Inspiracje

Od kilku tysięcy złotych miesięcznie do prawie półmilionowego przychodu rocznie – historia businesswoman, która żadnej pracy się nie boi

Katarzyna Trzonek-Maciejewska
Joanna Kaczmarek

Joanna Kaczmarek trafiła do Coraz Lepszej Firmy, gdy prowadząc swój biznes… zwichnęła rękę. I nagle okazało się, że to mały koniec świata, bo w firmie, Studio Treningu Energia w Miliczu, robiła wszystko sama. Do pewnego momentu nie miała nawet księgowej. Przecież wiedziała, że sobie poradzi.

Nie miała też poduszki finansowej, a wtedy jej firma przynosiła od 2 do 6 tysięcy przychodu miesięcznie, w zależności od sezonu. Co po odliczeniu kosztów dawało bardzo skromną sumkę.

Jak to się stało, że teraz zatrudnia 9 osób, prowadzi biznes, który nie wymaga jej obecności, otworzyła jeszcze 2 inne firmy (w tym jedną w zupełnie innej branży), a jej przychód roczny (w środku pandemii!) wyniósł prawie pół miliona złotych?

Początek wspólnej drogi…

Jest lipiec 2019 roku. Joanna jest zrozpaczona. I przekonana, że zupełnie nie nadaje się do biznesu. Że go nie rozumie!

„Gdybym nie przystąpiła do tych wszystkich programów CLF-u, to moja firma już by gryzła gruz… Nie byłoby tej firmy!” – zapewnia teraz.

A wszystko zaczęło się od miniszkolenia „Miej to z głowy”, na które trafiła, gdy poszukiwała rozwiązań dla swojej firmy. Firmy, której przez kontuzję z dnia na dzień nie mogła już prowadzić.

To szkolenie uświadomiło Joannie, że to, czego potrzebuje, to większy, niezależny od niej biznes. Tylko jak taki zbudować, gdy nie ma pieniędzy na pracownika?

Po kolejnym szkoleniu, „10 kroków do 10 razy większej firmy”, zrozumiała, że nie chce już pracować tak, jak do tej pory. Działalność na szerszą skalę to absolutny mus.

Później ukończyła jeszcze kilka miniszkoleń, ale zdaniem Joanny największym game changerem, czyli punktem zapalnym do wielkich zmian, była „Lekcja zero” Programu Rozwoju.

„Nigdy nie zapomnę dnia, w którym Krzysztof Dąbrowski zadzwonił do mnie z propozycją pierwszej, darmowej lekcji Programu Rozwoju. Byłam totalnie bez kasy. Te obroty, które miałam, ledwie pokrywały koszty”.

Po lekcji Joanna zrobiła to, o czym nigdy wcześniej nie myślała. Przeanalizowała koszty. Odezwała się do aktualnych klientów i zaoferowała im kolejne usługi. Pozyskała nowych. Wykonała działania, które niewiele ją kosztowały, a efekty były zaskakujące.

W kolejnym miesiącu mogła wypłacić sobie 4000 zł więcej. I to latem! Czyli w czasie, kiedy zwykle żyła z oszczędności.

Nie wahała się więc długo i postanowiła zainwestować w następne szkolenia. I znów rezultaty pojawiły się szybko.

Przyszła kolej na…

…zatrudnienie pracowników

„Oczywiście myślałam, jak to ja, że będzie idealnie. Myślałam, że przyjmę do pracy fajne osoby, które będę lubiła. One będą dobrze pracowały i będziemy się wszyscy razem lubić. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że one mnie nie lubią! (śmiech). Co zrobiłam, kiedy się o tym dowiedziałam? To chyba jasne – wszystko, żeby mnie lubiły (śmiech). Problem w tym, że kiedy zaczęły mnie lubić, przestały pracować! No i wtedy szok!”

Joanna trafiła wówczas na Osobisty Kompas Rozwoju (program, w ramach którego wraz z ekspertem rozwoju osobistego nasi klienci odkrywają swoje mocne strony i tak układają swoje firmy, by w pełni je wykorzystać). Weszła w niego z intencją, by zacząć lepiej od pracowników wymagać, żeby egzekwować wykonywanie zadań.

