Marketing

Instagram dla biznesu: jak się nie pogubić?

Paulina Pietrzak-Jaworska

Kiedy kilka lat temu dowiedziałam się, że Instagram ewoluuje w kierunku platformy biznesowej, pomyślałam, że to może być początek jego końca. Dziś otwarcie przyznaję się do błędu – według portalu hootsuite.com w serwisie zalogowanych jest już ponad 25 milionów firm i dziś pokażę Ci, jak możesz wykorzystać to w swoim biznesie.

Przeczytaj, a zrozumiesz lepiej:

  • dlaczego warto zostać Instamarką,
  • jak założyć konto biznesowe na Instagramie,
  • w jaki sposób zdobyć 20 tysięcy polubień pod zdjęciem.


Zacznijmy od pytania, dlaczego w ogóle powinieneś znaleźć się w gronie aktywnych Instamarek. Odpowiedzią są ludzie. Według portalu hootsuite.com liczba aktywnych użytkowników Instagrama przekroczyła w tym roku miliard. Mało tego, 80% z nich śledzi przynajmniej jedną markę, 75% odwiedza strony firm, które obserwuje, a 60% używa portalu do pozyskiwania informacji na temat produktów. Mówiąc najprościej – Twoi klienci prawdopodobnie są już na Instagramie i jeśli dotąd nie udało Ci się stworzyć angażującej strategii biznesowej dla tego kanału, to dziś jest najlepszy moment, aby to zmienić.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

Po pierwsze: stwórz konto biznesowe

Zacznijmy od podstaw. Instagram umożliwia prowadzenie 2 rodzajów kont – prywatnego i biznesowego. To pierwsze pozwala na publikację zdjęć i filmów, obserwowanie innych użytkowników i wchodzenie z nimi w interakcję. Drugie to prawdziwy marketingowy kombajn – daje dostęp do statystyk, narzędzi reklamowo-sprzedażowych i danych demograficznych Twojej widowni. W jaki sposób je założyć? Konwertując profil prywatny – poniżej przygotowałam dla Ciebie wskazówki, jak to zrobić.

I już. Gratuluję – właśnie postawiłeś pierwszy krok na drodze do socialmediowego sukcesu! Pora na kolejny, czyli…

Po drugie: przygotuj strategię działania

Zanim opublikujesz swoje pierwsze zdjęcie, zastanów się, kto właściwie powinien je zobaczyć. Mówiąc najprościej – określ, kim są Twoi klienci i sprawdź, jakie osoby śledzą Twoje biznesowe konto (research konkurencji przy okazji jest mile widziany – najważniejsze informacje znajdziesz m.in. na portalu socialrank.com). A później dostosuj swoją komunikację do ich oczekiwań.

Przykład

Jeśli prowadzisz sieć salonów fryzjerskich, możesz pokazać metamorfozy swoich klientek, backstage sesji zdjęciowych, w których uczestniczą Twoi fryzjerzy, albo pielęgnacyjne inspiracje.


Następnie pomyśl o celach swoich publikacji – najlepiej, żeby były SMART:

  • Skonkretyzowane (ang. specific), czyli takie, których nie da się luźno interpretować – np. „zwiększę liczbę obserwatorów mojego konta”.
  • Mierzalne (ang. measurable), a więc sformułowane w ten sposób, abyś mógł łatwo zmierzyć ich skuteczność – np. „zwiększę liczbę obserwatorów mojego konta o 500”.
  • Osiągalne (ang. achievable), czyli ambitne, ale realne do osiągnięcia – np. „zwiększę liczbę obserwatorów mojego konta o 500 w ciągu najbliższego miesiąca”.
  • Istotne (ang. relevant), co znaczy, że powinny stanowić określoną wartość dla tego, kto je zrealizuje – np. „zwiększenie liczby obserwatorów sprawi, że nauczę się zarządzać dużą społecznością na Instagramie, co od dawna było moim marzeniem”.
  • Określone w czasie (ang. time-bound), czyli mówiąc najprościej, z ustalonym terminem realizacji – np. „zwiększę liczbę obserwatorów mojego konta w ciągu najbliższego miesiąca”.

