Work-life balance Inspiracje

Wolisz ufać sobie czy mądrzejszym od siebie?

Małgorzata Trzaskowska

Podejmujesz ważną decyzję. Przygotowujesz się do dużej zmiany. Chcesz zacząć działać inaczej albo wdrożyć w życie coś, o czym od dawna myślisz. Intuicyjnie wiesz, że to jest dla Ciebie dobre. Że pójdziesz za głosem swojego serca, pozostaniesz w zgodzie ze sobą. Że da Ci to poczucie sensu, sprawi że wzrośnie Twoja samoocena, Że będziesz bardziej wolna, spełniona, radosna.

Ale wtedy przychodzi Ci do głowy myśl, że powinnaś się poradzić, skonsultować to z kimś bardziej doświadczonym. Z ekspertem w branży, kimś mającym większe kompetencje i bardziej obeznanym w temacie…

Naprawdę powinnaś? A po co? Żeby uspokoić własne wątpliwości? A może po to, by zagłuszyć lęk, bo boisz się zaufać sobie?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • jak przyjmować rady innych ludzi,
  • jak sobie radzić ze swoim wewnętrznym krytykiem,
  • komu powinnaś zaufać, planując biznes i życie.


Oni wiedzą lepiej?

No właśnie. Jak często zdarza Ci się całkowicie ufać ekspertom? Ludziom, którzy mają wiedzę, doświadczenie, lata praktyki. Z niejednego pieca chleb jedli, niejeden biznes rozwinęli. Wiedzą, co robią. Mają jakiś tajemniczy patent, którego Ty na razie nie posiadasz. A przynajmniej tak Ci się wydaje.

„Oni są mądrzejsi ode mnie” – myślisz i w konsekwencji zwracasz się do nich po pomoc, po dobrą radę, konsultację, potwierdzenie, że jesteś na właściwej drodze. Niech się przyjrzą, ocenią, powiedzą, co o tym sądzą. Wtedy będziesz wiedziała, co dalej. No i zyskasz pewność. Bo na razie Ci tej pewności brakuje.

A eksperci mają pewność. Mają też sprawdzone rady, które komunikują wszem wobec. Genialne recepty na prężnie działający biznes, strategie, jak rozwijać własną firmę, czy sprawdzone triki marketingowe. „Atakują” Cię dosłownie zewsząd. Wystarczy chwila w social media, żeby pokazało Ci się kilkanaście sponsorowanych publikacji, zachwalających świetnie działające rozwiązania, nierzadko ze sobą sprzeczne. Różni ludzie przekonują Cię do sprawdzonych sposobów i skutecznych taktyk, mówią, co robić a czego nie, co jest „must have” i dlaczego koniecznie powinnaś się tego trzymać.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Jak w tym gąszczu odnaleźć to, co faktycznie jest dla Ciebie dobre?

Głowa przyjmuje, serce nie

Zdarzyło Ci się, że ze spotkania z ekspertem wracałaś z notesem pełnym świetnych pomysłów i głową już snującą plany, jak i kiedy to wszystko wdrożyć? Z jednej strony była w Tobie ekscytacja, a z drugiej jakieś dziwne wrażenie, że potrzebujesz się z tym oswoić i jakoś to poukładać. Bo to jakby nie do końca Twoje.

Umysł wszystko przyjął, bo było to racjonalne, sensowne i brzmiało profesjonalnie. Tylko w sercu został jakiś niepokój. Nie wiedziałaś, skąd on się bierze, ale nie chciałaś się w niego zagłębiać. Skorzystałaś przecież z porady kogoś, kto wie. W swoim biznesie odniósł sukces. Ma więcej doświadczenia. Jest dla Ciebie autorytetem.

Tłumiłaś więc to niejasne poczucie, że coś jest nie tak, i brałaś się do roboty. Zaczęłaś opracowywać plan. Zastanawiałaś się, jak wszystko wdrożyć i zaimplementować. Tworzyłaś strategie, rozdzielałaś zadania, pogrążałaś się w pracy. A potem okazało się, że… to jednak nie działa. Albo nie działa tak skutecznie, jak zachwalał to Twój mentor.

Uwaga na wewnętrznego krytyka!

Tak, tutaj bądź czujna. Bo to jest przestrzeń, w którą bardzo łatwo może wtargnąć Twój wewnętrzny krytyk. Najpierw zakrada się z delikatną sugestią, że może zrobiłaś coś nie tak. Może nie do końca wprowadziłaś zmiany w taki sposób, w jaki powinnaś. Może gdzieś się pomyliłaś? Poszłaś na skróty? Za mało się zaangażowałaś?

Jeżeli pozwolisz tej sugestii rozgościć się w Twojej świadomości i zaczniesz ją analizować, otwierasz szerzej drzwi. Swojemu krytykowi oczywiście. A on chętnie korzysta z zaproszenia i zaczyna strzelać z grubej rury. Przekonuje Cię, że jesteś do niczego. Radzi, żebyś dała sobie spokój. Bo w ogóle nie nadajesz się do prowadzenia własnego biznesu.

Nie zanurzaj się w te pierwsze myśli. Nie poświęcaj im uwagi. Znasz siebie i wiesz, że Twoje zaangażowanie i organizacja były optymalne. Raczej przyjrzyj się temu, czy nie wzięłaś czyichś strategii na zasadzie 1:1 i nie zaczęłaś bezrefleksyjnie wprowadzać ich w swojej firmie, nie zastanawiając się, czy pasują.

Czy to ubranie jest dla mnie?

