Efektywność Obowiązkowe lektury przedsiębiorcy

Obowiązkowe lektury przedsiębiorcy – Kiedy. Naukowe tajniki doskonałego wyczucia czasu , Daniel H. Pink

Justyna Królak

Pewien wybitny XVIII–wieczny francuski astronom - Jean-Jacques d’Ortous de Mairan (błagam, nie każcie mi tego wymawiać ;–)) - siedział w swoim gabinecie i wpatrywał się w okno. Może szukał inspiracji, może się nudził... Kto wie? Dużo ważniejsze jest to, że w tym właśnie momencie jego uwagę przykuła roślina doniczkowa, stojąca na parapecie okna.

Gdy zaczęło się ściemniać, zauważył, że owa roślinka zwinęła swoje liście. W ciągu dnia, gdy przez okno wpadało słońce, jej liście były w pełni rozwinięte. To zjawisko zainspirowało go do zadania sobie kilku ciekawych pytań: a skąd ta roślinka wie, że nadchodzi noc i ma się „zwinąć” do snu”? A gdy budzi się słońce, to skąd wie, że już czas wstać? A gdyby tak zaburzyć roślinie rytm następowania po sobie dnia i nocy, czy wtedy „zorientowałaby się”, że coś jest nie tak?

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Nasz szacowny astronom postanowił poeksperymentować nieco z roślinką: wstawił ją do szafki i zamknął drzwiczki, odcinając ją zupełnie od światła. I co się okazało? Następnego dnia rano nasza bohaterska roślina – mimo całkowitej ciemności – znów rozwinęła swoje liście. Myślę, że gdyby rośliny potrafiły mówić, nasza powiedziałaby w tym momencie do naszego dociekliwego naukowca coś w stylu: „I co, głupio ci teraz?”… :–)

Ten sam schemat występował w podobnych eksperymentach tego astronoma. Jaki płynie z nich wniosek? Nasza roślinka nie reagowała na światło zewnętrzne, a raczej jakby słuchała jakiegoś wewnętrznego zegara... To odkrycie dało początek ustaleniom, że niemal wszystkie istoty żywe mają taki wewnętrzny zegar biologiczny, który odgrywa kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu i kieruje jego rytmami dobowymi. Stąd też rozwinęła się nauka o tych rytmach, zwana chronobiologią. Dzięki temu zegarowi – tak, jak nasza roślinka – wstajemy rano, a wieczorem „zwijamy się” do spania.

Do czego nas to prowadzi i w czym może nam pomóc ta wiedza?

Zwykle zadajemy sobie dużo pytań w stylu „dlaczego?”, „jak mam to zrobić?”, „co mogę zrobić?”, czytamy też dużo poradników z kategorii „Jak?”. Jednak, jak wskazuje Daniel Pink, jego książka należy do nowej kategorii – „Kiedy?”. Okazuje się bowiem – jak próbuje przekonać nas autor – że częściej niż nam wydaje, najlepsze odpowiedzi znaleźć można w sferze „kiedy”. Pink rozpoczyna swoją książkę pięknym cytatem z Milesa Davisa: Czas nie jest ważny. Czas jest najważniejszy. Załóżmy więc na potrzeby naszej intelektualnej przygody, że czas jest najważniejszy (a może rzeczywiście tak jest?!) i wyobraźmy sobie, że wsiadamy do wehikułu, żeby wybrać się w książkową podróż „po czasie”...

Pierwszy przystanek: dzień powszedni

Na podstawie przeprowadzonych badań okazało się, że nasz nastrój zmienia się w zależności od pory dnia i jest to raczej stały wzorzec. Pozytywne emocje (takie np. jak entuzjazm, pewność siebie, zaangażowanie) nasilają się rano, opadają po południu, a wzrastają znów wczesnym wieczorem.

O tym, jak ta wiedza może nam pomóc w codziennym planowaniu dnia, zwiększeniu wydajności, w podejmowaniu ważnych decyzji biznesowych, ale też podczas ważnych spotkań np. z inwestorami, przeczytasz w książce. Poznasz też metodę rekonstrukcji dnia, która pomoże Ci przyjrzeć się temu, jak z godziny na godzinę zmieniają się Twoje emocje.

To, z czego też nie zdajemy sobie sprawy, to jak bardzo zmieniają się w ciągu dnia nasze możliwości poznawcze. Jak żartobliwie zwraca uwagę Daniel Pink, okazuje się, że strażnicy naszego umysłu bywają zmęczeni i czasami wymykają się na papierosa lub do toalety :)

W tym kontekście pojawia się też ciekawe pytanie, czy powinniśmy zaczynać dzień od najtrudniejszych zadań, tak jak radzi np. Brian Tracy (który uważa, że najpierw powinniśmy zjeść tę największą żabę, czyli najbardziej wymagające zadanie)? W książce znajdziesz bardzo konkretne informacje, jakiego typu zadania powinieneś wykonywać o określonej porze dnia, żeby złapać najlepszą wydajność. Przeczytasz też o zbawiennej roli drzemek i przerw regeneracyjnych, dzięki którym możesz zyskać w ciągu dnia taki “drugi poranek”...

Kolejny przystanek: początek, półmetek i koniec

Nasz kolejny przystanek pozwoli nam bliżej przyjrzeć się trzem ciekawym zjawiskom: początkom, półmetkom i zakończeniom (czy to jakiegoś projektu, badania, roku szkolnego albo jakiegoś etapu życia).

Z badań wynika, że najważniejsze są początki, czyli to jak zaczynamy np. coś wykonywać. Daniel Pink daje nam gotową odpowiedź na pytanie, kiedy najlepiej należałoby zawrzeć związek małżeński, żeby miał największe szanse na przetrwanie, przedstawia 4 sposoby na szybki start w nowej pracy, a także daje krótki poradnik o tym, kiedy należy być pierwszym, a kiedy nie...

Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie uda nam się dobrze czegoś zacząć (w trakcie lektury tego rozdziału zobaczysz, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu), to możemy jeszcze uratować sytuację… Jak? Wyznaczając sobie nowy początek. Aby to zrobić, musimy zakończyć jeden okres, zostawić dawnego siebie i wcześniejsze błędy, i zacząć nowy etap z czystym kontem. To zjawisko nazywa się „efektem nowego początku” i sprawia, że czujemy się umocnieni, zachowujemy się lepiej i mamy nową energię do działania. Autor podaje listę 86 dni, które są idealne na nowy początek.

A z czym Ci się kojarzy słowo “półmetek”? Jakie emocje w Tobie wywołuje? Może Cię zaskoczę, ale pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to zjawisko kryzysu wieku średniego… Wiesz, że na podstawie wyników badań, okazuje się, że ów kryzys niby wszędzie jest, poza... dowodami na jego istnienie?! Naukowcy szukali, ale nigdzie nie znaleźli. A jak to jest w rzeczywistości z tym kryzysem, dowiesz się z książki ;)

Drugie moje skojarzenie związane z półmetkiem nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem. Często, gdy dochodzimy do jakiegoś półmetku, to okazuje się, że działa to na nas przygnębiająco... Minęło już nam pół życia, albo już tyle czasu przeznaczyliśmy na dany projekt, a tak naprawdę niewiele zrobiliśmy i zmarnowaliśmy już połowę czasu... Może być jednak tak, że taka sytuacja kopnie nas w tyłek i zmotywuje do tego, żeby wreszcie coś ze sobą zrobić. Gdy taki półmetek nas dołuje – mamy wtedy zastój. Gdy dodaje nam skrzydeł – mamy zryw. Jak sobie poradzić z zastojem? Z pomocą przychodzi nam „efekt oho”, o którym więcej przeczytasz w książce. Znajdziesz w niej również 5 sposobów na rozbudzenie swojej motywacji w trakcie zastoju na półmetku.

I w ten oto sposób dojeżdżamy naszym wehikułem do zakończenia. Może to być zakończenie jakiegoś projektu, badania, negocjacji, zakończenie jakiegoś etapu w życiu. Gdy ludzie zbliżają się do takiego końca, okazuje się, że dzieje się coś dziwnego, coś, co zmienia ich zachowanie. Jednak konsekwencje mogą być zarówno pozytywne, jak i negatywne. Jak to wygląda w przypadku dobrych rezultatów, jak zakończenia mogą nam pomóc, albo z drugiej strony medalu – co negatywnego mogą spowodować? Kiedy najlepiej zrezygnować z pracy, z której nie jesteś zadowolony? Którą informację powinniśmy podać jako pierwszą: negatywną czy pozytywną? Czy dobrą wiadomość powinniśmy przedstawić jako pierwszą, żeby bardziej złagodzić przekazanie tej złej, czy może odwrotnie?

Co jeszcze?

W książce znajdziesz również odpowiedzi na takie pytania:

  • Dlaczego początki (np. gdy zabieramy się za jakiś projekt) są takie istotne?
  • Jak możemy zacząć od nowa, jeśli coś nam w życiu nie wyszło i czujemy się przytłoczeni swoimi błędami?
  • Czy powinniśmy zaczynać dzień od najtrudniejszych zadań?
  • Dlaczego nie powinniśmy nigdy podejmować istotnych decyzji po południu? Dlaczego tak wielu z nas popełnia błędy po południu?
  • Dlaczego osiągnięcie półmetka (projektu, gry czy życia) czasem napełnia nas smutkiem, a czasem dodaje nam energii?
  • Dlaczego świadomość zbliżania się do mety zmusza nas do większego wysiłku, ale też inspiruje nas, by zwolnić i poszukać sensu?
  • Jak zsynchronizować się w czasie z innymi?
  • Dlaczego niektóre szkolne rozkłady zajęć utrudniają naukę, a przerwy w nauce mogą pozytywnie wpłynąć na wyniki osiągane przez uczniów na sprawdzianach?
  • Czy śniadanie jest rzeczywiście najważniejszym posiłkiem dnia?
  • Jak zmienia się z godziny na godzinę nasze samopoczucie?
  • I wiele, wiele innych…

Odpowiedzi na te pytania Pink podpiera solidnymi badaniami naukowymi. Co bardzo istotne – książki nie czyta się jak sztywnego, nudnego podręcznika naukowego – jest ona bardzo praktyczna. Szczególnie ciekawe i pomocne może być to, że na końcu każdego rozdziału znajduje się coś, co autor określił jako „Rady na czas”. Mają nam one pomóc wcielić proponowane wskazówki w życie w celu:

  • podniesienia naszej wydajności,
  • poprawy zdrowia,
  • zwiększenia zadowolenia.

Sam Pink mówi, że książka Kiedy to pozycja o wyczuciu czasu. Tak na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że niewiele wiemy na ten temat (co to w ogóle znaczy „wyczucie czasu”?). Tymczasem autor dowodzi, że to mgliste „wyczucie czasu” jest tak naprawdę nauką, na którą składają się - uwaga, tu trochę poszpanujemy naukowym językiem - multidyscyplinarne, wieloaspektowe dociekania, które mogą nam dostarczyć bardzo praktycznych wskazówek, jak lepiej żyć, czy mądrzej pracować. Brzmi obiecująco!

Kiedy Pink
Justyna Królak

Pasjonatka lektur rozwojowych, biznesowych i ciągłego doskonalenia. Przez wiele lat szefowa Klubu Książki Tolle.pl. Prywatnie jest szczęśliwą żoną Coraz Lepszego Szefa.