W procesie okazało się jednak, że problem leżał zupełnie gdzie indziej. Jego przepracowanie wymagało dużo cierpliwości, ale efekty widoczne są też w życiu prywatnym Joanny.

„Kompas otworzył mi oczy – sama siebie nie doceniałam, sama siebie krytykowałam, kopałam pod sobą dołki, sabotowałam swoje działania. No i nie umiałam rozmawiać o konflikcie bez emocji. Wchodziłam w rolę rodzica w stosunku do swoich dziewczyn. Na szczęście to zrozumiałam i przepracowałam.

Nawet mój mąż jest pod wrażeniem tego, jak się zmieniłam”.

A co wydarzyło się w jej firmie?

Jak sama twierdzi, to dzięki Kompasowi i zaawansowanemu programowi szkoleniowemu „Niewidzialna Przewaga” zatrudniła pracowników, o jakich wcześniej nawet nie marzyła.

Teraz jej studio fitness jest biznesem zupełnie bezobsługowym. Zatrudnieni specjaliści świetnie sobie radzą.

Ale szkolenia pokazały jej jeszcze coś ważnego.

Kiedyś myślała, że aby zarabiać tyle, ile sobie wymarzyła, wystarczy robić to, co kocha: stworzyć klub fitness i sprzedawać karnety.

Dzięki m.in. Machinie Produkującej Klientów (programowi szkoleniowemu, po którym przedsiębiorcy zwiększają swoją sprzedaż) potrafi w końcu sama ocenić, który model biznesowy ma szansę przynieść oczekiwane profity, a który nie. W który pomysł warto inwestować, a który lepiej odłożyć na półkę. Jakie zmiany będą opłacalne, a o jakich lepiej zapomnieć.

Taki wgląd w biznes jest czymś, czego wcześniej jej brakowało.

Teraz już wie, że klub fitness nie jest jej wymarzonym biznesem. Przeanalizowała koszty, które wiązałyby się z jego skalowaniem na inne miasta i stwierdziła, że nie chce tego robić.

Pandemia też obnażyła, jak bardzo ta działalność może być niestabilna.

Po szkoleniach Pawła Królaka o kryzysie, zachęcona przez niego do budowy kolejnej nogi biznesu, postanowiła założyć…

…małą agencję marketingową.

Zatrudnia w niej już dwie osoby i szuka kolejnych.

Tak, by znów zbudować firmę, która będzie działała bez niej.

Bo w końcu przyszedł czas, na…

Zatroszczenie się o siebie

„Ten ostatni rok był trudny. Kiedy zamykają Ci biznes, presja jest nieprawdopodobna. Bo klienci nie przychodzą, a masz pracowników. I trzeba coś wymyślić, coś robić. I ta samotność przedsiębiorcy… Ale tu też CLF wyszedł z pomocną dłonią. Był dla mnie trochę jak dobry wujek, który zawsze uratuje sytuację.

Nie ma tematu, na jaki nie znalazłabym odpowiedzi w CLF-owych materiałach. Musiałam po raz pierwszy zwolnić pracownika – znalazłam szkolenie na ten temat. Przyszedł kryzys i wszyscy myśleli, że za dwa dni będzie po wszystkim? CLF jako pierwszy przygotował specjalne szkolenia, a z kryzysu będziemy wychodzić jeszcze długo”.

Joanna podkreśla, że w szkoleniach i programach podawane są konkretne kroki, które trzeba podjąć, żeby zaopiekować się danym tematem, a nie sama teoria.

„»System Kontroli Kosztów« uratował mi tyłek, kiedy trzeba było ciąć koszty, bo przez pandemię nagle musiałam zamknąć biznes na 3 miesiące”opowiada nam Joanna i dodaje, że Program Rozwoju podzielony jest na różne obszary działania firmy, a małe, drobne zmiany w każdym z nich przenoszą biznes na wyższy poziom.

„W Programie Rozwoju każda lekcja jest ważna, ale dla każdego inna będzie w danym momencie cenniejsza – w zależności od tego, z jakimi problemami się mierzy” – opowiada. „Moim zdaniem lekcja zero – Sekret coraz większej sprzedaży – to jest must have każdego przedsiębiorcy. Lekcję 3 – Myśl jak Twój klient – znam już na pamięć. Lekcja 4 – 5 reguł skutecznego delegowania zadań – czy lekcja 10 – Cena, która sprzedaje – to wszystko było niezwykle cenne.

