Work-life balance Inspiracje

Własny biznes – nie dla wrażliwych?

Małgorzata Trzaskowska

W dzisiejszych czasach liczy się sukces. Ważna jest odporność na stres, gruba skóra i wytrzymałość twardziela. Błędy? Nie przejmuj się! Wstawaj szybko, otrzepuj kolana i do przodu. Porażki? To tylko informacja zwrotna. No wiesz, wyciągasz wnioski, poprawiasz koronę i idziesz dalej. Ktoś jest niezadowolony? Trudno. Empatia? Ech, raczej z niej zrezygnuj, żeby nie rozczulać się za każdym razem, gdy przyjdzie Ci kogoś zwolnić. Pamiętaj, musisz być twarda, nie możesz okazać słabości…

Gdy słyszysz takie teksty, opadają Ci ręce. Bo co w sytuacji, gdy nie masz skóry hipopotama i to, co dzieje się wokół, nie spływa po Tobie jak po kaczce? Przeżywasz, przejmujesz się, doświadczasz najróżniejszych emocji, które czasami spędzają Ci sen z powiek? Masz założyć zbroję, zamknąć się w sobie i udawać niewzruszoną? Jak radzić sobie z rozwijaniem biznesu, klientami, kontrahentami i pracownikami, gdy jesteś wrażliwą kobietą?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • o kogo powinnaś bardziej zadbać,
  • komu możesz pokazać swoją wrażliwość i dlaczego warto,
  • jakie plusy ma bycie wrażliwym człowiekiem,
  • jak możesz wykorzystać swoją wrażliwość w biznesie.


Wrażliwość to dar! Nie próbuj się jej pozbyć

OK, pewnie czasem masz dość tego daru. Bo nie pozwala Ci być twardą i silną. Sprawia, że czasem po wielokroć analizujesz swoje decyzje, martwisz się, zastanawiasz. Czy kogoś nie skrzywdziłaś, czy wszystkich doceniłaś, czy sprawiedliwie wynagrodziłaś. Starasz się być wyrozumiała i empatyczna. Miotasz się pomiędzy tą swoją wrażliwością a wizerunkiem siebie jako chłodnej, odpornej na stres profesjonalistki, do którego postanawiasz dążyć po tym, jak Twoja emocjonalność po raz kolejny dała Ci w kość.

Tymczasem wrażliwość to piękny dar. Daje Ci umiejętność przeżywania świata bardziej, doświadczania głębiej, widzenia piękna dookoła, dostrzegania drobiazgów, które mają znaczenie. Sprawia, że jesteś bardziej wyczulona na detale, odbierasz nawet subtelne sygnały i bezbłędnie odczytujesz stany emocjonalne i nastroje otaczających Cię osób, co jest niekwestionowaną wartością dodaną w zarządzaniu ludźmi. A Twoje skupienie i skłonności do większego namysłu skutkują bardziej wyważonymi, słusznymi decyzjami.

Wrażliwość odpowiednio pielęgnowana może być Twoim atutem. Pozwala stawić czoło wymagającym sytuacjom i radzić sobie w trudnych okolicznościach. Daje życzliwość, empatię i troskliwość, co pozwala budować trwałe i cenne relacje i czerpać z nich w trudniejszych momentach. Daje rozwagę, elastyczność i odporność na przeciwności losu.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Jedno, czego potrzebujesz, to nauczyć się z Twoją wrażliwością odpowiednio obchodzić.

„Odpowiednio, czyli jak?” – zapytasz pewnie. Natychmiast przychodzą mi na myśl cztery najważniejsze kwestie:

  • autoempatia i dbanie o siebie,
  • akceptacja swoich stanów emocjonalnych,
  • autentyczność w relacjach,
  • odwaga do bycia i działania.

Bądź dla siebie dobra

Uwaga, wrażliwa kobieto – teraz będzie brutalna prawda. Wielka jest Twoja wrażliwość i empatia, współczucie oraz troska, jaką obdarzasz ludzi ze swojego otoczenia. I tak dużo dajesz jej innym, że czasami… dla Ciebie już nie wystarcza. Dlatego zadbaj też o siebie.

