Marketing

3 problemy przedsiębiorców, które rozwiązuje Facebook

Paulina Pietrzak-Jaworska

Zaległe faktury, rosnące podatki, złośliwe trolle na fanpage’u, opóźnienia w dostawach… Kiedy zakładałeś firmę, wiedziałeś w głębi swojego przedsiębiorczego serca, że nie będzie różowo, ale to, co Cię spotyka na co dzień – to już, kurka, przesada. I to gruba.

Na dłuższą metę tak nie pociągniesz, dlatego zebrałam dla Ciebie listę biznesowych problemów, które możesz rozwiązać z drobną pomocą… Facebooka. Bo może i ludzie z Menlo Park nie pójdą za Ciebie do urzędu, ale machina, którą obsługują, jest w stanie rozwiązać co najmniej 3 problemy, z którymi prawdopodobnie mierzysz się na co dzień. Jakie?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • jak zaistnieć w świadomości klientów,
  • co zrobić, żeby klienci Ci zaufali,
  • jak znaleźć idealnego odbiorcę.


Czytaj dalej, a wszystkiego się dowiesz. A w międzyczasie załóż fanpage – jeśli jeszcze go nie masz.

Problem 1: nikt nie zna mojej firmy

Zacznij od chwili szczerości – ile osób tak naprawdę zna Twoją firmę?

Chodzi mi o klientów, którzy wiedzą, czym się zajmujesz, odwiedzają Twoją stronę internetową, znają aktualną ofertę i myślą o Tobie za każdym razem, kiedy zaczyna im brakować produktu z Twojego portfolio… Takich, dla których jesteś Beyoncé swojej branży.

Ilu ich jest?

A czy wiesz, ilu mogłoby ich być, gdybyś mocniej istniał w ich świadomości? Gdybyś pokazywał codziennie, jak fajne rzeczy robi Twoja firma i co nowego pojawiło się ostatnio w ofercie? Facebook daje Ci tę możliwość! Masz przed sobą wachlarz formatów reklamowych, którymi możesz żonglować przed potencjalnymi klientami – posty sponsorowane, karuzele ofertowe, GIF-y, spoty reklamowe… Każdy z nich możesz dostosować do wybranej grupy odbiorców. A te rosną szybciej, niż Ty zdążysz powiedzieć „Facebook nie jest taki zły”.

Bo każdej sekundy na portalu Marka Zuckerberga pojawia się 6 nowych profili (według danych z ubiegłego roku), a wśród nich znajdują się osoby, które chciałyby wiedzieć więcej na temat Twoich usług. Mało tego. Dla tych osób media społecznościowe mogą okazać się jedynym kanałem kontaktu z Twoją firmą – Millenialsi nie bez powodu żartują, że jeśli kogoś nie ma na Facebooku, to prawdopodobnie nie istnieje też w świecie rzeczywistym.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

No dobra. A co w sytuacji, w której klienci są, ale mają problem z zaufaniem?

Problem 2: klienci mi nie ufają

Tutaj też działa magia giganta z Menlo Park. Co prawda, potrzebuje na to trochę więcej czasu, ale nikt nie mówił, że zabiegi wizerunkowe – bo te mam na myśli – muszą pomagać od razu.

Ale do rzeczy. Żyjemy w czasach, kiedy ponad połowa konsumentów wykorzystuje media społecznościowe do wyszukiwania informacji na temat marek. Bo mimo że zaufanie do social mediów spada, to wciąż ufamy firmom, które się w nich promują. I to dla Ciebie wielka szansa na to, aby zbudować potężne zaufanie. W jaki sposób?

Najprościej, jak tylko się da – opowiadając o sukcesach pracowników, ciesząc się ze zdobytych nagród i ROZMAWIAJĄC ze swoimi klientami. Bo najczęściej dzieje się tak, że zgłaszamy problem na Facebooku dopiero wtedy, kiedy wyczerpaliśmy pozostałe ścieżki komunikacji z marką. Mówiąc prościej – jesteśmy już rozdrażnieni, zmęczeni i potrzebujemy pilnej pomocy. A kiedy ją otrzymamy, patrzymy na markę przychylnym okiem. I ufamy.

A kiedy masz już ten najcenniejszy z biznesowych skarbów, pora pomyśleć o przejściu na kolejny poziom, czyli dotarciu do konkretnych osób – Twojej idealnej grupy docelowej.

Problem 3: nie wiem, jak dotrzeć z ofertą do konkretnych osób

Bo o ile wyłuskanie i dotarcie do odpowiedniej grupy docelowej jest w świecie offline równie drogie, co trudne (i nie zawsze efektywne), o tyle na Facebooku sprawa wygląda nieco inaczej. Wystarczy tylko przygotować kilka reklam albo promować istniejące już wpisy. Prościej się nie da – na dobrą sprawę jedyne, o co musisz się w tym przypadku martwić (oprócz budżetu reklamowego – ale z nim i tak można eksperymentować do woli), to jak najlepsze poznanie swojego idealnego odbiorcy. Jak to zrobić?

Zastanów się, do jakich osób skierowane są Twoje produkty i oferta. Pomyśl, kto najczęściej u Ciebie kupuje i kto mógłby zasilić to zacne grono. Może pomóc Ci w tym przygotowanie persony, czyli stworzenie wizerunku (lub wizerunków, po co się ograniczać?) idealnego konsumenta. Im bardziej szczegółowy, tym lepiej – zastanów się, jak może mieć na imię, gdzie mieszka, jakie ma wykształcenie… I do takich osób kieruj swoje reklamy. A jeśli potrzebujesz pomocy, na tej stronie znajdziesz kilka przykładów.

Na koniec najważniejsze.

Bo to, co dziś rozwiąże część Twoich biznesowych problemów, jutro może okazać się niewypałem. Właśnie dlatego zachęcam Cię do tego, abyś regularnie zerkał do statystyk – tych sprzedażowych i Facebookowych. Potraktuj je jako specjalną grupę wsparcia, która da Ci znać, kiedy Twoje problemy zaczną znikać. No i przygotujesz się lepiej do kolejnych zmian – bo, nie oszukujmy się, Facebook na pewno będzie ewoluował i rozwiąże jeszcze niejeden problem.

Paulina Pietrzak-Jaworska

Specjalista w dziedzinie content marketingu i mediów społecznościowych. Na co dzień opiekuje się Fanpage’em Coraz Lepszej Firmy i Forum Coraz Lepszych Przedsiębiorców oraz wspiera rozwój bloga.