Zarządzanie zespołem

7 sposobów, by okazać wdzięczność pracownikom

Monika Madejska

Wdzięczność ma moc, jakiej nie sposób jest wycenić. Wdzięczność to sposób myślenia o tym, co się ma, zamiast martwienia się o to, czego się nie posiada. Wdzięczność pozwala dostrzec to, co jest obecne w naszym życiu i co nadaje mu sens. Wdzięczność pomaga odczuwać szczęście, to umiejętność wynoszenia na piedestał dobra zamiast zła i przeciętności.

Każdy z nas ma możliwość wyboru tego, gdzie kieruje swoją uwagę. Możesz skupiać się na tym, czego jeszcze nie masz i co Ci się w życiu nie udało. Możesz równie dobrze koncentrować się na tym, co jest dobre w Twoim otoczeniu i tam “inwestować” swoją energię. Twojemu umysłowi, podobnie jak telewizorowi, jest wszystko jedno, na jaki kanał go nastawisz. Z obsługą własnej głowy jest jak z oglądaniem telewizji – możesz bezmyślnie skakać z kanału na kanał i dostarczać umysłowi bezsensownych, a nawet szkodliwych informacji. Możesz gromadzić w swoim banku pamięci dane, które “same się do niego dostały” – automatycznie, często bezrefleksyjnie, a nawet bezmyślnie. Możesz na szczęście przejąć nad tym kontrolę i świadomie, intencjonalnie, dostarczać swojemu umysłowi “dobry pokarm”. Jednym z najlepszych narzędzi do przejmowania kontroli nad własnym umysłem jest właśnie wdzięczność.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Celowe i świadome koncentrowanie się na tym, co jest dobre w naszym życiu, jest proste i dostępne dla każdego. Dla Ciebie, jako osoby, rodzica, małżonka, przyjaciela oraz przełożonego również.

Zacznij od siebie

Codziennie przed snem dziękuję Bogu (kwestia światopoglądu) za to, co przyniósł mi miniony dzień. Że ten dzień przeżyłam bez bólu (co nie jest takie oczywiste przy mojej chorobie), że mam cudowną, zdrową i znakomicie rozwijająca się córkę oraz absolutnie wspaniałego mężczyznę u boku. Że miałam możliwość robienia przez cały dzień rzeczy, które kocham i to z ludźmi, których uwielbiam (zespół Coraz Lepszej Firmy i Wy kochani Przedsiębiorcy), i że to wszystko działo się w ogromnym komforcie fizycznym i psychicznym, w poczuciu bezpieczeństwa i stabilności finansowej.

Mówię to codziennie wieczorem na głos, aby nasza 4-letnia córka uczyła się właściwej perspektywy patrzenia na swoje życie.

I wiesz, co wtedy czuję? Miłość. Wzruszenie. I przeogromną wdzięczność do Boga, że pozwala mi doświadczać tak wspaniałych okresów w życiu. Bo mam pełną świadomość, jak źle było w przeszłości i jak źle może jeszcze być w przyszłości. Wiem doskonale, że wszystko przeminie. I to, co dobre, i to co przykre. Dlatego właśnie bardzo celowo świętuję dobre momenty w życiu. By ładowały moje akumulatory na czasy, kiedy nie będzie już tak różowo.

Mając świadomośc tego, jak nieocenioną wartość stanowi w życiu wdzięczność, jestem przekonana, że tę cząstkę dobra może dawać każdy przedsiębiorca ludziom, którzy razem z nim budują biznes. Że gest wdzięczność za wkład, jaki w nasze życie wnoszą inni, jest potężną siłą, która “karmi serca” najważniejszych dla nas ludzi. I że bez względu na możliwości finansowe i organizacyjne możemy sobie na nią pozwolić.

