Marketing Sprzedaż

Jak zacząć pisać dowolny tekst, szybko go napisać i być z niego zadowolonym

Bartłomiej Krawczyk

Mam znajomą, która chce napisać książkę. Od kilku lat mówi mi, że to jej marzenie. „Dlaczego mi o tym bez przerwy opowiadasz, zamiast ją po prostu zacząć pisać?” – pytam. „Aaaa, bo ja nie wiem, czy umiałabym napisać taką książkę” – odpowiada. W tym artykule pokażę Ci, jak zacząć pisać dowolny tekst, napisać go i być z niego szczerze zadowolonym – nawet jeśli uważasz, że nie masz talentu do pisania.

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • jakie mity powstrzymują Cię przed pisaniem,
  • jak pisać przekonująco, nawet gdy uważasz, że nie umiesz pisać,
  • jak z pomocą dwóch prostych kroków napisać DOWOLNY tekst, także sprzedażowy.


Zanim powiem Ci, jak to zrobić, musisz zaakceptować fakt, że...

Pisanie to przepisywanie swoich myśli

Tak, pisanie to nic innego, jak przepisywanie swoich myśli, które w trakcie pisania pojawiają się w Twojej głowie. Przepisywanie to mechaniczna czynność, której nauczyłeś się w szkole.

Dlaczego więc umiejętność dobrego pisania tak wielu osobom kojarzy się z nadludzką zdolnością, z którą przychodzą na świat tylko wybrani?

Weźmy mój przykład.

Z wykształcenia jestem magistrem geografii, więc na studiach bardziej „czytałem” mapy niż pisałem perswazyjne teksty.

Z „polaka” w liceum rok w rok miałem dostateczny. A raz w szóstej klasie w półtorastronicowym wypracowaniu nauczycielka zaznaczyła mi brak 37 przecinków. Nie mam też żadnego marketingowego wykształcenia, a mimo to od kilku lat żyję tylko z pisania. Jak to możliwe?

Bo prawda jest taka, że…

Pisania uczysz się… pisząc

David Ogilvy, copywriter i jeden z najsłynniejszych ludzi reklamy, założył swoją agencję reklamową, mając 38 lat. Potem nauczył się pisać świetne reklamy. Jak to zrobił? Powiedział swego czasu bardzo ważne zdanie, którego sens płynie z jego doświadczenia i znakomicie ilustruje jego podejście do pisania:

„Good writing is not a natural gift. You have to learn to write well”.

Wielki Ernest Hemingway mówił, że „pierwszy szkic czegokolwiek to g****”.

Umysł copywritera czy pisarza jest jak silnik. By wejść na swoje najwyższe obroty, musi się najpierw rozgrzać. A to oznacza, że często napiszesz kilka zdań, kilka akapitów, stron, które nie będą nadawały się do publikacji.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Joanna Wiebe, jedna z moich ulubionych copywriterek, mówi tak:

„Good ad copy comes 90 percent from reading and listening, and only 10 percent from the writing itself”.

Inny amerykański marketer Frank Kern powiedział, że żeby pisać dobre teksty sprzedażowe, wcale nie musisz być genialnym pisarzem. Jedyne, co musisz robić, to odpowiadać na obiekcje i pytania Twoich klientów. Tak jakbyś robił to w normalnej rozmowie. Naturalnie.

„Sprzedaż w druku”

Pisanie listów sprzedażowych wywodzi się w prostej linii ze sprzedaży bezpośredniej, czyli rozmowy handlowca z klientem. Jedna z najstarszych definicji copywritingu brzmi „salesmanship in print”, czyli z wolna tłumacząc: „sprzedaż w druku”.

No dobrze, podsumujmy: nie jesteś copywriterem, nie masz talentu do pisania, czy w takiej sytuacji możesz napisać świetną reklamę, np. reklamę na Facebooka, albo inny dobry tekst?

Złożone pytanie, ale i na nie jest odpowiedź

Oczywiście, nie mam patentu na pisanie, ale odkryłem, że jest pewien sposób pracy nad tekstem, który sprawia, że dużo łatwiej go zacząć, napisać i napisać go tak, że będzie przekonujący.

Podpatrzyłem tę metodę od Joego Vitalego. Pisał o niej w swojej książce Advanced Hypnotic Writing. Ten sposób pisania dowolnego tekstu jest prosty, więc złapiesz go w mig.

Dwukrokowy sposób pisania dowolnego tekstu

Schemat ma 2 kroki:

  1. Zapisujesz, co chcesz powiedzieć.
  2. Ilustrujesz to historią.

Przykład

Weźmy artykuł, który teraz czytasz. Zanim zacząłem go pisać, wypisałem na „brudno” to, o czym chcę Ci w nim powiedzieć. Na przykład to, że:

  • umiejętność dobrego pisania to nie jest naturalny talent,
  • copywriting to sprzedaż, a nie pisarskie popisy.

Spójrz na moją tezę o tym, że umiejętność dobrego pisania to nie jest naturalny talent. Przytoczyłem moją historię, historię Davida Ogilvyego i słowa Ernesta Hemingway’a. Wszystkie te informacje potwierdzają prawdziwość moich słów.

Pisanie jest tu najmniej ważne, bo to bardziej etap detektywistycznej pracy. Pracy, w której szukasz dowodów na poparcie swoich argumentów. Świetną rzecz o tym napisał Gary Halbert, uważany przez wielu za copywritera wszechczasów. W jednym ze swoich genialnych newsletterów stwierdził:

„Kiedy trzeba napisać reklamę, zbyt wiele uwagi poświęca się samemu pisaniu, a zbyt mało uwagi wyciągnięciu faktów o tym, co próbujesz sprzedać”.

Doskonale rozumiał to inny geniusz reklamy bezpośredniej – Gary Bencivenga. Jego teksty były nadzwyczaj skuteczne, ponieważ wszystko, co pisał, każde twierdzenie, którego używał w reklamie, popierał dowodami, z którymi nie sposób było się nie zgodzić. Rozbijał w pył każdą wątpliwość klienta, więc sprzedaż była naturalnym efektem. Problem braku zaufania znikał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Może dlatego jego teksty tak trudno było pokonać w marketingowych testach skuteczności?

Teraz Twój krok

Metoda, którą Ci przedstawiłem, to nie jedyny, uniwersalny klucz do napisania świetnego tekstu. Swoją drogą nie ma takiego. Ale jeżeli masz problemy z tym, by ruszyć z miejsca i napisać coś z sensem, wartościowego, z czego będziesz dumny, to ta dwustopniowa metoda na pewno Ci w tym pomoże. Pod warunkiem, że dasz jej szansę i wypróbujesz ją w działaniu.

Pora na Twój krok. Nic samo się nie wydarzy, dlatego przeczytaj jeszcze raz ten artykuł i napisz nowy mail do subskrybentów, merytoryczny artykuł na bloga lub długą perswazyjną ofertę, a później sprawdź rezultaty.

Bartłomiej Krawczyk

Z wykształcenia magister Geografii UJK, z pasji – Coraz Lepszy Copywriter. W Coraz Lepszej Firmie dopieszcza teksty reklamowe, pisze i tworzy oferty, którym nie sposób się oprzeć. Mówi się, że jego teksty zmieniają ludzi i biznes na lepsze.