Work-life balance Obowiązkowe lektury przedsiębiorcy

Obowiązkowe lektury przedsiębiorcy – Człowiek w poszukiwaniu sensu, Victor Frankl

Justyna Królak

Być może zdziwi Was to, że tym razem recenzuję książkę raczej mało biznesową, bo będącą relacją z pobytu w obozie koncentracyjnym, spisaną przez jednego z ocalałych. Czy taka lektura może wnieść coś do Twojego biznesu? Co Ci może dać czytanie tak przerażających wspomnień? Czy nie jest to swego rodzaju masochizm?

Uprzedzając Twoje wątpliwości, odpowiem w ten sposób: moim zdaniem jest to książka, która powinna się znaleźć u samych fundamentów wszystkiego, co w życiu robimy. To książka, którą za każdym razem czytam z „drżeniem” serca i z pewnego rodzaju szacunkiem…

O samej książce, sprzedanej w ponad 12 milionach egzemplarzy, mówią, że to ponadczasowa recepta na przetrwanie w każdej sytuacji. A fundamentalnym narzędziem w walce o przetrwanie jest poczucie sensu.

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

O autorze

Victor Frankl (1905-1997) był profesorem neurologii i psychiatrii na Uniwersytecie Wiedeńskim. Nazywany jest twórcą trzeciej wiedeńskiej szkoły psychoterapii (po Freudzie – twórcy psychoanalizy oraz Adlerze – twórcy psychologii indywidualnej), zwanej szkołą logoterapii. W wielkim skrócie – głównym założeniem tej szkoły jest pogląd, że najbardziej istotnym czynnikiem motywującym jest dla człowieka dążenie do znalezienia w życiu sensu. Logoterapia ma mu pomóc w poszukiwaniu tego sensu.

Frankl wykładał również na Harvardzie, Stanfordzie, Pittsburghu, San Diego i Dallas. Przez 25 lat kierował Wiedeńską Polikliniką Neurologii. Wygłosił niezliczoną ilość wykładów, był zapraszany przez liczne uniwersytety, wielokrotnie otrzymywał tytuł doktora honoris causa, jest autorem 32 książek przetłumaczonych na 34 języki.

Podczas drugiej wojny światowej Frankl przez 3 lata był więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych, m.in. Auschwitz i Dachau. Tego właśnie okresu dotyczą zapiski z książki pt. Człowiek w poszukiwaniu sensu. Składa się ona z dwóch części: w pierwszej opisuje swoje przeżycia z obozu koncentracyjnego, druga zaś opisuje podstawy logoterapii. Jeśli myślicie, że ta druga część będzie nudna i naukowa, to źle myślicie ;–) Jest pełna głębokich treści, które będą dla nas cennymi „cegiełkami” na drodze, która prowadzi do poszukiwania sensu życia.

Poczucie sensu

Victor Frankl był więźniem o numerze 119 104. W obozach zginęli lub ponieśli śmierć w komorach gazowych jego ojciec, matka, brat oraz ukochana żona… Stracił wszystkich najbliższych z wyjątkiem siostry, stracił cały dobytek, został odarty z wszelkiej godności, a codzienne tło życia stanowiła brutalna walka o przetrwanie i kawałek chleba. Frankl pisze: Ci, którzy nie przeżyli czegoś podobnego, nie są w stanie pojąć, jakiego rodzaju wyniszczających duszę, wewnętrznych konfliktów i prób silnej woli doświadcza człowiek dosłownie umierający z głodu.

Jak to możliwe, że doświadczając czegoś, co – patrząc po ludzku – zrujnowało całą dotychczasową egzystencję człowieka – można z głębokim przekonaniem głosić: Ośmielę się w tym miejscu stwierdzić, że jeśli chodzi o wolę przetrwania w najtrudniejszych nawet warunkach, nic na całym świecie nie może się równać ze świadomością, że nasze życie ma sens.

Czytałam lub słyszałam historie osób, które popadły w olbrzymie długi lub bankrutowały – byli tacy, którzy się z tego podnieśli, ale czytałam też o osobach, które z tego powodu popełniły samobójstwo… Frankl w swoich zapiskach również pisze o więźniach, którzy pozwolili upaść wszelkim wartościom moralnym i duchowym, i w ostateczności ulegali brutalnym i degenerującym wpływom życia w obozie. Jak pisze: Życie w obozie koncentracyjnym rozdzierało duszę człowieka, ujawniając jej na co dzień ukryte otchłanie. Podstawowym instynktem stawał się głód i brutalna walka o przetrwanie, a obsesyjna stawała się jedna myśl: utrzymać się przy życiu. Taki człowiek, rezygnując z walki o samego siebie, stawał się psychiczną i fizyczną ruiną. Byli też więźniowie, którzy wznosili się ponad to i nieśli pocieszenie innym.

Kim jest zatem człowiek? Frankl pisze, że jest on istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła do owych komór z podniesioną głową i modlitwą Pańską – Szema Jisrael – na ustach.

Co w takim razie decyduje o naszym wyborze, o tym, którą z tych dwóch osób będziemy? Czy w ogóle mamy jakikolwiek wybór w tak dramatycznych sytuacjach, czy możemy wznieść się ponad nie? Co robić?