Potrzeby serca

Mało jest takich potrzeb w sercu człowieka, które przewyższają potrzebę bycia docenionym. Jest w nas coś takiego, że potrzebujemy wiedzieć, że nasza praca jest dostrzegana, i że ma sens dla innych. Szczególnie dla przełożonego, który w podświadomości pracownika jest kimś znacznie więcej, niż może się wydawać.

Niektórzy mają bardzo dużą potrzebę bycia docenionym. Często żyją według zasady “co ludzie powiedzą”. Inni bardziej zwracają uwagę na swoje osiągnięcia i z nich czerpią informację, czy dobrze wykonują swoją pracę. Jedni i drudzy potrzebują informacji zwrotnych od ważnych osób w ich życiu.

Ty jesteś jedną z takich osób dla swoich podwładnych i współpracowników. Pełnisz rolę, dzięki której możesz świadomie wywierać ogromny, pozytywny wpływ na życie innych ludzi. Warto skorzystać z pozycji, jaką osiągnąłeś, aby dać z siebie coś dobrego innym. Warto wprowadzić do swojego życia i biznesu gesty wdzięczności wobec ludzi, którzy trwają przy Tobie każdego dnia.

Co będziesz z tego miał, że zaczniesz otwarcie wyrażać wdzięczność?

Więcej, niż możesz sobie teraz wyobrazić...

  • Po pierwsze – poczujesz w sercu silne pozytywne emocje. To “te emocje” czujesz, jak myślisz sobie: “Jestem szczęśliwym człowiekiem”,
  • Po drugie – dasz silne pozytywne emocje innym, ważnym dla siebie ludziom. Dasz im doświadczenie, które będą często pamiętali do końca swoich dni,
  • Po trzecie – położysz kamień węgielny pod wartościową, pełną zaufania relację z drugim człowiekiem. Zaczniesz budować więź, której siła wielokrotnie przekracza zapisy w umowie o pracę.

Jak Ty będziesz szczęśliwy, to ludzie wokół Ciebie również. Kiedy Ty jesteś szczęśliwy, dajesz to szczęście instynktownie swojej rodzinie, przyjaciołom i współpracownikom.

Zacznij więc praktykować wdzięczność od siebie. Każdego dnia, tuż przed snem, dokończ w myślach zdanie:

Dziękuję za to, że…. doświadczyłem/nie doświadczyłem… mam/nie mam… jestem/nie jestem….

Niech przed końcem każdego dnia pojawią się przynajmniej 3 rzeczy, za które dziękujesz i jesteś wdzięczny, że są (lub ich nie ma, jak np. choroba) w Twoim życiu.

Gesty wdzięczności

Potraktuj poniższą listę jak inspirację i dopasują ją do swojego temperamentu. Ważne jest, byś czuł się komfortowo w wyrażaniu wdzięczności. Znajdź na to swój sposób, abyś mógł swobodnie i bez oporu przekazywać słowa uznania swoim najbliższym współpracownikom.

1. Proste słowo “dziękuję”

Oczywiste oczywistości! To obowiązki, nie ma za co dziękować.

To słowa jednego z “Januszy biznesu”, który tak skomentował moją wypowiedź na temat konieczności wyrażania wdzięczności swoim partnerom życiowym oraz współpracownikom. Uważał on, że skoro płaci wynagrodzenie za wykonywanie zakresu obowiązków, to nie ma konieczności używać słowa “dziękuję”.

Smutne... nie sądzisz?

Nie da się zastąpić pieniędzmi słowa “dziękuję”. To są dwie różne “szufladki” w głowie. Słowo dziękuję powinno być jak oddech – zawsze obecne z Tobą, jako przełożonym i szefem firmy.

  • Kasiu, dziękuję za kawę.
  • Kamila, dziękuję że tak zadbałaś o tego klienta.
  • Mariusz, dziękuję, że tak szybko to załatwiłeś.
  • Aniu, dziękuję, że ogarnęłaś temat w tak szybkim tempie.
  • Iza, dziękuję, że pokazałaś opanowanie w tej sytuacji.
  • Gosiu, dziękuję, że pomogłaś Magdzie. I że generalnie tak chętnie pomagasz innym.

