Work-life balance Inspiracje

Co zrobić, gdy przestaje Ci się chcieć?

Małgorzata Trzaskowska

Poszukujesz motywacji? Tęsknisz za tym cudownym stanem, kiedy wszystko płynie i po prostu Ci się chce? To piękne uczucie. Nie musisz się zmuszać, przekonywać siebie, tłumaczyć samej sobie, że „to przecież będzie dla Ciebie dobre”, „że ważne jest, by być konsekwentną”. Bo przecież chcesz zrealizować swoje cele. Zarobić pieniądze. Wznieść się na wyższy poziom. Rozwijać się. I tak dalej. Tak, wiesz o tym doskonale. I na początku lecisz jak na skrzydłach. Ale potem…

Potem czujesz, że źródełko jakby trochę wyschło i potrzebujesz uzupełnić zbiornik. Pójść na szkolenie motywacyjne, przeczytać jakiś energetyzujący poradnik albo obejrzeć w sieci filmik petardę, który odpowiednio Cię podkręci. Wracasz do swoich celów, unosząc się kilka centymetrów nad ziemią, zmotywowana i pobudzona do działania. Ale niestety. Okazuje się, że to wystarcza tylko na kilka dni. Później wszystko wraca do normy. I zastanawiasz się, jak to zrobić, by mieć znowu dostęp do tego stanu, kiedy tak bardzo Ci się chce.

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • o jaką motywację warto powalczyć,
  • dlaczego warto się zastanowić, z jakiego powodu robisz to, co robisz,
  • jakie ćwiczenie warto wykonać, żeby odzyskać chęć do działania.


Motywacja nie jest jak kwiat paproci albo rzadki gatunek zwierzęcia zagrożony wyginięciem. Nie musisz wyruszać na jej poszukiwania. Nie musisz przekopywać internetu ani kupować stosu książek, by desperacko szukać w nich sposobów na wzbudzenie chęci do działania.

Bo motywacja jest w Tobie. Ta wewnętrzna. Najbardziej autentyczna. Taka, która nie wyczerpie się, gdy tylko przeminie euforia wyniesiona z motywacyjnego wystąpienia. Taka, która wypływa ze środka Ciebie. Z Twojego serca. Z najgłębszej części Twojej istoty. Ta, która nie jest pobudzana przez zewnętrzny katalog kar i nagród, ale wynika z Twoich niespełnionych głębokich potrzeb, z tego, co jest dla Ciebie w życiu naprawdę ważne, z tego co ma dla Ciebie sens.

Z jakich emocji biorą się Twoje działania?

Jeżeli chcesz mieć prawdziwą motywację do działania, zastanów się, jakie stany emocjonalne Cię napędzają.

  • Czy rozwijasz nowy projekt ze strachu, że Twój obecny dochód nie wystarczy na Twoje potrzeby?
  • Czy z radości i ekscytacji, że to takie pasjonujące, że aż nie możesz przestać o tym myśleć?
  • Czy odchudzasz się z lęku, że Twój mężczyzna Cię opuści, bo ostatnio przytyłaś kilka kilogramów i czujesz się mniej atrakcyjna?
  • Czy z miłości do siebie i troski o swoje ciało, bo poczułaś, że dotychczasowy sposób odżywiania i brak ruchu po prostu Ci nie służy?
  • Czy poszłaś na kurs hiszpańskiego z zazdrości, że koleżanka świetnie mówi w tym języku – a w dodatku bardzo tym imponuje Twojemu mężowi?
  • Czy z powodu Twojej fascynacji kulturą, filmem czy sztuką Hiszpanii?