Oczywiście istotne jest nie tylko to, żeby tych szkoleń słuchać, ale żeby wdrażać wskazówki. Chociaż z drugiej strony już po kilkukrotnym przesłuchaniu zupełnie zmienia się myślenie. CLF daje specyficzny mindset, nastawienie na bycie przedsiębiorcą. Dobrze, że ta wiedza jest podawana w małych dawkach – jest czas na zastanowienie się nad swoją firmą i wdrożenie rozwiązań.

To są niby oczywiste prawdy, ale… nikt ci tego nie powie! A jeśli tego nie usłyszysz, to się nad tym nie zastanowisz i będziesz robił jak wszyscy – pracował do upadłego, bo myślisz, że tak trzeba”.

Bardzo ważny był też dla naszej bohaterki Program „Uwolnij Firmę”. W końcu ktoś zatroszczył się o nią samą, a nie tylko o jej biznes.

„Paweł powiedział: »Przedsiębiorco, Ty jesteś ważny. Załóż maskę tlenową najpierw sobie«. Wtedy wprowadziłam pewne zmiany, które pozwalają mi zadbać o swoją energię na co dzień. To niby proste sprawy: jedzenie, wysypianie się, trenowanie, znalezienie czasu na rozrywkę… Ale dla mnie to była nowość, kiedyś zawsze było mi szkoda czasu na takie »głupoty«. Po raz pierwszy przestałam się stawiać na ostatnim miejscu.

Przed CLF-em prowadzenie firmy to była ciągła walka – o klientów, z pracownikami, z systemem. Teraz widzę, że mnie to wykańczało. Choć mam o wiele więcej rzeczy na głowie, wcale tak tego nie odczuwam. Udało mi się nabrać dystansu, którego potrzebowałam”.

Ważny był też mastermind prowadzony przez Anię Pudło: „Najważniejszy Krok”. Zdaniem Joanny eliminuje on poczucie samotności przedsiębiorcy, bo – nie ukrywajmy – wielu właścicieli biznesu czuje się niezrozumianych przez swoje otoczenie. Znajomi na etatach myślą przecież zupełnie inaczej.

Nagle się okazało, że inni przedsiębiorcy mają takie same wyzwania. Że mogą się swoją wiedzą wymieniać, nawzajem sprawdzać pomysły i szukać rozwiązań.

„Czasem ktoś zada pytanie, które zmienia perspektywę, a czy może być coś cenniejszego niż spojrzenie na problem z innej strony? Wyjście z utartego schematu i spojrzenie inaczej na sytuację? Relacje, które się tutaj budują, są bardzo wartościowe i wzbogacające. Fajnie, że idziemy w tym razem, bo widać, jak wszyscy się rozwijamy.

Obserwuję ogromną różnicę między przedsiębiorcami, z którymi mam kontakt dzięki CLF, a tymi, którzy jeszcze nie połknęli tej pigułki do Matrixa. Zupełnie inaczej się z nimi rozmawia”.

Co CLF zmienił w życiu Joanny?

Jak sama przyznaje, to, co wiedziała o prowadzeniu firmy w 2019 roku, gdy kupowała nasze pierwsze szkolenie, i to, co wie teraz, dzieli przepaść.

Jak dzięki temu zmieniło się jej życie?

„Zarobiłam dużo więcej, niż zapłaciłam za szkolenia. Przez to, że weszłam do CLF-u, wprowadziłam w firmie pewne zmiany i teraz już stać mnie na kolejne, dużo droższe programy. Mam w końcu oszczędności. Zaczęłam lepiej jeść, kupuję droższe produkty. Stać mnie, żeby wyjechać na wakacje, iść do kina czy po prostu odłożyć pieniądze.

W końcu jestem w stanie spojrzeć na swój biznes z lotu ptaka. Zaplanować działania, które będą miały przełożenie za rok, dwa czy pięć. To już nie jest etap, kiedy »rąbiesz« swoje obowiązki, byle tylko przetrwać ten dzień i kończysz pracę po 14 godzinach. Tylko moment, gdy już wiesz, dokąd chcesz iść.