Kiedy mówisz innym “dziękuję”, oni słyszą jednocześnie:

  • widzę Twoją pracę
  • dostrzegam Twój wysiłek
  • zauważam Twoje starania
  • doceniam to, co zrobiłeś…

Słowo “dziękuję” nadaje sens naszemu działaniu. To jedno słowo sprawia, że czujemy się wartościowi i ważni. To jedno słowo może być niezauważone, gdy jest stałym elementem naszego życia. Ale jak go nie ma… czujemy niepewność, czy nasze wysiłki są dla kogoś ważne.

Czy kogokolwiek obchodzi to, co robię? Takie pytanie zadają sobie w głębi serca osoby, których pracy nikt nie komentuje. A przecież Ciebie obchodzi, co robią Twoi współpracownicy :) dziękuj więc za rzeczy małe, maleńkie, średnie, duże i wielkie ;)

2. Pochwały i komplementy

To, że niektórych ludzi peszą komplementy, to jeszcze nie powód, by ich nie komunikować :)

Zachęcam Cię do dawania komplementów dotyczących przede wszystkim mocnych stron innych ludzi. Chodzi o rzeczy, w których dana osoba jest wyjątkowo dobra i wyróżnia się na tle innych ludzi. I chodzi o te stałe elementy osobowości, a nie jednostkowe zachowania.

  • Aniu, za każdym razem jestem zadziwiona, jak genialnie jesteś zorganizowana! No, genialne to jest w Tobie!
  • Tomek, podoba mi się, że jak się już za coś bierzesz, to robisz to bezbłędnie. Naprawdę widać, że się przykładasz do pracy i porządnie ją wykonujesz.
  • Gosiu, zaskakujesz mnie pozytywnie za każdym razem, jak mamy urodziny w firmie. Potrafisz znaleźć idealny prezent dla każdego! Niesamowite masz to wyczucie!

Wiesz, dlaczego jeszcze warto mówić innym, w czym są dobrzy oraz co ich wyróżnia? Bo oni tego nie wiedzą… naprawdę. A Ty wiesz? Wiesz, jak Cię widzą inni? Jakie główne Twoje cechy rzucają im się w oczy? Z jakimi cechami szczególnie Cię kojarzą? No właśnie… Miło jest dowiedzieć się czegoś takiego o sobie. A jeszcze milej jest powiedzieć to komuś, na kim nam zależy.

3. Dawaj informację zwrotną

Informacja zwrotna zasadniczo różni się od komplementów – dotyczy bowiem konkretnego zachowania, a nie stałej właściwości danej osoby.

Dawanie feedbacku – czy to wspierającego, czy korygującego, jest wyrazem zainteresowania drugą osobą. Feedback w języku angielskim wziął się od słów feed oznaczających „karmić”, „zasilać” oraz back, czyli „z powrotem”. Dając informację zwrotną niejako “karmimy” bądź “zasilamy” drugą osobę.

Brak informacji zwrotnej od przełożonego to największa bolączka większości pracowników, szczególnie młodych, którzy sami nie są w stanie ocenić jakości swojej pracy.

Dlaczego informacja zwrotna jest tak ważna? Jak masz dzieci, to już się pewnie zdążyłeś zorientować. Jest ona dowodem na to, że nasza praca została zauważona. A tym samym my otrzymaliśmy niezbędną uwagę i “nakarmiliśmy” swoją potrzebę bycia ważnym.

Pytanie: Co robi małe dziecko, kiedy rodzice nie zwracają na niego uwagi? Czytaj: nie przekazują mu informacji zwrotnej do rzeczy, które właśnie robi?

Odpowiedź: Albo stara się jeszcze bardziej albo zaczyna psocić. Słowem, robi wszystko, aby zwrócić na siebię uwagę. Dziecko woli dostać porządną burę niż obojętność. Nie ma nic gorszego dla człowieka, małego i dużego, niż obojętność.