Z tak przygotowaną strategią możesz spokojnie zająć się opracowaniem harmonogramu publikacji. Zanim do niego przejdę, ostrzegam – nie znam uniwersalnego przepisu na to, w jakich dniach i o której godzinie powinieneś dodawać nowe materiały. Ale mogę pokazać Ci co najmniej 2 sposoby na to, aby wypracować własny schemat działania. Chcesz wiedzieć, jakie? Czytaj dalej.

Po trzecie: działaj i wyciągaj wnioski

Nie będę odkrywcza, jeśli powiem, że najlepszą drogą do zoptymalizowanego harmonogramu publikacji jest… publikacja.

Testowanie zróżnicowanych godzin i formatów (przy okazji – w przygotowaniu contentu pomoże Ci m.in. portal canva.com) to klucz do poznania oczekiwań Twoich klientów. Dowiesz się np. tego, czy 2 posty dziennie ich wkurzają i czy konkursy budzą w nich hejterów. Analizując statystyki swojego profilu, dowiesz się też, w jakich godzinach są najbardziej aktywni, a stąd już krótka droga do organicznego zwiększania zasięgów.

No i najważniejsze – nie musisz ograniczać się wyłącznie do obserwacji własnego profilu. Mogę się założyć, że na Instagramie jest co najmniej kilkunastu reprezentantów Twojej branży – wykorzystaj to i ucz się od nich. Zaoszczędzisz sporo cennego czasu, który możesz wykorzystać na rozkręcanie swojej społeczności. Już tłumaczę, co mam na myśli.

Po czwarte: #taguj i @zaczepiaj

Social Media to ludzie, którzy chcą wejść z Twoją marką w interakcję, więc nie bój się ich angażować. #Taguj swoje posty, aby mogli łatwiej znaleźć je w archiwum – wystarczy, że oznaczysz wybrane hasła symbolem „#”, a system przypisze Cię do wyników wyszukiwania. Konkrety? Proszę bardzo.

Przykład

Wróćmy do sieci salonów fryzjerskich. Załóżmy, że chcesz opublikować spektakularną metamorfozę swojej klientki – nowy kolor, długość włosów, autorska technika strzyżenia. Aby przedłużyć życie tego wpisu, wystarczy dodać kilka najpopularniejszych tagów z kategorii „beauty” – według portalu tagsfinder.com to: „#fryzura”, „#hairstyle”, „#polishgirl” i „#hairdresser”. Teraz, żeby wyłuskać Twoją ofertę w oceanie informacji, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę jeden z nich.


Na początku może wydać Ci się to całkowicie bezsensowne, ale zmienisz zdanie, kiedy spojrzysz na swój profil z perspektywy 95 milionów postów, które każdego dnia pojawiają się na stronie głównej Instagrama (w 2016 policzył to portal hootsuite.com – możemy domyślać się tylko, że obecne dane są jeszcze bardziej szalone).

Poza #tagami są jeszcze zaczepki, czyli @oznaczanie innych osób (również marek!) w publikacjach – wystarczy tylko dodać symbol „@” przed nazwą użytkownika, a system wywoła go do odpowiedzi. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała przy tej okazji o jednym z mistrzów oznaczania – markę Daniel Wellington. Firma wykorzystuje na swoim profilu zdjęcia swoich obserwatorów (za ich zgodą, oczywiście), przy okazji oznaczając ich w postach. Efekt? Średnio 20 tysięcy polubień pod każdym zdjęciem.

Wkrótce to mogą być Twoje wyniki, wystarczy tylko jak najszybciej zrobić pierwszy krok. Nie ma na co czekać – według portalu digitalgyd.com, tylko dziś przez Instagram przewinie się 500 milionów aktywnych użytkowników. I mogę Ci zagwarantować, że znajdują się wśród nich Twoi potencjalni klienci.

Pobierz Strategiczną Kartę Wyróżnienia

7 pomysłów na to, jak znaleźć to, co Cię wyróżnia

skw_min_prosta
Zapisując się na kurs, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Coraz Lepszej Firmy.
Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.
Paulina Pietrzak-Jaworska

Specjalista w dziedzinie content marketingu i mediów społecznościowych. Na co dzień opiekuje się Fanpage’em Coraz Lepszej Firmy i wirtualnymi społecznościami Coraz Lepszej Firmy oraz wspiera rozwój bloga.