w gigantów dobra.

To jedna strona medalu, bo po drugiej znajdują się ci, którzy bez najmniejszych skrupułów wykorzystują tę sytuację do bezwzględnego oszukiwania innych. To ci, którzy do tej pory sympatyzowali raczej z „ciemną stroną mocy”, nie angażując się jednak zbytnio w jakieś szemrane działania.

A teraz poczuli zew krwi.

Gdzie tu miejsce na budowanie marki osobistej?

Jeśli jesteś freelancerem, to wiesz, jak ogromną rolę odgrywa silna marka. Moim zdaniem (podkreślam wyraźnie ten subiektywizm) obecny czas to najlepsza chwila na budowanie jej od zera albo na konkretne jej wzmacnianie.

Dlaczego tak sądzę?

Dlatego, że w chwilach takich jak ta ludzie szukają oaz spokoju, miejsc bezpiecznych, dobrych rad i życzliwych osób. Gdy kiedyś wreszcie opadnie kurz, będą nadal dobrze pamiętać o tych, którzy w decydującym momencie podali im rękę.

To doskonała informacja dla tych samozatrudnionych freelancerów, którzy mają dobre serce i chcą pomóc innym przejść przez wzburzone morze. Dla tych, którzy chcą pokazać, że są ludźmi godnymi zaufania, z którymi warto nawiązać bliższą współpracę. Dla tych, którzy oferują klientom prawdziwą wartość, a nie g*** w błyszczącym papierku.

Nic więcej Ci nie powiem. Wiem, że dobrze wiesz, co powinieneś teraz zrobić!

Co zrobić już teraz?

Oto kilka rzeczy, którymi warto się teraz zająć. Nie wiem dlaczego, ale wszystkie poniższe punkty ułożyły mi się w listę tytułów znanych filmów :)

Pewnie dlatego, że jakoś podskórnie czuję, że jesteśmy teraz w tym samym miejscu, w którym bohaterowie filmowi tracą niemal wszystko i lądują prawie na samym dnie, by parę minut później spektakularnie odrodzić się i zatriumfować w epickim finale.

Po prostu myślę, wierzę, ufam, że wszystko to skończy się w miarę dobrze, a przynajmniej ciut lepiej niż wieszczą najwięksi pesymiści.

1. „Przyczajony tygrys, ukryty smok”

Zbadaj, jakimi nowymi drogami możesz dotrzeć do klientów. Pomyśl, które z nich nie wymagają inwestowania kapitału, tylko zaangażowania czasu. Zastanów się, które mają szansę przynieść Ci korzyści w niedalekiej przyszłości. Weź pod uwagę na przykład założenie newslettera i grupy na Facebooku.

2. „Powrót do przeszłości”

Pytając o to, co przyniesie przyszłość, sięgnij do przeszłości. A konkretnie odpal Google Analytics i Google Search Console. Tam ukryte są informacje typu:

  • która podstrona Twojej witryny/ bloga była najczęściej, a która najrzadziej odwiedzana przez internautów,
  • gdzie CTR był najwyższy, a gdzie najniższy,
  • które strony były odwiedzane najdłużej, a które zaledwie parę sekund.

Mając tę wiedzę, musisz usiąść z kartką papieru i zadać sobie pytanie: DLACZEGO tak się działo. A potem postarać się jak najszybciej zlikwidować istniejące deficyty.

Warto zająć się tym jak najszybciej, póki cały świat nie przeniósł się jeszcze do Internetu (ten trend jest już zauważalny i z pewnością będzie się nasilał; można powiedzieć, że w tej dziedzinie rozpoczął się już „wyścig zbrojeń”).

3. „Masz wiadomość”

Do tej pory miałeś pewnie tyle zapytań mailowych, że skrzynkę pocztową musiałeś czyścić łopatą do odśnieżania. Teraz wszystko przystopowało. Cóż, to se ne vrati. A przynajmniej nie w najbliższym czasie.

Dlatego teraz, jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, liczy się Twój czas reakcji na otrzymaną wiadomość. Im szybciej, pełniej i sensowniej odpowiesz na czyjeś zapytanie ofertowe, tym większa szansa, że pozyskasz klienta.

4. „Cena strachu”

Doskonale wiem, że panicznie boisz się tego, że klient wybierze kogoś innego. Mimo wszystko jednak – nie obniżaj swoich stawek! Potrzebujesz gotówki jak nigdy przedtem. Szczególnie teraz, gdy wszystko drożeje.