Tak samo jest z Twoimi współpracownikami. Nie są już dziećmi, ale potrzeba dostrzeżenia jest w nich, i w Tobie również, nadal żywa i aktualna. Nie ma nic gorszego, niż obojętność bezpośredniego przełożonego.

Dawaj więc informację zwrotną do pracy swoich ludzi. Wiem, że to ostatnia rzecz, na którą zwykle znajdujesz czas. Uwierz mi jednak, że warto tak zorganizować sobie pracę, abyś miał chwilę na komentarz do pracy najbliższych współpracowników.

Przy okazji kilka kluczowych zasad w dawaniu informacji zwrotnej:

  • komentuj fakty, konkretne zachowania, a nie człowieka (to nie komplementy)
  • podaj konkrety (uogólnienia zostaw na komplementy)
  • przekaż informację od razu po wydarzeniu.

Kasiu, jak rozmawiałaś dzisiaj z klientem to zauważyłam, że zachowałaś zimną krew mimo, że sytuacja była napięta. Gratuluję.

Adrian, dzisiaj na zebraniu podałeś kilka ważnych informacji związanych z importem. To było bardzo cenne dla mnie i dla całego zespołu. Widać, że rzetelnie przygotowałeś się do spotkania.

Bartek, długo myślałam nad tym, co mi wczoraj powiedziałeś na temat tego systemu B2B. Twoje uwagi były bardzo celne. Wstrzymam się jeszcze z decyzją i ponownie przemyślę zasadność wprowadzania systemu dla obecnych klientów.

Informacja zwrotna nie zawsze jest pozytywna. Czasem ma na celu skorygowanie jakiegoś zachowania, bądź zachęcenie do jakiś działań. Korygująca informacja zwrotna jest równie ważna jak wspierająca. Jest tutaj jedno zasadnicze “ale” – proporcja między dawaniem poszczególnych informacji. Powinno to wyglądać tak, że na trzy pozytywne informacje, dajesz jedną negatywną. Tak, dobrze czytasz. Aby ta jedna korygująca informacja została właściwie odebrana, to powinna być poprzedzona 3 pozytywnymi komentarzami. Inaczej wiesz, co się stanie? Twój człowiek poczuje się krytykowany, a nie “karmiony”.

Zresztą, każdy z nas, jeśli słyszy tylko korygującą informację zwrotną, to odbiera to jako “czepianie się” czy krytykowanie. Jak słyszych od partnera życiowego wyłącznie komentarze w stylu “Dlaczego jeszcze nie zrobiłeś tego, czy tego?”, ale bardzo rzadko słyszysz “Porządnie posprzątałeś samochód kochanie. Robi wrażenie!”, to trudno się dziwić tak emocjonalnej reakcji.

Tak samo jest z pracownikami. Oni potrzebują słyszeć, co mają poprawić, ale dopiero po tym, gdy wiele razy usłyszą, że jest dużo rzeczy, za które ich doceniasz i które zrobili właściwie.

4. Napisz wiadomość od serca

Przeszło 8 lat pełniłam stanowiska menadżerskie. W ostatnim miejscu pracy miałam pod sobą 2 zastępców i 9 kierowników. Jednym z nich był Antoni. Mądry, spokojny i zrównoważony pięćdziesięciolatek, który zdawał się akceptować fakt, że jego przełożoną została 27 letnia gówniara. Nigdy nie dał mi do zrozumienia, że mój wiek stanowi przeszkodę dla naszej współpracy. W zamian pomagał mi zrozumieć niuanse zamówień publicznych przy zbiorowych zakupach i cierpliwie tłumaczył uzasadnienia dla swoich rekomendacji.

