Strategia

Dlaczego warto budować biznes na swoich mocnych stronach?

Monika Madejska

Miałeś kiedyś okazję patrzeć na kogoś i pomyśleć: “Boże, jaki on jest w tym świetny”? Obserwować kogoś i mieć poczucie, że to “właściwy człowiek na właściwym miejscu”? Czułeś kiedyś zazdrość na widok kogoś, kto był w czymś niemal doskonały, a przy tym w pełni swobodny?

Wiedz, że ten “ktoś” był właśnie w strefie swoich mocnych stron. Robił coś, do czego miał naturalny dar i co zwyczajnie lubił robić. Prawdopodobnie miał również wiedzę i umiejętności ściśle związane ze swoim talentem. Żył i pracował w oparciu o swoje mocne strony, które rodzą się na styku 3 elementów:

talent + wiedza + umiejętności = mocna strona

Talent to względnie stały wzorzec odczuwania, myślenia i działania. Coś, co po prostu mamy w sobie w wyniku historii naszego życia, od momentu poczęcia. To unikalna i niepowtarzalna statystycznie kombinacja cech w każdym nas. To nasz potencjał, który pragnie być wykorzystany do czynienia dobra.

Wiedza i umiejętności są czymś nabytym. I mają sens i wartość tylko wtedy, gdy wspierają naturalne talenty.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Jak to wygląda w praktyce?

Za każdym razem, kiedy rozmawiam z przedsiębiorcą, widzę jego indywidualne cechy. Potrafię zauważyć typowy dla niego sposób myślenia i działania. Zauważam, czym się wyróżnia i w czym jest lepszy od innych, w tym ode mnie. Po krótkiej rozmowie i kilku pytaniach wiem, czego potrzebuje, aby poczuć wiatr w żaglach i wypłynąć na szerokie wody biznesu.

Widzę potencjał. Widzę talenty danej osoby. Jakim cudem? Bo właśnie taki mam talent – do dostrzegania talentu u innych. Uwielbiam go, bo pozwala mi zachwycać się ludźmi, ich różnorodnością i wyjątkowością. I cieszy mnie, że mogę się tą obserwacją dzielić z samymi zainteresowanymi. Dlatego właśnie wzbogaciłam ten talent wiedzą i umiejętnościami, aby móc pomagać przedsiębiorcom budować biznesy w oparciu o ich mocne strony.

A jakie Ty masz talenty? Bo masz je na pewno. Każdy z nas ma naturalne uzdolnienia, czyli coś, co przychodzi mu łatwo nawet, jeśli nie ma w tym zakresie doświadczenia.

Jakiś czas temu mieliśmy w firmie rekrutację i przyjęliśmy do zespołu 2 nowe osoby. Były bardzo dobrze dopasowane do stworzonego przez nas Idealnego profilu kandydata. Swoje pozytywne opinie o kandydatkach wyrazili wszyscy prócz Ani, która miała duże wątpliwości. Nie potrafiła ich jednak uzasadnić, bo to była bardziej kwestia intuicji i odczuć, więc uznała, że pewnie “większość ma rację”. Szczególnie, że ta “większość” pracowała od Ani dłużej w firmie i miała większe doświadczenie w rekrutacji.

Nie minęły 2 miesiące, jak się okazało, że “większość” zwyczajnie popełniła błąd. Dwie przyjęte osoby nie pasowały do naszego zespołu. Po dogłębnej analizie zrozumieliśmy, że chodziło między innymi o to, że kandydatki wychowane były według “klasycznej szkoły sprzedaży” i nie były zdolne przyswoić sobie naszego podejścia do klientów. Nowo przyjęte osoby po prostu nie pasowały do naszego sposobu myślenia o relacji z ludźmi, którym służymy. Jakim cudem Ania czuła to od samego początku?

Ania, jako jedyna z naszego zespołu, ma pewien talent, takie szczególne uzdolnienie. To zdolność do kreowania warunków do współpracy, zamiast do konfliktów. To naturalna umiejętność dostrzegania wspólnego interesu w zespole. W rekrutacji ujawnia się jako niesamowity dar do oceny, czy ktoś nowy pasuje do funkcjonującego już zespołu. Dzisiaj korzystamy z talentu Ani przy każdej decyzji o zatrudnieniu nowego członka zespołu. Ania jest niejako “papierkiem lakmusowym” w obszarze budowania zgranego zespołu. Obecnie nabywa wiedzę i umiejętności budowania zespołu sprzedażowego, którego prace koordynuje. I już widzę, jak zdobywana wiedza i umiejętności “podkręcają” jej naturalny potencjał.