Jeżeli motywuje Cię strach, lęk, zazdrość albo poczucie winy, nie zdziw się, jeżeli po pewnym czasie przestanie Ci się chcieć. Chociaż to wcale jeszcze nie znaczy, że przestaniesz realizować swój cel. Bo kiedy nasze działanie wynika właśnie z tych opisanych wyżej emocji, potrafimy być bardzo wytrwali! Dlatego że najczęściej chcemy od czegoś uciec albo czegoś uniknąć, np. kłopotów finansowych, konfliktów w rodzinie albo w firmie, zagrożenia, że rozpadnie się nasz związek albo pogorszą się nasze relacje z bliskimi.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Strach może być doskonałą motywacją! Sama pracowałam za moich korporacyjnych czasów po kilkanaście godzin na dobę, udowadniając wszystkim wokół, że jestem potrzebna – ze strachu, że mnie zwolnią i nie spłacę kredytu mieszkaniowego. Nie wiem, czy byłabym zdolna tak się zaharowywać, gdyby nie czarne scenariusze wygenerowane przez lęk.

Problem polega na tym, że działanie wypływające z takiej motywacji może być bardzo wyniszczające. Może prowadzić do wypalenia zawodowego, chorób albo depresji. Czujemy się jak w pułapce, realizując cele, które mają nas oddalić od niechcianych wydarzeń, nieprzyjemnych okoliczności albo niekorzystnego obrotu spraw.

Zamiast „od” lepiej „do”

Jeżeli zobaczysz, że motywują Cię strach albo poczucie winy, przyjrzyj się swoim celom.

Może sformułuj je inaczej, by wyeksponować pozytywny aspekt? A może, zamiast skupiać się tylko na celu, spojrzyj dalej, poza cel.

Co tam widzisz? Jak się czujesz? Podoba Ci się to? Często dążenie do celu nie ma służyć samej jego realizacji.

Powiedzmy, że chcesz zarobić kwotę X i spłacić kredyt. Zastanów się, po co tak naprawdę chcesz to zrobić. Przecież nie dla samego spłacenia. Może kryje się za tym jakaś Twoja ważna potrzeba, np. potrzeba bezpieczeństwa finansowego albo osiągnięcia wolności finansowej? Skup się na tym, jak będziesz się czuła, gdy już tę potrzebę zrealizujesz. Co Ci to da? Jakim będziesz wtedy człowiekiem? Co stanie się dla Ciebie możliwe? Może to bardziej zachęca Cię do działania? Tak samo jak wizja siebie pełnej energii i witalności, w doskonale skrojonym, dopasowanym garniturze, z promienną cerą i błyszczącymi włosami motywuje znacznie bardziej niż wskazania łazienkowej wagi, gdy zaplanujesz sobie, że „zaczniesz się zdrowo odżywiać i schudniesz 10 kilogramów”.

Zwróć uwagę na to, by zamiast uciekać przed czymś niedobrym albo niekorzystnym, zacząć dążyć do czegoś przyjemnego. Do czegoś, czego miło będzie doświadczyć, kiedy już to osiągniesz. Czasami może to być proste przekierowanie uwagi, drobne przeformułowanie celu, a pozwoli Ci spojrzeć z innej perspektywy i odkryć w sobie chęć do działania.

Chcesz osiągnąć konkretny cel. No dobrze. A po co?

Ten stan wewnętrznej motywacji, kiedy tak po prostu Ci się chce, czujesz ekscytację już na samą myśl o realizacji swojego celu, a praca nad nim zwyczajnie sprawia Ci przyjemność, rodzi się, gdy Twój cel wypływa z Twoich autentycznych potrzeb i odzwierciedla to, czego najbardziej dla siebie pragniesz. To taki stan, kiedy Twoje działanie wynika z Twojej głębokiej potrzeby podążania za tym, co dla Ciebie naprawdę ważne, rozwijania wewnętrznych talentów, działania w poczuciu, że to, co robisz, ma sens.

Gdy wybierzesz dla siebie taki cel, poczujesz ten wewnętrzny stan gotowości do działania. Tę życiową energię, która po prostu płynie. Nie będziesz musiał jej uzupełniać ani sztucznie pompować.

