Wywiady

„Postanowiłem skoczyć na głębię” – wywiad z Mariuszem Drabikiem

Maciej Wojtas
mariusz-drabik1

Twierdzi, że nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Przyszłość swojej firmy widzi w jasnych, słonecznych barwach. Nic dziwnego, że tak jest, skoro jego działania pomagają zaoszczędzić ludziom mnóstwo pieniędzy i jeszcze więcej czasu.

Dziś zapraszamy Was do lektury wywiadu z Mariuszem Drabikiem z Planestudio – człowiekiem wizualizującym rzeczy, które jego klientom właśnie się przyśniły.


Czym zajmuje się Twoja firma – Planestudio?

Zajmujemy się przede wszystkim wizualizacjami 3D. I tu podchodzimy do tematu szeroko: od wizualizacji wielkoskalowych, urbanistycznych, przez wizualizacje architektoniczne, aż do wizualizacji produktów.

Przychodzi do nas inwestor i mówi, że ma taki pomysł lub plan – a my go urzeczywistniamy. Wirtualnie. On może spojrzeć na swój pomysł lub po prostu zacząć go sprzedawać – na przykład mieszkania i produkty zanim zostaną zrealizowane.

To dla niego minimalizowanie nakładów i szybsza płynność finansowa. Zanim producent zbuduje na przykład mebel – my go cyfrowo fotografujemy, a on go sprzedaje. Podobnie jest z mieszkaniami.

Druga gałąź, zupełnie niereklamowana na naszej stronie, to usługi z zakresu architektury krajobrazu. Tu pozyskujemy klientów z poleceń. Zastanawiam się nad rozwojem tej gałęzi, gdyż z wykształcenia jestem właśnie architektem krajobrazu.

Skąd pomysł na taką właśnie działalność? Co zainspirowało Cię do wejścia do tej branży?

Jak już wspominałem, jestem z wykształcenia architektem krajobrazu. Już na studiach zdałem sobie sprawę, że ludzie nie rozumieją planów architektonicznych – plany mieszkań jeszcze tak, ale planów zagospodarowania działki nie. Zwłaszcza kiedy w grę wchodzi trzeci wymiar w postaci wysokości lub wielkość posadzonych roślin po kilku latach – większość nie jest w stanie wyobrazić sobie zamysłu architekta.

Tak zacząłem poszukiwania, aby jak najbardziej realistycznie przedstawić projekt. Nauczyłem się oprogramowania i już na studiach robiłem wizualizacje fotorealistyczne projektów. (Po założeniu firmy robiliśmy głównie projekty, a wizualizacje były dodatkiem).

Z czasem okazało się, że tej pracy jest coraz więcej, są krótsze terminy, a dzięki temu możemy uzyskać płynność finansową, co przy projektach ciągnących się kilka miesięcy było bardzo trudne. Zwłaszcza na początku.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)
„Twoja wizja jest dla nas inspiracją” – to zdanie z Waszej strony. Czy zdarzają się takie wizje klientów, z którymi nie możecie się zgodzić, ponieważ godzą w Wasz zmysł estetyczny?

Tak, zdarzają się takie projekty, ale o gustach się nie dyskutuje. Naszym zadaniem jest wyciągnąć z idei klienta jak najwięcej. Czasem to właśnie nasza praca uzmysławia klientowi słabe punkty wizji, co pozwala mu na jej weryfikację.

Jest to nie do przecenienia, gdyż oszczędza dużo czasu i pieniędzy. Czasami jest też tak, że klienci z założenia zgłaszają się do nas, aby zweryfikować swoje pomysły, i zamawiają od razu na przykład elewacje budynków w kilku kolorach i wersjach – aby móc ocenić, co będzie najlepsze. Nierzadko również pytają nas o zdanie, zdając się właśnie na nasz zmysł estetyczny i aktualnie panującą modę.

Odwrotna sytuacja. Czy lubisz klientów, którzy dają Ci absolutnie wolną rękę, czyli mówią: „Panie Mariuszu, zdajemy się w stu procentach na pana, niech pan zrobi tak, żeby było dobrze”?

Tak, zwłaszcza jeżeli ich idea jest mocno inspirująca i my wtedy także popuszczamy wodze fantazji i realizujemy nasze najśmielsze pomysły.

Co trzeba umieścić w wizualizacji, żeby nadać jej więcej życia? Jaki element sprawia, że jest ona bardziej realistyczna i naturalna?

Odpowiedź na to pytanie może być bardzo długa. Jest bardzo wiele drobnych elementów, które sprawiają, że wizualizacja oszukuje oko. Technicznie wszystko musi być bez zarzutu – modele, materiały, tekstury, oświetlenie, kadr.

Ale bardzo często, jeżeli to wszystko jest na swoim miejscu, może się okazać, że coś nie siedzi, potrzeba pewnego artystycznego wyczucia i dodania kilku sekretnych składników wizualizacji. Drobnych niedoskonałości – zawirowań kurzu w promieniach światła, nieposkładanego koca na fotelu, rozrzuconych książek.