  1. Jeżeli bardzo przeżywasz własne porażki i niepowodzenia i masz skłonności do samokrytyki – oszczędź sobie tego. Nie biczuj się. Zamiast robić sobie wyrzuty, doceń to, co było pozytywne, i okaż sobie wyrozumiałość.


    Gdy rzeczywiście popełnisz błąd i przeżywasz rozczarowanie, pozwól sobie poczuć te emocje. Ale nie pozwalaj umysłowi, by doklejał do nich swoje opowieści i gdybania. Nie miel ich w kółko. To powoduje, że niepotrzebnie się nakręcasz. Raczej skup się na tym, co następnym razem możesz zrobić inaczej, aby uzyskać lepszy rezultat.

  2. Jeżeli wiesz, że potencjalna krytyka bardzo Cię boli, ewentualne zarzuty pod Twoim adresem spędzają Ci sen z powiek, a czyjeś niezadowolenie wywołuje niekończącą się lawinę myśli: „a może nie powinnam, może mogłam inaczej…” – wróć do siebie. Przypomnij sobie, jakie miałaś intencje. Nie myśl, że mogłaś coś zrobić lepiej. Pamiętaj, że umysł zawsze wybiera najlepszą opcję spośród wszystkich, jakie na dany moment są mu dostępne.


    A zatem nie mogłaś lepiej, bo już zrobiłaś to, co mogłaś najlepszego. Wróć do swojej intencji i skup się na pozytywnym rezultacie, jaki chciałaś uzyskać. A że ktoś widzi to inaczej? Tak może być zawsze. Niezależnie od tego, co zrobisz.

  3. Jeżeli przejmujesz się opiniami innych, uświadom sobie, że każdy ma własną mapę świata. I własne interesy, które niekoniecznie muszą być zbieżne z Twoimi. Sama wiesz, ile Cię to kosztuje, gdy słyszysz plotki, pretensje albo narzekanie. Dlatego załóż, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie niezadowolony albo nie będzie popierał Twoich rozwiązań. Wszystkich nie zadowolisz i przygotuj się na to wcześniej. Ważne, byś zaufała sobie.


    Jeżeli masz na względzie dobro swojej firmy i wszystkich osób z nią związanych, nie ma żadnego powodu, byś sama robiła sobie wymówki albo wątpiła we własne intencje. Otocz siebie troską i zaufaj sobie. To ważne, byś była blisko siebie.

Zaakceptuj swoją wrażliwość

O zaletach wrażliwości pisałam już powyżej. A teraz chcę, byś zobaczyła ją jako coś, co wyróżnia Cię z tłumu. Co sprawia, że Twoje życie jest głębsze, bogatsze i piękniejsze. Masz bliższy kontakt ze sobą i zdolność do tworzenia piękna na co dzień. Ważne, abyś to zaakceptowała, a nie starała się tego pozbyć.

Zaakceptuj swoje emocje i to, że jesteś, jaka jesteś. Okazywanie emocji nie jest oznaką słabości. Nie musisz udawać opanowanej i zdystansowanej, jeżeli w środku jesteś wzburzona albo poruszona. W ten sposób robisz krzywdę sobie. Zaprzeczasz temu, co czujesz, i sama wysyłasz sobie komunikat, że nie powinnaś tak się czuć. Że „musisz” coś z tym zrobić. Albo że powinnaś pozostać niewzruszona, bo to świadczy o Twoim profesjonalizmie.

I nie zachęcam tu do obnażania własnych uczuć na forum publicznym albo do nadmiernej wylewności. Natomiast powiedzenie o tym, co czujesz, albo podzielenie się doświadczeniami (np. przyznanie się do błędu) z osobami, do których masz zaufanie i które wpuszczasz trochę bardziej do swojej prywatnej przestrzeni, może przynieść Ci ulgę i zdecydowanie więcej korzyści niż chowanie się za podwójną gardą i udawanie chłodnej i obojętnej.