Oto odpowiedź dr. Frankla: początkiem wszelkich prób wskrzeszenia w człowieku jego wewnętrznej siły musiało być wskazanie mu jakiegoś celu w życiu. (…) Przy każdej nadarzającej się okazji trzeba było wskazywać im to “dlaczego” – konkretny życiowy cel – bo tylko w ten sposób mogli odnaleźć w sobie siły do dalszego znoszenia koszmarnego “jak” swojej egzystencji. Biada temu, kto przestawał dostrzegać w życiu cel, sens i jakąkolwiek wartość, ponieważ zarazem automatycznie zakładał, że nie ma już po co żyć.

Taki też był cel jego zapisków: Zależało mi przede wszystkim na tym, aby posługując się konkretnym przykładem, przekazać moim czytelnikom, że życie ma sens w każdych okolicznościach, nawet tych najbardziej nieludzkich. (...) Nigdy nie powinniśmy zapominać, że sens życia można odnaleźć nawet wtedy, gdy znajdziemy się w beznadziejnej sytuacji, twarzą w twarz z przeznaczeniem, którego nie sposób zmienić. Jedyne, co możemy wówczas zrobić, to być świadkami czegoś wyjątkowego, do czego zdolny jest tylko człowiek, a mianowicie przemiany osobistej tragedii w triumf ludzkiego ducha, upadku w zwycięstwo. W sytuacji, której nie jesteśmy w stanie zmienić (…) stajemy przed wyzwaniem, które brzmi: zmień samego siebie.

Jak zatem człowiek może odkryć sens swojego życia? Frankl uważa, że jest to możliwe na 3 sposoby:

  1. Przez twórczą pracę lub działanie.
  2. Przez doświadczanie czegoś (np. prawdy, dobra, piękna) lub przez kontakt z innym człowiekiem (np. miłość).
  3. Przez to, jak znosimy nieuniknione cierpienie (sens cierpienia). Dzisiaj panuje pogląd, że człowiek powinien być nieustająco szczęśliwy, a jeśli tak nie jest, to jest to objaw nieprzystosowania. Jednocześnie jeśli chodzi o podejście do cierpienia, dr Frankl zaznacza bardzo ważną rzecz: Pragnę jednak wyraźnie zaznaczyć, że cierpienie w żaden sposób nie jest konieczne, aby móc odnaleźć sens i że możliwe jest doświadczanie sensu życia pomimo cierpienia – oczywiście pod warunkiem, że jest ono nieuniknione. Gdyby zaś można było go uniknąć, sensownym działaniem byłoby usunąć jego przyczynę (…). Przyjmowanie cierpienia, które nie jest konieczne, to masochizm, a nie heroizm.

Kolejna bardzo ważna rzecz: nikt nie jest w stanie powiedzieć drugiemu człowiekowi, jaki jest sens jego życia. Człowiek sam musi ten sens odkryć, odpowiedzieć sobie na pytanie, „co ma dla mnie sens?” i wziąć za to odpowiedzialność. Jednocześnie ów sens dla każdego człowieka jest inny i wyjątkowy, bo życie każdego człowieka jest inne i unikatowe.

Ostatecznie życie sprowadza się do wzięcia na siebie odpowiedzialności za znalezienie właściwego rozwiązania problemów i zadań, jakie stale stawia ono przed każdym z nas. Zadania te, a co za tym idzie, również sens życia, są różne dla różnych ludzi i sytuacji. Niemożliwością jest zatem podanie ogólnej definicji sensu życia. Pytań o sens życia nie załatwią ogólnikowe odpowiedzi.

Podobno dr Frankl zadawał swoim pacjentom jedno pytanie: “Dlaczego nie odbierzesz sobie życia?”. Tym pytaniem próbował pomóc danej osobie odnaleźć w swoim życiu coś takiego – czasem małą iskierkę – co będzie punktem zaczepienia, czymś, dla czego jednak warto żyć, mimo beznadziejnej sytuacji. Ostatecznie, jak przekonuje przykład dr. Frankla, największe trudności można pokonać i zacząć od nowa:

Jako profesor dwóch dziedzin nauki – neurologii i psychiatrii – jestem w pełni świadom tego, do jakiego stopnia człowiek bywa uwarunkowany przez czynniki biologiczne, psychologiczne i socjologiczne. Ale poza tym, że jestem profesorem dwóch dziedzin nauki, jestem także byłym więźniem ocalałym z czterech obozów – obozów koncentracyjnych – i jako taki mogę zaświadczyć, w jak zdumiewającym stopniu człowiek jest zdolny pokonywać okoliczności najgorsze z możliwych i z jaką odwagą potrafi stawiać im czoła.

Biznes to bardzo często zmaganie się z różnymi przeciwnościami, nieustanne uderzanie o samo dno, gdzie nie widać żadnego powodu, aby dalej walczyć, bo wydaje nam się, że nie ma już o co… Wtedy w głowie pojawia się wiele pytań: Skąd brać siłę w takiej sytuacji? Kiedy ja w końcu poczuję się spełniony?

Wiesz kiedy? Dopiero wtedy, gdy będziesz robił to, co ma dla Ciebie głębszy sens, to, co nadaje Twojemu życiu znaczenie… Jak odnaleźć ten sens? Gdzie go szukać? Czy warto ustawać w poszukiwaniach? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań odnaleźć możemy w książce pt. Człowiek w poszukiwaniu sensu. A Victor Frankl niewątpliwie w tym temacie jest autorytetem...

Człowiek w poszukiwaniu sensu
Justyna Królak

Pasjonatka lektur rozwojowych, biznesowych i ciągłego doskonalenia. Przez wiele lat szefowa Klubu Książki Tolle.pl. Prywatnie jest szczęśliwą żoną Coraz Lepszego Szefa.