W każdym obszarze działania mojej firmy zmiany są niewyobrażalne. W 2019 roku w życiu bym nie pomyślała, że to wszystko się tak potoczy. Nie jestem w stanie nawet opisać słowami, jak bardzo ja sama się zmieniłam, również na płaszczyźnie prywatnej.

Wcześniej, przed CLF-em, uczestniczyłam w różnych szkoleniach, na przykład weekendowych. Ale wiedza tam była poszarpana, często sprzeczna ze sobą, nieuporządkowana. Tutaj jest zupełnie inaczej.

Wiem jedno: Jeśli odważysz się przyznać, że czegoś nie wiesz, oddzielisz grubą kreską to, co było wcześniej, od tego, co teraz, i wejdziesz w programy CLF-u, to rezultaty Cię zaskoczą. Pomyśl sobie: »OK, spróbuję, jak nie wyjdzie, to trudno«. Tylko że to wyjdzie! To nie ma prawa nie wyjść. Nie musisz robić wszystkiego od razu, zrób tyle, ile możesz – a i tak zobaczysz efekty.

Życzę wszystkim przedsiębiorcom, żeby zaufali Coraz Lepszej Firmie, przeszli szkolenia i wyciągali z nich to, co akurat jest dla nich ważne. Tu wszystko jest podane na tacy. Tej wiedzy jest bardzo dużo, ale jest zamknięta w pigułce, a do tego łatwo wyciągnąć z niej mały krok, który masz zrobić. Nie szarpiesz się z tymi zmianami. Robisz je bezboleśnie i widzisz efekty…”

A Ty, Drogi Przedsiębiorco?

Nie chciałbyś również zbudować firmy, która zarabia nawet wtedy, gdy Ty nie pracujesz? Móc sobie pozwolić na wszystko, czego teraz musisz sobie odmawiać?

Jeśli doczytałeś historię Joanny do końca, to już wiesz, że się da. Bo skoro firma w jednej z branż, które najbardziej ucierpiały przez pandemię, tak dobrze sobie radzi, to czemu Tobie miałoby się nie udać?

Tylko od czego właściwie zacząć?

Pierwszy krok możesz zrobić właśnie teraz. Mamy dla Ciebie – całkowicie za darmo – kurs „Przebudzenie Przedsiębiorcy”. To z jego powodu wielu naszych klientów zupełnie inaczej spojrzało na swoje biznesy.

Paweł Królak przygotował to szkolenie na podstawie lat własnych biznesowych doświadczeń i doświadczeń tysięcy przedsiębiorców, którym na co dzień pomaga.

Być może będzie dla Ciebie punktem zwrotnym, tak, jak dla Joanny, która chciałaby Ci coś jeszcze powiedzieć:

„Życzę przedsiębiorcom, żeby ich życie się zmieniło tak, jak moje. Jeśli wejdziesz i zaufasz procesowi, zrobisz wszystko tak, jak Ci pokazują w Coraz Lepszej Firmie, to się uda, musi się udać”.


Wypełnij poniższy formularz i poznaj „Przebudzenie Przedsiębiorcy”, póki jest dla Ciebie zupełnie bezpłatne.

POBIERZ BEZPŁATNE SZKOLENIE

„Przebudzenie Przedsiębiorcy”

7 ważnych lekcji dla każdego właściciela (małej) firmy



  • Jak zmienić ciągłe gaszenie pożarów w firmie w stabilny wzrost,
  • 3 proste (i skuteczne) narzędzia, które sprawią, że Twoi pracownicy zawsze będą wiedzieli "co" i "jak" mają zrobić,
  • 5 kluczowych elementów strategii biznesowej, bez których nie osiągniesz wysokich zysków.

pp_new

Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Katarzyna Trzonek-Maciejewska

Absolwentka socjologii na UŁ, która po studiach trafiła na ponad 6 lat do... księgowości korporacyjnej. Czuła, że to nie jest droga dla niej i postanowiła coś zmienić – m.in. ukończyła studia podyplomowe „Nowoczesna komunikacja marketingowa” na Uniwersytecie SWPS.
Teraz zajmuje się tym, co chciała robić od zawsze – pisze. Swoimi tekstami wspiera marketing kilku marek, a w CLF tworzy artykuły i reklamy.
Jej pasją są podróże i języki obce.