Dlatego, gdy przestaje Ci się chcieć i widzisz, że zaczynasz się zmuszać, warto, byś zatrzymała się na chwilę i szczerze odpowiedziała sobie na kilka pytań:

  • Po co chcę osiągnąć swój cel?
  • Czy to jest na pewno moje, czy może realizuję czyjś pomysł?
  • Co mi to da?
  • Czy to ma dla mnie sens?
  • Czy jest to dla mnie ważne?
  • Czy jest w zgodzie z moimi wartościami?

Brak motywacji to bardzo ważny sygnał. Nie myśl wtedy źle o sobie: że jesteś niekonsekwentna, leniwa albo że nie masz silnej woli. To nie o to chodzi. Lepiej zastanów się nad tym, co robisz. Może ten cel nie jest dla Ciebie ważny? A może przestał być ważny, bo coś się zmieniło i jakaś inna wartość wysunęła się na pierwsze miejsce w Twojej hierarchii? Może wydaje Ci się, że robisz coś dla siebie, a tak naprawdę realizujesz czyjś cel? A może odkryłaś, że Twój cel nie jest spójny z tym, jak chciałabyś żyć i kim się stać?

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat skutecznej realizacji celów? Sprawdź mój kurs online „Wytyczaj i realizuj cele w zgodzie ze sobą”

Jak chciałabyś, by wyglądało Twoje życie?

Być może słyszałaś o coachingowym ćwiczeniu „Mój wymarzony dzień”. Nawet jeśli je kiedyś wykonywałaś, warto to zrobić jeszcze raz, bo nasze priorytety, wizje, marzenia zmieniają się wraz z nami i mogą być różne od tych, jakie mieliśmy kilka lat wcześniej.

Ćwiczenie

Opisz zwykły dzień swojego wymarzonego życia. Opisz, gdzie mieszkasz, jak żyjesz, jak wygląda Twój dom, co widzisz z okna sypialni. Z kim się budzisz, z kim jadasz posiłki i jak one wyglądają. Jak spędzasz dzień, gdzie, jak i z kim pracujesz, co robisz w wolnym czasie. Wyobraź sobie, jak się czujesz, jaki jest Twój stan emocjonalny i jakim człowiekiem jesteś. Pozwól sobie pójść za swoimi marzeniami, nie ograniczaj się w żaden sposób, wyobraź sobie, że nie ma żadnych limitów. Ani finansowych, ani społecznych, ani zdrowotnych etc.

Gdy będziesz miała taką konkretną wizję swojego życia, koncentruj się na celach, które Cię do niej przybliżają. Od czasu do czasu zadawaj sobie pytanie: czy ten cel, ten projekt, to działanie przybliża mnie do mojego wymarzonego życia, czy mnie od niego oddala? Czy ten cel jest spójny z tym, czego najbardziej dla siebie chcę?

Jeżeli odkryjesz, że nie – wiesz już, dlaczego miałaś wrażenie, że „nie płynie”. Skupiaj się na tym, by robić to, co naprawdę ma dla Ciebie sens i przybliża Cię do realizacji Twoich najgłębszych pragnień.

Nie musisz oglądać motywacyjnych wystąpień i szukać źródeł sztucznej ekscytacji

Jeśli uświadomisz sobie, że to, co robisz, jest dla Ciebie ważne, że wypływa z Twoich potrzeb i pragnień i ma dla Ciebie sens, to stan wewnętrznej ekscytacji oraz gotowości do działania po prostu będzie Ci towarzyszył. Każdego dnia.

Małgorzata Trzaskowska

Coach, trenerka rozwoju osobistego, autorka książki „Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”. Propagatorka życia w zgodzie ze sobą, autorka bloga ogrodprzemian.pl i licznych artykułów o tematyce rozwojowej, mówczyni.

Po kilkunastu latach pracy menedżerskiej w międzynarodowych korporacjach rozpoczęła nowy etap swojej zawodowej drogi. Obecnie wspiera kobiety, prowadząc indywidualne sesje coachingowe i warsztaty oraz dzieląc się wiedzą i inspiracją na swoim fanpage’u.