Bądź prawdziwa

To właśnie autentyczność sprawia, że jesteśmy w stanie budować trwałe relacje i nawiązywać silne więzi. Instynktownie bardziej ufamy komuś, kto potrafi wyrażać swoje emocje, niż komuś, kto z obojętną twarzą przyjmuje zarówno zdarzenia pozytywne, kiedy wszystko idzie po jego myśli, jak i przeciwności losu. Mamy wtedy wrażenie, że coś jest nie tak i wyczuwamy jakąś niewidzialną barierę.

Gdy uświadomisz sobie pozytywną stronę swojej wrażliwości i zaczynasz z niej korzystać, pozwala Ci to w większym stopniu dzielić się tym, co dobre w Tobie, obdarowywać innych, wywierać pozytywny wpływ, ciągnąć za sobą ludzi, dzielić się swoją pasją. Wynika to właśnie z umiejętności życia na głębszym poziomie, co – w przeciwieństwie do ślizgania się po powierzchni – czyni człowieka bardziej charyzmatycznym i interesującym. I bierze się także z odwagi do wyrażania siebie. Do komunikowania siebie drugiemu człowiekowi.

I tu uwaga: jako wrażliwiec powinnaś też umieć postawić granicę, na ile siebie wyrażasz i w relacji z kim. To też ważny element zadbania o swój dobrostan. Po to, byś później nie cierpiała z powodu ewentualnego braku zrozumienia. Bycie prawdziwą to także umiejętność powiedzenia, że nie chcesz się czymś dzielić. Wtedy też jesteś autentyczna. Bardziej niż wtedy, gdy udajesz, że nic się nie stało.

Z wielką odwagą

Ten nagłówek to też tytuł książki Brene Brown, którą gorąco polecam szczególnie wrażliwym czytelniczkom. Bo wrażliwcy w dzisiejszych czasach nie mają lekko. Na szczęście coraz częściej pojawiają się głosy podkreślające znaczenie wrażliwości oraz autentyczności i przyznają jej coraz więcej miejsca.

Widzę, że coraz więcej kobiet prowadzących własne biznesy odchodzi od męskiego wizerunku osoby przedsiębiorczej. Wizerunku kogoś chłodnego, kalkulującego, zdystansowanego, nieokazującego emocji. Pojawia się przestrzeń dla intuicji, zaufania do siebie, głębszego kontaktu ze sobą i ze swoimi autentycznymi pragnieniami.

I chciałabym abyś na koniec tego artykułu zobaczyła siebie jako osobę wyjątkową. Jako kogoś, kto pomimo swojej wrażliwości wykazuje się wielką odwagą. Odważa się zmierzyć się z niełatwą rzeczywistością. Wystawić się na krytykę, ocenę, nie zawsze pochlebne opinie. A także na możliwość poniesienia porażki. Kogoś, kto ma odwagę zmierzyć się z „dobrymi” radami, wskazówkami, co powinnaś zrobić i jak postąpić, bo zawsze znajdą się tacy, co wiedzą lepiej.

Jesteś wyjątkowa, bo odważasz się być przedsiębiorczą, odpowiedzialną kobietą. Odważasz się rozkręcać własny biznes, ponosić ryzyko, wyrażać swoje zdanie, mieć wątpliwości, czy dobrze sobie radzisz. Odważasz się pokazywać światu swoje nowe usługi i produkty, nie mając pewności, jaki będzie odzew. Odważasz się czasem nie wiedzieć i poprosić o pomoc.

Pomimo swojej wrażliwości – albo właśnie dzięki niej! – nurkujesz głębiej w życie i doświadczasz. Mierzysz się z tym, co trudne. I stajesz się silniejsza, bardziej odporna i coraz bardziej świadoma swojej mocy. A przy tym autentyczna i piękna. W swej wrażliwości i w zgodzie ze sobą.

Małgorzata Trzaskowska

Coach, trenerka rozwoju osobistego, autorka książki „Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”. Propagatorka życia w zgodzie ze sobą, autorka bloga ogrodprzemian.pl i licznych artykułów o tematyce rozwojowej, mówczyni.

Po kilkunastu latach pracy menedżerskiej w międzynarodowych korporacjach rozpoczęła nowy etap swojej zawodowej drogi. Obecnie wspiera kobiety, prowadząc indywidualne sesje coachingowe i warsztaty oraz dzieląc się wiedzą i inspiracją na swoim fanpage’u.