Z dobrymi radami jest jak z ubraniami. Nie wszystko, co pasuje komuś innemu, pasuje Tobie. Ciuch, w którym Twoja znajoma wygląda jak milion dolarów, na Tobie nie prezentuje się już tak efektownie. Nie ten kolor, rozmiar albo fason. Masz inny typ urody, sylwetki i nie pasują Ci nasycone kolory – w pastelach wyglądasz znacznie lepiej. Albo odwrotnie.

I tak samo jest w przypadku strategii. To, co sprawdza się świetnie w przypadku innych firm, niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie. Choćbyś włożyła mnóstwo wysiłku i zaangażowania.

Przychodzi mi na myśl historia mojej klientki, która niezadowolona z tempa, w jakim rozwijał się jej biznes, skorzystała ze wsparcia mentoringowego u znanej ekspertki od marketingu, PR-u i strategii rozwoju. Dowiedziała się, co i jak robić. Z wielkim zapałem zabrała się do pracy i po trzech miesiącach… padła z wyczerpania. A klientów nie przybyło, mimo że wdrożyła wszystkie wskazówki.

Możesz zaufać sobie

Nie twierdzę, że rozwiązania jej mentorki były nieskuteczne. Z pewnością działały bardzo dobrze, lecz nie u wszystkich albo nie u wszystkich jednakowo. To, co dla jednej osoby okazuje się genialnym pomysłem, u Ciebie może przynieść przeciętne rezultaty, mimo równie drobiazgowego wdrożenia proponowanych strategii.

Dlatego wróćmy na moment do tego dziwnego niepokoju, o którym pisałam powyżej. Może wynika on z tego, że Twój pomysł, który z kimś skonsultowałaś, został zanegowany, „poprawiony” albo ubrany w strategie, które do niego nie pasują? Może te strategie nie są do końca Twoje i jakoś intuicyjnie to wyczuwasz? Może zauważasz wewnętrzną sprzeczność pomiędzy tym, co TY czujesz, a tym, co radzi ktoś bardziej doświadczony?

Nie ignoruj tego wewnętrznego głosu. Zatrzymaj się i przyjmij to, co on chce Ci powiedzieć. A słuchając czyichś rad, przepuszczaj je przez swoje własne filtry. Wybieraj dla siebie to, co czujesz jako właściwe i zgodne z Tobą. Zastanów się, czy to, co proponuje ktoś inny, na pewno pasuje Tobie.

Sprawdź, jak się z tym czujesz i jak reaguje Twoje ciało. Sprawdzaj, czy zachwalane przez kogoś strategie są w zgodzie z Twoimi wartościami. I czy zalecane działania są spójne z Twoim temperamentem, osobowością i sposobem prowadzenia Twojego biznesu.

A jeżeli czujesz duży wewnętrzny opór, nie pokonuj go na siłę. Raczej odpuść i zaufaj sobie.

To Ty jesteś ekspertem od swojego życia!

Kiedyś zastanawiałam się, jak to możliwe, że tak wiele kobiet zamiast polegać na własnym wewnętrznym głosie, sercu czy intuicji, biegnie do kogoś innego po poradę (czytaj: po potwierdzenie, akceptację albo przyzwolenie). I jak to się stało, że te kobiety wierzą, że potrzebują tego potwierdzenia.

Teraz postrzegam to jako brak zaufania do siebie i skutek głęboko zakorzenionego przekonania, że inni wiedzą lepiej. A także jako próbę poradzenia sobie z lękiem przed porażką, wygłupieniem się, niepowodzeniem, kompromitacją.

  • A przecież każda z nas jest ekspertem od własnego życia.
  • Każda z nas wie, co jest dla niej najlepsze.
  • Wystarczy zatrzymać się i posłuchać siebie. Bo tak naprawdę znamy odpowiedź na wszystkie pytania.

Tylko że często niestety nie ufamy temu wewnętrznemu głosowi. Może dlatego, że większość z nas od dziecka była uczona, że mamy pytać, upewniać się i czekać na aprobatę. Uwierzyłyśmy, że to mało prawdopodobne, abyśmy były w stanie SAME wiedzieć. I podjąć dobrą decyzję, która przyniesie świetne rezultaty.

Dlatego jeżeli jesteś przekonana i masz silne poczucie, że coś jest dobre, rób to. Nie czekaj na potwierdzenie. I nie poświęcaj uwagi temu, co podpowiada Twój wewnętrzny krytyk. Kiedy przyjdzie myśl, że „może mi się tylko wydaje albo coś sobie wymyśliłam”, nie angażuj się w nią. Zauważ ją i pozwól, by popłynęła dalej. Wróć do tego poczucia, które dało Ci napęd do działania i ekscytację, że robisz coś dobrego w zgodzie ze sobą.

Bo Ty sama wiesz najlepiej, co Ci służy. Co jest dla Ciebie właściwe i rozwojowe. A strategie i rady przefiltruj. Wybierz to, z czym rezonujesz i co jest zgodne z Twoimi wartościami i sposobem prowadzenia biznesu. Resztę po prostu odłóż. Tak jak ubrania, które przymierzyłaś i stwierdziłaś, że na Ciebie nie pasują.

Pobierz bezpłatny poradnik
"Przebudzenie Przedsiębiorcy"

Małe kroki, które prowadzą do wielkich zmian.

pp_form
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Małgorzata Trzaskowska

Coach, trenerka rozwoju osobistego, autorka książki „Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”. Propagatorka życia w zgodzie ze sobą, autorka bloga ogrodprzemian.pl i licznych artykułów o tematyce rozwojowej, mówczyni.

Po kilkunastu latach pracy menedżerskiej w międzynarodowych korporacjach rozpoczęła nowy etap swojej zawodowej drogi. Obecnie wspiera kobiety, prowadząc indywidualne sesje coachingowe i warsztaty oraz dzieląc się wiedzą i inspiracją na swoim fanpage’u.