Zamiast tego, obuduj to, co robisz, w usługi. Dołącz do swoich produktów przeróżne gratisy. Daj klientowi więcej niż zwykle – za tyle co zawsze.

5. „Pojutrze”

Zadbaj o coś, co do tej pory trochę pewnie lekceważyłeś, czyli o obsługę posprzedażową. Nie wypuszczaj raz zdobytego klienta z rąk. Zaoferuj mu chociażby swoje darmowe porady w newsletterze. Rób wszystko, żeby o Tobie nie zapomniał.

6. „Bez przebaczenia”

Przeanalizuj na chłodno wszystkie teksty na swojej stronie internetowej, w ulotkach i innych Twoich materiałach reklamowych. Uprość je. Tnij bez litości wszystko, co niezrozumiałe i co może potencjalnego klienta do Ciebie zniechęcić.

Ważne: starannie zadbaj teraz o spójny wizerunek we wszystkich serwisach, w których działasz (zawodowo i prywatnie).

7. „Kontakt”

Prosta rzecz: formularz kontaktowy. Czy masz go w widocznym miejscu na swojej stronie? Czy jest na wyciągnięcie ręki, czyli na jedno kliknięcie? Czy „molestujesz” nim internautę wszędzie, gdzie się da? Czy ułatwiasz mu, jak tylko możesz, skontaktowanie się z Tobą?

8. „Niekończąca się opowieść”

Jeśli prowadzisz blog firmowy, to jesteś w dobrej sytuacji: masz swój kanał docierania do klientów.

Teraz jest najlepszy czas na to, żeby wykorzystać ten zasób: poprawić, zredagować, zaktualizować i wydłużyć (mooocno wydłużyć) najlepsze, najchętniej klikane wpisy. Jeśli wystarczy Ci siły, zajmij się pozostałymi artykułami.

Nie zapomnij o umieszczeniu w każdym z nich CTA (wezwania do działania) oraz formularza kontaktowego. Przy okazji, jeśli w tym momencie masz tylko stronę typu wizytówka, zobacz koniecznie, dlaczego warto teraz odpalić blog firmowy.

6. „Powiedzmy sobie wszystko”

Napisz do klientów, których już kiedyś obsłużyłeś i poproś ich o referencje. Dosłownie o 2 zdania na temat współpracy. Wrzuć to na swoją stronę. Dorób do tego case study, które przekona klienta, że jesteś wart wszystkich pieniędzy.

7. „Musimy porozmawiać o Kevinie”

Nie wiem, czy ktoś Ci to już mówił, ale wiem, że jesteś interesującym człowiekiem! Masz wiele do powiedzenia, do pokazania światu!

Dlatego zainteresuj się udzieleniem wywiadu na temat tego, czym się zajmujesz. Jest wielu twórców internetowych, którzy szukają, nieustannie szukają dobrego tematu, dobrego contentu. Napisz do nich. Nic nie ryzykujesz, poza tym, że być może dzięki temu wypłyniesz na nowe wody!

Co robić, żeby to zadziałało w przyszłości?

Część działań przyniesie efekt od razu, a część zaprocentuje dopiero w przyszłości. Oto kilka spraw, którymi warto zainteresować się teraz, żeby za jakiś czas zebrać ich owoce:

1. „W pogoni za szczęściem”

Pomyśl, czy nie warto uruchomić nowej drogi dotarcia do potencjalnych klientów. Zainwestuj na przykład w kanał na YouTube albo chociaż w konto na Twitterze. Wejdź na teren, który do tej pory był dla Ciebie nieznany.

Jeśli działasz na Facebooku czy LinkedIn, jeśli piszesz na blogu – to masz już świetne treści, które można umieścić w innych miejscach w sieci. Jeśli nie w stosunku jeden do jednego, to poddane recyclingowi.

2. „Nowy początek”

Pomyśl, czy to nie dobry moment na nauczenie się czegoś zupełnie nowego? A jeśli nie masz aż takiej odwagi, to może warto poszerzyć zakres działalności o rzeczy powiązane tematycznie z tym, co robisz obecnie?

Wiem, że przebić się w Internecie jest cholernie trudno. Wiem, że ludzi, którzy stają na głowie, żeby zostać zauważonymi, przybywa w postępie geometrycznym. I cóż z tego? W czym oni są lepsi od Ciebie, poza tym, że mają jaja i nie bali się zaryzykować?