Rezygnując ze stanowiska po niespełna dwóch latach napisałam do Antoniego list. Odręczny, na zwykłej kartce A4. Podziękowałam mu za wkład, jaki wniósł w moje życie. Za codzienne gesty i słowa. Za to, jaki był. I jaki był dla mnie. List włożyłam do książki, którą dałam mu w prezencie pożegnalnym.

Pewnie ciekawi Cię, jak Antonii zareagował na ten list? Cóż... niestety tego nie wiem... Mogę tylko mieć nadzieję, że czytając go, poczuł wdzięczność, jaką ja czułam, pisząc każde słowo.

Pisanie listów jest dla mnie łatwiejsze, niż powiedzenie komuś tego, co czuję.

We wrześniu po raz kolejny leżałam w szpitalu. Czekając, aż skończy się kroplówka, obserwowałam pielęgniarki uwijające się przy starszej pani, która leżała na drugim końcu sali. Konieczność opieki nad przykutą do łóżka panią znacznie wykraczała poza standardowy zakres obowiązków pielęgniarek. Tym bardziej przykro mi było patrzeć, jak nadęty lekarz zwracał im uwagę na jakieś nieistotne szczegóły, nie dostrzegając ogromu pracy, jaki wkładają w opiekę nad tą panią.

Widziałam łzy w oczach blondynki z włosami do ramion. Łzy frustracji, smutku, żalu…

Napisałam odręczny list z podziękowaniem dla pracy pielęgniarek i za ich wysiłek, który wkładają w nasz powrót do zdrowia. Wymieniłam wszystkie rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni my – pacjenci gastro, bo tak podpisałam ten list. Podobny list napisałam dla Pań sprzątających sale. Dyskretnie podrzuciłam listy razem z czekoladkami Merci.

Wiesz, co się stało po godzinie?

Słońce zagościło na Oddziale Gastroenterologii lubelskiego szpitala wojewódzkiego. Namacalnie czuć było zmianę energii w powietrzu. Panie były odprężone, uśmiechnięte. Wszystko było inne, mimo, że wszystko było jak zawsze. To jest moc wdzięczności…

Wychodząc ze szpitala zauważyłam, że mój list wisi na środku tablicy w pokoju socjalnym pielęgniarek…

Nie musisz pisać listów, jeśli nie czujesz się z tym tak swobodnie jak ja. Możesz zostawić na biurku współpracownika małą karteczkę z krótką notatką: “Kasiu, doceniam to, co zrobiłaś wczoraj. Dziękuję w imieniu całego zespołu. Monika”

Równie dobrze możesz wysłać zwykłego smsa, na przykład: “Dziękujemy za Twój wkład”. Czyż to nie jest piękne? Jedno krótkie zdanie, które zmienia zmęczenie w energię, a frustrację w zaangażowanie. Warto poświęcić kilkanaście sekund na smsa? No pewnie, że warto!

5. Zabawa w stylu “podaj dalej”

Ten pomysł świetnie się sprawdza na spotkaniach integracyjnych i szkoleniach. Generalnie wtedy, kiedy jest jak najwięcej osób z zespołu. Za każdym razem, kiedy ja to przeżywam, nie mogę się nadziwić, jak ludzie są zdziwieni ;) jak są zaskoczeni tym, co słyszą z ust innych osób na swój temat.

Zabawa polega na tym, że wszyscy siedzą obok siebie, najlepiej w kole. I każda z osób, ma powiedzieć osobie po prawej stronie coś dobrego, zaczynając od zdania w stylu:

  • Jolu, najbardziej cenię u Ciebie….
  • Kasiu, najbardziej w Tobie lubię…
  • Michał, imponujesz mi tym, że….