Może to być kilka nieoczywistych detali: oparów mgły o poranku nad łąką, wzbijających się do lotu ptaków. Czasem jest to po prostu umieszczenie na wizualizacji ludzi i zwierząt. To trzeba wyczuć. Po to właśnie jesteśmy.

Czy jest coś, czego nie da się w prosty sposób zwizualizować? Mam na myśli na przykład idee, pojęcia abstrakcyjne i tym podobne.

Nie, jeżeli tylko idea jest skrystalizowana w głowie klienta, a my potrafimy ją prawidłowo odczytać. Czasem potrzeba kilku przymiarek i wspólnej pracy z klientem, ale nie ma takiego pomysłu, problemu, którego wspólnie z klientem nie bylibyśmy w stanie rozwiązać.

Czasami musimy się dokształcić, jak coś wygląda, aby dany element umieścić na wizualizacji. A czasem musimy coś wymyślić lub nadać właśnie pojęciu abstrakcyjnemu fizyczne kształty.

„W sztuce i architekturze nie ma demokracji, trzeba ufać specjalistom” – to słowa Filipa Springera, do których się odwołujecie. Pytanie: co robisz, żeby klienci ufali Twojej firmie, Twoim pomysłom?

Udzielam wywiadu (śmiech).

Staram się podchodzić do każdego klienta indywidualnie. Elastycznie. Wyczuć, czego potrzebuje, a jeżeli uważam, że coś w danym projekcie powinno wyglądać inaczej, delikatnie go o tym informuję. Pokazuję kilka wersji lub alternatywne, według mnie lepsze rozwiązania.

wg06 wg06a
wg07 wg07a

Czasami klienci zgadzają się w pełni, czasami koszty danego rozwiązania w momencie wyjścia idei do świata realnego są dla nich za drogie i razem staramy się wypracować odpowiedni kompromis.

Dlaczego, zakładając swoją firmę, warto wydać pieniądze na stworzenie identyfikacji wizualnej?

Na początku trzeba mieć klientów (śmiech). Zaraz potem identyfikację, aby ci klienci od razu wiedzieli, kim jesteś i co robisz! Strona internetowa to dzisiaj podstawa, jak kiedyś wizytówka.

Jak firmy nie ma w internecie, to rzadziej jej ufamy i korzystamy z jej usług czy produktów. Tu wkraczamy my. Kreujemy logo, tworzymy stronę, wizualizujemy produkty, projektujemy wizytówkę. Wszystko to w spójnym, unikalnym dla każdej firmy stylu.

Pytanie nieoczywiste: czy każda firma musi mieć logo?

Dzisiaj częstym zjawiskiem jest właśnie brak logo i zastępowanie go logotypem. Czyli po prostu graficznym bądź nie przedstawieniem nazwy firmy. Według nas jest to błędem – zwykły, niczym niewyróżniający się napis będący nazwą firmy często jest niewystarczający.

Unikalny symbol w postaci znaku graficznego pomaga firmom na zawsze zostać w pamięci klientów. Bardzo często właśnie nie pamiętamy nazwy firmy, tylko kształt i kolor logo.

A czy twórca internetowy albo freelancer musi mieć logo? Czy jego znakiem rozpoznawczym nie powinno być przede wszystkim wyrobione imię i nazwisko?

Zależy, czym się zajmuje. Szewc, który jest samozatrudniony, jest freelancerem ubiegłego wieku, często nie musi mieć logo. Natomiast dzisiaj to właśnie logo jest pierwszym znakiem rozpoznawczym. W internecie dzisiaj nie istnieje powiedzenie: „Szewc bez butów chodzi”, i aby zaistnieć, po prostu trzeba się wyróżnić.

Od czego zaczynasz pracę nad wizualizacją?

Od rozmowy z klientem o jego potrzebach. Potem analiza przesłanych materiałów, czasem kolejny kontakt z klientem. To ważne, aby zrozumieć, na czym zależy inwestorowi.

Twoja firma powstała w 2013 roku. Który moment w jej historii był tym przełomowym? Które zlecenie dało Wam największego kopa?

Pierwsze zlecenie zagraniczne. Zgłosiła się do nas szwajcarska firma z nietypowym zadaniem – wymodelowania całej dzielnicy jednego z miast. Nigdy nie zapomnę negocjacji umowy, zapisu warunków, dreszczyku pierwszych wideokonferencji! A to wszystko w pierwszym roku działalności!

A propos przełomowych wydarzeń: dlaczego dołączyłeś do Programu Rozwoju Coraz Lepszej Firmy?

Najkrócej jak się da – z chęci rozwoju. Jak się nie rozwijamy, to już nie stoimy w miejscu – to się po prostu cofamy!

Jak w każdej firmie – są wzloty i upadki. Firma przeszła modernizację, zmieniali się pracownicy, wspólnicy. Pewnego razu wstałem i zdałem sobie sprawę, że trzeba pójść dalej. I zadałem sobie pytanie: ale jak?

Pan Paweł Królak lub cień jego projektów gdzieś przez lata przewijały się przez moje ręce – śniadania biznesowe, pierwsze szkolenia. Aż postanowiłem skoczyć na głębię.

Jakie efekty przyniósł ten Program Twojej firmie?

Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o efektach, gdyż nadal jestem w Programie. Ale już teraz widzę, że pomógł mi poukładać pewne sprawy. Umocnił mnie w przekonaniu, że idę w dobrym kierunku. Pomógł też w tym, żeby uwagę skupić na słuchaniu, a nie na mówieniu w relacji z klientem.

Jakie cechy trzeba mieć, żeby być świetnym w tworzeniu wizualizacji? Co jeszcze, poza rozbudowaną wyobraźnią?

Zmysł artystyczny, dobry sprzęt i perfekcyjną znajomość zagadnień technicznych. Ale tak jak dwóch pozostałych kwestii jesteśmy się w stanie nauczyć, tak wyczucia i zmysłu artystycznego już nie bardzo. Trzeba posiadać pewien dar, rozwijać go i pielęgnować przez lata, aby móc z niego korzystać.

wg02
Co jest najtrudniejsze we współpracy z klientem w tej branży? Czy kwestie komunikacji, zrozumienia jego potrzeb? Czy może coś innego?

Zrozumienie jego idei. Bez pełnego zrozumienia pomysłu klienta nie da się go dobrze wizualizować.

Jak Twoja firma radzi sobie w obecnej sytuacji? Czy pandemia wpłynęła na Twoją branżę, a jeśli tak, to w jaki sposób?

W tym momencie nie odczuliśmy, żeby coś się zmieniło. Tworzymy produkty wirtualne dla inwestorów pomagające im sprzedać produkty realne. Ci inwestorzy nadal chcą działać i pracować, pomimo pandemii. A my staramy się im pomóc.

Czas pokaże, czy trend się utrzyma.

Jakie działania wdrożyłeś w związku z epidemią?

Więcej reklamy w internecie. Obcięcie kosztów, które – jak włosy – same rosną. Rezygnacja z płatnych subskrypcji.

W co inwestujesz w tym momencie pieniądze, czas?

W pozyskiwanie nowych klientów i samorozwój. Gdybym miał bardzo dużo gotówki, inwestowałbym w złoto!

Jak reklamujesz teraz swoje usługi? Czy przeznaczasz więcej pieniędzy na marketing, czy obciąłeś te wydatki?

Tuż przed ogłoszeniem pandemii zainwestowałem w rozwój i marketing. Natomiast teraz już tego nie robię. Staram się organicznie promować firmę.

Co sprawia, że klienci wybierają właśnie Twoją firmę?

Polecenie im mojej firmy przez kogoś innego. Wielu kupujących to powracający klienci, a nowi kupują oczami – nasze prace na stronie internetowej lub przesłane w trakcie odpowiedzi na ofertę przykłady, jeżeli akurat czegoś nie ma stronie.

Jak myślisz, co w najbliższej przyszłości może napędzać, a co hamować rozwój Twojej firmy?

Napędzać będzie chęć przeniesienia innych swoich biznesów do sieci. A hamować ogólna tendencja do oszczędzania.

Jak przekonałabyś czytelników bloga Coraz Lepszej Firmy, że warto skorzystać z Waszych usług?

Jeżeli posiadacie pomysły, idee – my pomożemy wam je lepiej zrozumieć i urzeczywistnić! Pokazać je w jak najlepszym świetle – abyście mogli je zaprezentować swoim klientom!

Gdybyś miał zwizualizować sobie przyszłość swojej firmy – to jaki byłby to obraz? W jakich kolorach by się rysował?

W jasnych słonecznych barwach – taką mam nadzieję. Blask wschodzącego słońca, falująca na wietrze łąka i niekończący się widok, aż po horyzont.

Gdzie można Was spotkać realnie, a gdzie wirtualnie?

Aktualnie nie posiadamy biura – współpracujemy zdalnie, skąd nam wygodnie. Dlatego pandemia nie była dla nas ciosem i powodem do dużej reorganizacji pracy. Ale chętnie umówimy się na kawę gdziekolwiek w Warszawie (śmiech).

Wirtualnie można nas bliżej poznać na stronach internetowych: planestudio.pl i planestudio3d.com oraz w mediach społecznościowych, na naszym Facebooku, Instagramie, Twitterze i LinkedInie.

Rozmawiał: Maciej Wojtas

Pobierz bezpłatny poradnik
"Przebudzenie Przedsiębiorcy"

Dowiedz się, jak uwolnić się od firmy i firmę od siebie,
by praca przestała okradać Cię z czasu

pp_form
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Maciej Wojtas

Zawodowy copywriter i scenarzysta (https://maciejwojtas.pl) oraz kompozytor muzyki do gier komputerowych i spotów reklamowych (https://maciejwojtas.com).