3. „Gorączka złota”

A może warto spojrzeć na swoją działalność z innej strony? Może lepiej w obecnych czasach przejść z pozycji dostarczyciela usług na pozycję nauczyciela konkretnych umiejętności?

Przecież wiesz naprawdę dużo na temat swojej branży. Dla laika jesteś prawdziwym ekspertem, wykorzystaj to! A poza tym, nie na darmo przysłowie mówi: „W czasie gorączki złota sprzedawaj łopaty”.

4. „Tylko mnie kochaj”

Kryzys pokazał, jak wielką rolę odgrywają relacje międzyludzkie. Co ważne – również w biznesie! To one są Twoim najcenniejszymi aktywami. Nie można ich kupić. Trzeba je wypracować. Budowanie zdrowych, ludzkich relacji z klientami to coś, na co musisz znaleźć teraz czas.

Finał

Rada numer 6 z cytowanego wcześniej artykułu Pawła Królaka brzmi: „Jeśli trzeba – nie wahaj się – zmień model swojego biznesu”. Czas kryzysu to moment, w którym to, o czym myślałeś pewnie wiele razy, ale nie miałeś ani czasu, ani chęci tego robić – może stać się zadaniem wręcz priorytetowym!

Jeśli Twój dotychczasowy model biznesowy nie może być kontynuowany w obecnych warunkach – to nie jest to czas na rozpacz, tylko na zmianę modelu biznesowego. Jeśli to możliwe – przejdź na sprzedaż lub świadczenie usług online. Postaw na dostawy do domu. Szukaj innych możliwości.

Jeśli myślisz „w mojej branży się nie da”, to pomyśl jeszcze raz. Ileś lat temu nikomu nie przyszłoby do głowy, że tak wiele rzeczy możemy robić zdalnie, przez Internet, dziś stało się to realne. To, że w Twojej branży nikt nie próbował, to nie znaczy, że się nie da.

Jeśli pomyślałeś jeszcze raz i po solidnej analizie naprawdę doszedłeś do wniosku, że się nie da – to od razu myśl o nowej gałęzi swojego biznesu. Pamiętaj, to Ty jesteś podstawą, pniem, od którego wszystko się zaczyna. Właśnie teraz może wyrosnąć coś nowego.

Nie marnuj czasu, działaj. Wykorzystaj to, co umiesz, zacznij świadczyć dodatkowe usługi, które jesteś w stanie dostarczać w obecnych warunkach. Nie bój się robić czegoś zupełnie innego.

Szukaj rozwiązań, które mogą w miarę szybko i bez inwestycji przynieść Ci pieniądze potrzebne do przetrwania kryzysu. Wiesz i umiesz więcej, niż myślisz. Na pewno są na świecie ludzie gotowi zapłacić za tę wiedzę.

Podsumowując:

  1. To dobry, o ile nie najlepszy moment na zmianę dotychczasowego sposobu działania. Na robienie rzeczy, które wcześniej leżały w szufladzie pt. „zajmę się tym w wolnej chwili”.
  2. Nie marnuj czasu! Pewnie się powtarzam, ale w chwili, gdy czytasz to zdanie, ktoś z Twojej branży wprowadza zmiany, które zaowocują tym, że za parę miesięcy to do niego będzie ustawiała się kolejka klientów.
  3. Wiesz więcej, niż sądzisz.
  4. Potrafisz więcej, niż myślisz.
  5. Nie marnuj czasu! :)

PS nr 1

Wspomniałem wcześniej o wywiadach jako świetnej formie promocji. Dołączając do Programu Rozwoju Coraz Lepszej Firmy, masz szansę udzielić takiego właśnie wywiadu, który dotrze do dziesiątek tysięcy fanów CLF na Facebooku i równie wielkiej masy internautów, którzy subskrybują nasz firmowy newsletter.

PS nr 2

Powtórzę to raz jeszcze, bo ta myśl jest genialna! Pamiętaj, to Ty jesteś podstawą, pniem, od którego wszystko się zaczyna. Właśnie teraz może wyrosnąć coś nowego.

Pobierz Strategiczną Kartę Wyróżnienia

7 pomysłów na to, jak znaleźć to, co Cię wyróżnia

skw_min_prosta
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Maciej Wojtas

Zawodowy copywriter i scenarzysta (https://maciejwojtas.pl) oraz kompozytor muzyki do gier komputerowych i spotów reklamowych (https://maciejwojtas.com).