Zastanów się, co Ty takiego masz w sobie, że potrafisz dostrzec to, czego inni nie widzą? Bo są z pewnością dziedziny, które “czujesz” i rozumiesz jakby lepiej i “głębiej”. Każdy z nas ma unikalny sposób postrzegania rzeczywistości, który sprawia, że widzisz rzeczy niewidzialne dla innych.

Iza jest trenerem tańca i pasjonatką jeździectwa. Od zawsze zachwycało nas jej piękno oraz swoboda, z jaką rozmawia z ludźmi o odmiennych poglądach. Od roku Iza zadziwia i zaskakuje nas w nowej dla siebie roli handlowca. Iza wniosła do sprzedaży, której kiedyś nienawidziła, swoje naturalne talenty i predyspozycje. Zaczęła bawić się i testować różne opcje rozmów z klientami. Stale eksperymentuje i improwizuje w rozmowach z różnymi przedsiębiorcami. Doskonali skrypt sprzedażowy w oparciu o rzeczywiste doświadczenia, opierając się na praktyce i weryfikując piękne teorie z twardą rzeczywistością. Bazując na swoim talencie, Iza stworzyła skrypt sprzedażowy, który osiągnął planowany poziom sprzedaży w połowie krótszym czasie. Jestem pewna, że za kilka lat Iza będzie ekspertem w zakresie autorskiej metody “praktycznej i eksperymentalnej” sprzedaży. I będzie uczyła innych, w jaki sposób osiągać spektakularne wyniki w sprzedaży.

Co Ty robisz wyjątkowo sprawnie i efektywnie? Które z działań, jakie podejmujesz, przynosi najwięcej pozytywnych rezultatów? Każdy z nas potrafi wykonać pewne czynności sprawniej niż inni. Każdy z nas ma potencjał do doskonałości w jakiejś dziedzinie.

Dwie strategie na życie

Mamy zatem trzy osoby z pewnymi określonymi predyspozycjami. Ja ze swoim talentem dostrzegania indywidualnych cech innych ludzi. Ania ze swoją zdolnością do budowania zespołów oraz Iza ze swoim potencjałem do eksperymentowania.

W żadnym poprzednim miejscu pracy nie wykorzystywałyśmy w pełni swoich naturalnych uzdolnień. Leżały one ugorem lub były odkopywane od czasu do czasu. Marnowały się nasze talenty, a razem z nimi nasza szansa na prawdziwy rozwój i sukces.

Na żadnym etapie nauki nikt nie zauważył naszych naturalnych predyspozycji. Regularnie wskazywano nam za to wszystkie wady i deficyty, nad którymi powinnyśmy pracować. Koncentrowano naszą uwagę na wszystkim tym, co w nas mniej rozwinięte i niedoskonałe.

W dzieciństwie słyszałyśmy, jak nie powinniśmy się zachowywać, myśleć i czuć. Co nie wypada, co trzeba i co musimy. Kiedy zachowywałyśmy się “grzecznie”, nikt nie raczył powiedzieć choćby słowa uznania.

W obliczu sprzecznych oczekiwań otoczenia stało bezbronne dziecko, które było doskonałe w swojej indywidualności. Które było, jakie było. Takie, a nie inne. Bo inne być nie mogło. Dostało od Boga i w wyniku mieszanki genetycznej taki, a nie inny zestaw cech. Urodziło się w takiej, a nie innej rodzinie. W takich, a nie innych okolicznościach. W takim, a nie innym otoczeniu społecznym.

I dzisiaj ja, Ania, Iza oraz Ty jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Doskonali w swojej wyjątkowości i indywidualności. Doskonali w swojej niedoskonałości, czyli wyjątkowym i niepowtarzalnym zestawie cech. Mamy zatem do wyboru dwie strategie na życie.

Pierwsza z nich typowa jest dla podejścia w publicznej edukacji – tropimy wszystkie swoje wady i skupiajmy na nich całą swoją uwagę, energię i pieniądze. Rozwijajmy to, co słabe. I zostawiamy w spokoju to, z czym sobie radzimy, bo przecież, jak sobie z czymś radzimy, to po co się tym przejmować? Przejmować się trzeba tym, co złe i deficytowe.

Druga strategia wyłania się z badań nad ludźmi, którzy osiągnęli autentyczny sukces w swoim życiu. I jest dokładnie odmienna od pierwszej opcji. Przeciwstawia się jej zupełnie. Na czym polega? Na koncentracji na posiadanym już potencjale i rozwijaniu posiadanych uzdolnień do możliwie najwyższego poziomu. A co z deficytami i tym wszystkim, w czym jesteśmy słabi? Powinniśmy to zaakceptować i nauczyć się tym zarządzać, czyli mieć w świadomości i ograniczać negatywny wpływ. Ale nie pastwić się nad swoimi słabymi stronami, oddając im czas, energię i pieniądze. Nie! Zauważać i pracować nad nimi na tyle, aby nam nie przeszkadzały w rozwijaniu swojego naturalnego potencjału.

Budować na mocnych stronach

Budowanie życia zawodowego w oparciu o swoje mocne strony, to jedno z podstawowych założeń naszej strategii zarządzania ludźmi i podstawowa koncepcja, według której żyjemy na co dzień. Koncepcja ta zakłada maksymalne wykorzystanie potencjału, jakim zostaliśmy obdarzeni.

Co nam to daje?

Po pierwsze: rozwijamy się szybciej, niż kiedykolwiek wcześniej. A razem z nami nasz biznes.

Po drugie: osiągamy wydajność bliską perfekcji. Inwestując w talenty, zwielokrotniamy ich siłę i moc oddziaływania. Stajemy się ogromnie efektywni w obszarach naszych talentów.

Po trzecie: pracujemy w stanie “flow”, czyli z przyjemnością i zaangażowaniem, które dają nam głębokie poczucie spełnienia.

Jak to się robi?

Pierwsza podstawowa rzecz to mieć świadomość swoich naturalnych predyspozycji i preferencji. Potrzeb i wartości. Naturalnego sposobu myślenia, odczuwania i działania.

My zbadaliśmy potencjał wszystkich członków zespołu dwoma narzędziami – Harrison Assessments oraz StrenghtFinder 2.0. Dodatkowo osoby odpowiedzialne za budowanie biznesu (zarząd) wykonały badanie Builder Profile 10.

Harrison Assessments to profesjonalne narzędzie biznesowe do oceny predyspozycji i preferencji zawodowych. Jego twórcą jest Dan Harrison, praktyk biznesu z 30–letnim doświadczeniem oraz matematyk i psycholog w jednym. Dlatego właśnie narzędzie łączy w sobie głęboką psychologię przełożoną na język matematyczny. To sprawia, że narzędzie jest niezwykle precyzyjne – określa poziom rozwoju 175 cech osobowych na skali od 0 do 10.

Jestem jednym z pierwszych certyfikowanych konsultantów Harrison Assessments, dzięki czemu zarówno my jako zespół, jak i nasi klienci, mają ułatwiony dostęp do tego narzędzia.

Więcej o narzędziu i jego zastosowaniu opowiadam na poniższych nagraniach:

“Czym jest Harrison Assesments?”



Dlaczego warto ułożyć firmę pod siebie i swoje mocne strony?



Co Cię czeka, jeśli nie zbudujesz biznesu na swoich mocnych stronach?



StrenghtFinder 2.0 to narzędzie stworzone przez Instytut Gallupa do oceny mocnych stron. Badanie jest wynikiem ponad 50–letnich badań doktora Cliftona i jego zespołu. Na podstawie badań nad kilkoma milionami ludzi, którzy osiągnęli sukcesy w różnych dziedzinach, zidentyfikowali oni 34 talenty, które ma każdy z nas, ale w bardzo różnym nasileniu. Talenty podzielone są na 4 grupy: talenty związane z budowaniem relacji, talenty wpływu, strategicznego myślenia i te związane z umiejętnością doprowadzania spraw do końca.

Do głębszego poznania swoich talentów Gallupa polecam blog Dominika Juszczyka, certyfikowanego Strenghts Coacha. Dominik stworzył między innymi słownik talentów w formie podcastów, na których zaproszony gość z danym talentem opowiada o tym, jak wykorzystuje go w życiu i biznesie. To fantastyczne i szalenie praktyczne źródło wiedzy o talentach.

Więcej o Harrison Assessments oraz StrenghtsFinder pisałam w artykule “Narzędzia, które mogą pomóc Ci zatrudnić najlepszych pracowników”. Znajdziesz w nim opis kilku innych testów do badania swojej osobowości.

Builder Profile 10 to najnowsze narzędzie Instytutu Gallupa stworzone z myślą o przedsiębiorcach. Powstało w wyniku badania osób, które odniosły sukcesy w roli “budowniczych” świetnie prosperujących firm. Okazało się, że każdy z nich miał pewną kombinację 10 talentów, na których budował swój biznes.

Ważne jest to, że aby móc właściwie rozwiązać ten test, trzeba mieć już jakiś biznes i doświadczenie w jego zarządzaniu, w tym zarządzaniu ludźmi. Pytania są bowiem ściśle z tym powiązane. Wykonanie testu wymaga również bardzo dobrej znajomości angielskiego – póki co test nie został przetłumaczony na język polski.

Jeśli jesteś zainteresowany pogłębieniem swoich talentów przedsiębiorcy, to polecam cykl nagrań opisujących poszczególne talenty, przygotowany przez Instytut Gallupa. Szczegółowy opis talentów odnajdziesz również w anglojęzycznej publikacji “Born to build”. Póki co nie znalazłam w Polsce certyfikowanego coacha, który pomógłby rozwijać te właśnie talenty. Jeśli go znajdziesz, to proszę o taką informację.

A co ze słabymi stronami?

Badania Instytutu Gallupa bezsprzecznie dowiodły, że TAJEMNICĄ SUKCESU JEST UMIEJĘTNE DOSTRZEŻENIE WŁASNYCH ZALET I ORGANIZOWANIE ŻYCIA W SPOSÓB UMOŻLIWIAJĄCY ICH WYKORZYSTANIE.

Nigdy nie osiągniesz sukcesu, jeśli będziesz walczył ze sobą i swoimi wadami. Skupianie się na tym, co w Tobie niedoskonałe i próba eliminacji tych deficytów pochłonie Twoją energię i chęć do życia. Praca nad słabymi stronami ma sens tylko wtedy, jeśli przeszkadzają Ci one w wykorzystaniu Twoich talentów. Niemniej sama praca nad deficytami nie musi od razu oznaczać rozwijania tych słabszych cech.

Może sensowniej jest używać jakiejś aplikacji, która wyręczy Cię w jakiejś czynności? Ja korzystam z aplikacji Calendly do umawiania klientów na sesje, bo sama jestem “typem raczej chaotycznym”. Rezultat jest taki, że mam zautomatyzowany sposób zapisu na konsultacje, czyli klienci zapisują się sami :)

Ten sposób poradzenia sobie ze słabą stroną zaproponował mi Twórca Coraz Lepszej Firmy – Paweł Królak, który z kolei ma niesamowity talent do automatyzowania wszystkich procesów i sprawiania, że są bardziej efektywne.

Słabszą stroną Pawła jest natomiast egzekwowanie. On po prostu nie lubi przypominać ludziom, co mają robić i ich kontrolować. Dlatego poza całym systemem informatycznym, który to załatwia, oddelegował obowiązek egzekwowania Ani P., która ma egzekwowanie jako wysoko rozwinięty talent, więc robi to z ogromną przyjemnością. I oczywiście wielką skutecznością.

Zatem delegowanie innym robienia pewnych rzeczy, w których Ty nie jesteś naturalnie dobry, jest kolejnym sposobem na radzenie sobie ze słabymi stronami.

Trzecim rozwiązaniem jest coś, co nazywam “zdejmowaniem ograniczeń”. Często jest tak, że spotykam wybitnego przedsiębiorcę z “kipiącym” wręcz potencjałem, który nie może się zmaterializować. Okazuje się, że jest jakieś “ale”, jakiś “sznur”, jakieś ograniczenie, które nie pozwala mu go wykorzystać. I wtedy trzeba się z tym rozprawić.

To ograniczenie to może być jakieś przekonanie (np. “nie mogę mówić wprost do swoich pracowników o swoich oczekiwaniach, bo ich zranię”) albo jakaś emocja, która ma związek z doświadczeniem z dzieciństwa (np. gniew na błędy pracowników dlatego, że na mnie krzyczeli w dzieciństwie za błędy). Te przekonania i emocje trzeba “rozbroić”, aby potencjał mógł swobodnie płynąć. I okazuje się, że jakieś zachowanie nazywane słabą stroną (“nie umiem komuś zwrócić uwagi” lub “jestem nerwowy”), zwyczajnie wyparowuje z życia danej osoby i nie wymaga już więcej uwagi.

Na koniec świetny “przepis na rozwój swoich talentów”, który przeczytałam w materiałach wspomnianego Dominika Juszczyka:

„Name It, Claim It, Aim It”.

Zrozum swoje mocne strony (Name It).

Uświadom sobie jak i kiedy są one przez Ciebie wykorzystywane (Claim It).

Użyj swoich talentów w świadomy sposób (Aim It).

Życzę Ci życia w zgodzie ze sobą i swoimi talentami!

Monika Madejska

Coraz Lepszy Ekspert Rozwoju Talentów - pomaga małym i średnim przedsiębiorcom odkrywać ich mocne strony i na ich bazie budować skuteczne firmy. Rozwiązuje problemy z zarządzaniem sobą oraz ludźmi w biznesie. Specjalistka w dziedzinie przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu.