Marketing Prawo biznesu

O czym pamiętać, podpisując umowę z grafikiem?

Tomasz Palak

Zdarza się, że firma potrzebuje wsparcia przy tworzeniu obrazów. Zwłaszcza gdy dba o to, by wykorzystywać je legalnie (więcej na ten temat pisałem tutaj). Zależy nam na wysokiej jakości logotypach, pięknych wizytówkach czy po prostu estetycznych grafikach do bieżącej komunikacji marketingowej i sprzedażowej.

Z mojego doświadczenia jako prawnika wynika, że podpisując umowę z grafikiem, myślimy właśnie o tym, a niestety bardzo rzadko przewidujemy sytuacje konfliktowe. Tymczasem to one spędzają nam później sen z powiek. Najczęściej prowadzą do nich niejasności dotyczące praw autorskich czy wynagrodzenia. Zdarzają się jednak konflikty dotyczące znacznie prostszych (teoretycznie) tematów. Przyjrzyjmy się im.

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • co musi się znaleźć w umowie z grafikiem,
  • jakie elementy dotyczące wynagrodzenia mogą budzić wątpliwości,
  • czy grafik standardowo udziela licencji czy przenosi prawa autorskie,
  • jak się zabezpieczyć przed nieuczciwym grafikiem.


Strony umowy i ich oczekiwania

Podpisując umowę z jakąś firmą graficzną, zweryfikuj, czy osoba po drugiej stronie ma uprawnienia do jej zawierania. Albo – jeśli nie jest firmą – jak będzie wyglądała kwestia odprowadzenia składek czy podatków. Na wszelki wypadek uwzględnij w umowie te obszary, najlepiej przy wsparciu kogoś odpowiedzialnego za kadry lub księgowość.

To trochę zahacza o kolejny z tematów – o to, czy umowa będzie umową starannego działania (grafik będzie tworzył oprawę graficzną projektu, czyli nie będzie rozliczany z ilości, tylko ze stałej obsługi – na przykład umowa zlecenie) czy umową rezultatu (będzie zobowiązany do określonej liczby i jakości grafik – na przykład umowa o dzieło). Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety.

W praktyce umów z grafikami częstsze są te drugie. Pamiętaj jednak, że najbardziej konfliktogenne są sytuacje, w których obie strony zrozumiały temat inaczej.

Dlatego polecam określić:

  • ilu grafik się spodziewasz,
  • w jakim terminie mają być dostarczone,
  • na podstawie jakich wytycznych zostaną wykonane,
  • do ilu poprawek masz prawo i ile potrwa ich wprowadzanie.

Jeśli sformułowanie tego w umowie i konieczność zastosowania jakiegoś specyficznego języka wzbudza Twoje obawy – spokojnie. Wystarczy załącznik do umowy, w którym „po ludzku” określisz te kwestie.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Wynagrodzenie

Sprecyzuj choćby najprostszą z kwestii – czy podajesz wartość netto czy brutto wynagrodzenia. Albo moment jego otrzymania – czy to oddanie projektu? Wystawienie faktury? Przyjęcie pierwszej wersji i płatność jeszcze przed realizacją poprawek? W przypadku zamówienia kilku grafik – po ilu płacisz?

Każda z tych sytuacji – jeśli nie jest między stronami ustalona – może być rozumiana inaczej i powodować konflikty.

Podobnie jak to, czy wynagrodzenie obejmuje podzielenie się prawami autorskimi. Ustal, czy z tego tytułu nie należą się dodatkowe pieniądze.

Zresztą, prawa autorskie to odrębny i szalenie istotny aspekt umowy, więc omówię je szerzej.

Prawa autorskie

Wytłumaczę najpierw, czym są pola eksploatacji. To – w największym uproszczeniu – płaszczyzny, na których będziesz mógł używać otrzymane grafiki. Grafik „ma prawo” zażądać więcej pieniędzy, jeśli jego prace będą widoczne na wszystkich billboardach w kraju, a nie tylko na zdjęciu w tle małego fanpage’a, prawda? Dlatego precyzyjnie określ, na jakich płaszczyznach – czyli polach eksploatacji – będziesz je wykorzystywał. Z perspektywy zamawiającego lepiej nawet wymienić ich więcej, „na zapas”.

Dlaczego? Bo jeśli jakiegoś nie wpiszesz, a potem zastosujesz – błąd będzie po Twojej stronie. Z góry zakłada się, że strony umówiły się tylko na te pola, które w umowie zostały wyliczone.

Tak samo zresztą z góry zakłada się, że grafik udzielił licencji, a nie że przeniósł prawa. Co to oznacza? Że jeśli zależy Ci na tym, by uzyskać prawa autorskie majątkowe – trzeba to wyraźnie zaznaczyć, konstruując umowę. W przeciwnym wypadku możesz być zaskoczony tym, że grafik rzekomo „Twoje” grafiki stosuje też u siebie czy nawet – o zgrozo – u konkurencji.

Jeśli uzyskasz prawa autorskie, będziesz miał znacznie większą swobodę i samodzielność w używaniu ich. Na ustalonych płaszczyznach będziesz mógł operować nimi według własnej woli – a jednocześnie zabronić tego innym, nieraz włącznie z pierwotnym twórcą.

Inne zagrożenia

Pamiętaj jeszcze o prawach autorskich osobistych – na przykład o tym, czy autor będzie podpisany. Jeśli tego nie chcesz – nie ma problemu, ale zaznacz to w Waszych ustaleniach. W przeciwnym wypadku prawo jest po jego stronie.

Wyjaśnienie

  • Prawa autorskie majątkowe – to te prawa, które najczęściej wiążą się ze spieniężaniem utworu i można je przekazywać. Każdy, kto je „kupił”, jest chroniony zgodnie z umową – nie musi być to autor.
  • Prawa autorskie osobiste – ich nie można się zrzec czy przekazać, automatycznie są „przyczepione” do twórcy. To takie prawa „ojcostwa utworu” – ewentualnie można ustalić, że nie będą wykonywane.

Jeśli nie chcesz zagrożenia pretensjami i roszczeniami ze strony innych grafików, że Twój okradł ich z pracy, koniecznie, obowiązkowo zadbaj o zapis stanowiący oświadczenie grafika, że przedstawione Ci prace nie naruszają czyichś praw. Nie tylko zresztą typowo autorskich – może chodzić o wizerunek czy dobra osobiste.

Dopilnuj też poufności. Nieraz jest tak, że za pomocą swojej kampanii chcesz w jakiś sposób wyprzedzić konkurencję – lepiej byłoby, żeby grafik się nie wygadał o Twoich planach. Zobowiąż go do tego, najlepiej od razu określając czas trwania tej tajemnicy i finansową karę za jej złamanie.

Na koniec – kiedy uwzględnisz jasny termin oddania grafik oraz rozliczenia i terminy poprawek, pomyśl również o jakichś finansowych konsekwencjach za ich niedotrzymanie – przecież takie opóźnienia grafika mogą zaburzyć całą Twoją strategię. No i określ, kto będzie osobą kontaktową i uprawnioną do odbioru grafik – nie ryzykuj, że ktoś zrobi to za Ciebie.

Podsumowanie

Umowa z grafikiem jest w praktyce jedną z najczęściej podpisywanych – nie możemy znać się na wszystkim, dlatego oddajemy tworzenie obrazów profesjonaliście.

Szkoda, że nie zawsze myślimy tak o prawie... W konsekwencji często umów albo nie ma w ogóle, albo są, ale tragicznej jakości i nie określają żadnej z sytuacji wskazanych wyżej. Wygrzebywanie się z nich zużywa więcej czasu, energii i finansów niż jednorazowe, profesjonalne uregulowanie tematu.

Mam nadzieję, że ten wpis rozwiał Twoje wątpliwości – w razie pytań jestem do dyspozycji.

Pobierz bezpłatny poradnik
"Program Naprawy Zysków"

Małe kroki, które prowadzą do wielkich zmian.

pcu_form
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Tomasz Palak

Radca prawny, prelegent, autor artykułów na tomaszpalak.pl i w prasie. Pięciokrotnie na podium konferencji I love marketing, występował również na Infoshare, TEDx Fuckup Nights i licznych innych wydarzeniach. Wykładowca WSB, WSAiB, WSEI i UTH. Ekspert proszony o wypowiedź przez podmioty z zewnętrzne – między innymi TVN, Rzeczpospolitą czy money.pl. Rozmowy z Tomkiem prowadzono między innymi w ramach audycji Mała Wielka Firma oraz Dzień Dobry TVN. Prywatnie gitarzysta.