Każdy po kolei mówi osobie z prawej coś miłego. W ten sposób każdy otrzymuje potężną dawkę wzmocnienia i czuje, że jest ceniony przez innych. Chcesz zobaczyć, jak to jest? Zorganizuj takie “kółko wzajemnej adoracji” i bądź jego częścią :)

6. Bilety na kabarety

Wdzieczność i docenienie moża również wyrazić drobnym gestem, takim jak zakup biletów na kabarety dla kogoś, kto je uwielbia (na przykład ja). Równie dobrze może to być bilet do kina lub do teatru. Wszystko zależy od zamiłowań danego współpracownika. Ważne jest, by kupić dla osoby parę biletów, a nie tylko jeden. Musi przecież z kimś pójść ;)

W tej formie wyrażania wdzięczności nie chodzi o dawanie prezentu jako rzeczy, ale prezentu w formie doświadczenia. Okazuje się, że rzeczy materialne mają dla nas wartość i znaczenie zadziwiająco krótko. Natomiast doświadczenia, szczególnie nasycone silnymi emocjami, to coś, co potrafimy pielęgnować w sobie bardzo długo.

7. Szczególne życzenia urodzinowe

Domyślam się, że w mniej lub bardziej uroczysty sposób, świętujecie swoje urodziny (bądź imieniny) w firmie. Takie właśnie okazje można znakomicie wykorzystać dla wyrażenia wdzięczności i uznania swoim współpracownikom.

Załóżmy, że urodziny ma Piotr. Poproś każdego członka zespołu, aby napisał na kartce kilka zdań, które będą odpowiedzią na pytania:

  • Jaki wkład ma Piotr w moje życie?
  • Jakie gesty Piotra zapadły mi w pamięć?
  • Co będę zawsze wspominał, myśląc o Piotrze?

Każdą z takich odręcznie napisanych kartek warto spakować w piękne pudełko i wręczyć solenizantowi/jubilatowi. To niezapomniane doświadczenie. Ja do tej pory pielęgnuję taki “prezent” mimo, że upłynęło już 5 lat, od kiedy go otrzymałam.

Wyrazy uznania oraz wdzięczności za wkład innych w nasze życie pozwalają budować zgrane i efektywne zespoły. Ludzie potrzebują czuć, że przynależą do zespołu. Potrzebują czuć, że są “ważni dla stada” oraz dla “lidera stada”. Jesteśmy bowiem przede wszystkim ssakami, czyli zwierzętami stadnymi.

Jeśli wyrażanie wdzięczności nie jest dla Ciebie “lekkie, łatwe i przyjemne”, to z pewnością nie jesteś wyjątkiem. Dla większości z nas to bardzo trudne. Głównie dlatego, że nie praktykowaliśmy tego w dzieciństwie, ani w życiu dorosłym. Nie ma w naszym kraju takiego zwyczaju, po prostu.

Brak komfortu nie powinien jednak stanąć Ci na przeszkodzie w docenianiu swoich ludzi. Wyrażanie wdzięczności i uznania, poza dobrem, jakim jest samo w sobie, może być Twoją największą przewagą konkurencyjną (szczególnie w walce z dużymi firmami o utalentowanych pracowników). Korporacje mają coś, czego Ty prawdopodobnie nie masz – możliwość dawania wysokich wynagrodzeń i benefitów. Ale korporacje bardzo rzadko mają coś, w czym Ty możesz być znakomity – dostrzeganie i docenianie osobistego wkładu każdej z osób, która u Ciebie pracuje. Możesz, w odróżnieniu od korporacji, dawać ludziom poczucie znaczenia i sensu ich pracy, możesz dawać poczucie docenienia. I wiesz co? Większość utalentowanych pracowników właśnie tego pragnie najbardziej i to ceni znacznie wyższej, niż bycie “wysoko wynagradzaną bezosobową jednostką w korporacji”. Nie wierzysz? Spróbuj :)

Monika Madejska

Coraz Lepszy Ekspert Rozwoju Talentów - pomaga małym i średnim przedsiębiorcom odkrywać ich mocne strony i na ich bazie budować skuteczne firmy. Rozwiązuje problemy z zarządzaniem sobą oraz ludźmi w biznesie. Specjalistka w dziedzinie przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu.