Marketing Inspiracje

Czy TikTok przegoni Facebooka?

Paulina Pietrzak-Jaworska

Najpierw był ciekawostką.

Później nieśmiało zaczęły się nim interesować dzieciaki, które szukały ucieczki z zatłoczonego i wypełnionego rodzicami Facebooka.

Dziś zachwycają się nim uczniowie podstawówek (statystycznie rzecz biorąc), a nowa fala influencerów zawdzięcza mu sławę, bogactwo i kolejne kontrakty z reklamodawcami.

Czy TikTok – bo o nim mowa – w końcu przegoni Facebooka?

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • jaka jest ulubiona mieszanka trzydziestolatków,
  • kto (a może co?) radzi sobie na TikToku lepiej niż na Facebooku i...
  • …gdzie najszybciej „wrzucisz” do sieci swoje najnowsze krótkie nagranie.


TikTok, czyli aplikacja do kręcenia (i udostępniania online) własnych klipów – wcześniej pod więcej mówiącą nazwą Musical.ly – jest już z nami od jakiegoś czasu… „Jakiegoś” w tym przypadku oznacza prawie 6 lat, czyli na tyle długo, że nastoletni nie-TikTokersi (a przynajmniej większość z nich) zdążyli już wyhodować u siebie poczucie tzw. fear of missing out.

Mówiąc najprościej – młodzi chcą być na TikToku, żeby „być na bieżąco”, bo to właśnie tam bije serce szkolnych kontaktów towarzyskich, za które kiedyś odpowiadał trzepak… Tam też rodzą się nowe przyjaźnie, a najpopularniejsza dziewczyna w klasie zdradza największe sekrety swoich koleżanek. Na Facebooku już tego nie ma (przynajmniej w takiej ilości), więc sam już widzisz, że tam po prostu nie wypada nie być.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

No dobra, a co ze starszymi TikTokerami?

Nie tylko dla dzieci

Wbrew pozorom, byłe Musical.ly może pochwalić się też dość pokaźnym gronem użytkowników, którzy czasy podstawówki mają dawno za sobą... Ich dla odmiany przyciąga nostalgia. Oglądanie klipów z muzyką z młodości, nagrywanie własnych materiałów i dzielenie się nimi z rówieśnikami – wszystko to budzi przecież wspomnienia i całą masę dobrych emocji... Każdy wie, że to ulubiona mieszanka trzydziestolatków, o którą dość trudno na Facebooku.

Ale czy wystarczająca, aby ludzie na dobre pożegnali się z wypełnionym kotami i wakacyjnymi zdjęciami Twoich znajomych światem stworzonym przez Marka Zuckerberga?

To zależy.

Wszystko w jednym miejscu

Jeśli weźmiemy pod uwagę możliwości techniczne, to trzeba przyznać, że Facebook wypada przy TikToku jak polska wersja Wiedźmina przy jej odpowiedniku prosto z Netflixa. Niby podobne, ale nie do końca...

Tym czymś, co sprawia, że „nie do końca”, jest multum opcji, które oferuje swoim użytkownikom TikTok – filtry rodem ze Snapchata, „odpowiedzi” video (czyli dzielenie ekranu na 2 części w taki sposób, aby pozwolić TikTokerom na tworzenie duetów), baza dźwięków, której nie powstydziłby się YouTube, cała masa wskazówek i podpowiadaczy, które na każdym kroku sugerują, jak upiększyć swoje nagranie... O hasztagach nie wspomnę, mimo że na TikToku radzą sobie jakoś tak lepiej niż na Facebooku.

Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że byłe Musical.ly ma wszystko to, co konkurencja, ale „bardziej” i „więcej”.

Działa też „szybciej”.

Impreza w 10 sekund

W czasach fast foodów, fast fashion i innych slim fastów, każdy z nas oczekuje błyskawicznego dostarczenia usług – nowe sandały ze sklepu internetowego muszą być u Ciebie już następnego dnia, pizza powinna rozmrozić się maksymalnie w kwadrans, a Uber ma przyjechać w 5 minut… Analogicznie nic dziwnego, że oczekujesz, że upload filmów online powinien trwać jeszcze krócej. I czasem trwa – sama to przetestowałam.

Według moich ustaleń, aby wrzucić 20 sekund nagrania na YouTube, wystarczą jakieś 3 minuty (jeśli materiał trwa dłużej, a Internet nie należy do tych najszybszych – rekordziści potrafią wrzucać materiały przez kilkanaście godzin), na Instagramie niewiele poniżej minuty – podobnie, jak na Facebooku. Ale to TikTok „zasysa” nagrania najszybciej, bo w niecałe… 10 sekund.

Ma też sprawniejsze algorytmy sugerowania treści i potrafi przypominać swoim użytkownikom o filmach, których jeszcze nie skomentowali (a powinni!). Ale czy to wystarczy, żeby wykosić konkurencję i boleśnie znokautować Facebooka?

Wielka niewiadoma

Trudno powiedzieć.

TikTok na pewno ma duży potencjał, aby dołączyć do grona najważniejszych mediów społecznościowych nowej dekady. Liczby mówią zresztą same za siebie – 500 milionów użytkowników na całym świecie, 1,5 miliarda pobrań i miliard odsłon każdego dnia robią wrażenie. I mimo że pod względem statystyk jeszcze daleko mu do Facebooka, to jednak ta kropla cierpliwie drąży skałę, a każdego roku liczba TikTokerów systematycznie rośnie.

I choćby dlatego właśnie warto, promując firmę na Facebooku, bacznie obserwować TikToka i poważnie zastanowić się, czy (i jak) Twoja firma może odnaleźć się w tym medium. Ot tak po prostu, żeby być gotowym do działania, kiedy przyjdzie odpowiedni moment.

Pobierz bezpłatny poradnik

"Jak sprzedawać więcej, gdy konkurencja zaniża ceny"

jsw_form
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Paulina Pietrzak-Jaworska

Specjalista w dziedzinie content marketingu i mediów społecznościowych. Na co dzień opiekuje się Fanpage’em Coraz Lepszej Firmy i wirtualnymi społecznościami Coraz Lepszej Firmy oraz wspiera rozwój bloga.