Strategia Finanse

Sprawdź, czy masz szansę zrobić biznes wart miliony [QUIZ]

Maciej Wojtas

Sprawdź, czy nadajesz się na kreatora biznesu. A konkretnie – na współtwórcę firm wartych ponad 5 miliardów (5 000 000 000) euro.

1. Czy kiedy pytasz swojego ojca o jakąś radę biznesową, ten odpowiada: „Krzysiu/Basiu, nie wiem, ale spróbuj”? Czy wierzy w Ciebie i dodaje Ci skrzydeł?

a) Tak, on wierzy we mnie bardziej, niż ja sam wierzę w siebie.

b) Nie, raczej mówi: „Pamiętaj, żebyś potem nie mówił, że cię nie ostrzegałem”.

c) Nie wiem, nie pamiętam, żebym kiedykolwiek go prosił o radę w tej materii.


2. Czy Twoja żona/Twój mąż jest dla Ciebie bezgranicznym wsparciem?

a) Oczywista sprawa!

b) Przykro to mówić, ale częściej rzuca mi kłody pod nogi, niż wspiera.

c) Co to znaczy „bezgranicznym”?

(Poniżej ciąg dalszy artykułu...)

3. Czy od razu realizujesz swoje pomysły? Czy raczej pozwalasz, by pozostawały zbyt długo wyłącznie w Twojej głowie i z czasem tam obumarły?

a) Działam od razu, a nawet jeszcze szybciej!

b) Nie, bo lubię długie rozkminy, które ciągną się tygodniami, miesiącami, latami.

c) Skoro pomysł jest słaby, to lepiej, żeby obumarł w głowie niż gdzie indziej.


4. Czy zgadzasz się z tym, że dawanie próbek buduje dobrą relację z klientem? Czy uważasz, że można mieć świetny produkt, ale dopóki ludzie się o nim nie dowiedzą, to pewnie go nie kupią?

a) Zgadzam się całym sercem.

b) Parę razy dałem próbkę moczu do badania i nikt nigdy nie poprosił mnie o pełną wersję.

c) Nie wiem, ale chętnie spróbuję tej techniki.


5. Czy wierzysz, że powracający klient to ogromna wartość dla Twojej firmy?

a) Ba! To elementarz biznesu.

b) W sensie, że mam się cieszyć, że co chwilę do mnie przychodzi i zawraca mi głowę?

c) Nie wiem. Wszyscy moi klienci są jednorazowi. Pewnie dlatego, że prowadzę zakład pogrzebowy.


6. Czy potwierdzasz, że jeśli już ruszy się z biznesem, to każdy kolejny ruch jest prostszy?

a) To naturalne, takie są prawa biznesowej fizyki.

b) Serio? A jak się wspinam pod górę, to z każdym krokiem nogi mniej bolą?

c) Trudno powiedzieć, nie mam zdania.


7. Czy w biznesie pozwalasz sobie na marzenia? Nawet te najbardziej szalone? Czy stawiasz sobie cele, które wydają się nieosiągalne?

a) Krejzi is maj lajf!

b) Nie, bo ludzie z takimi biznesplanami nie mają szans dostać dotacji unijnej.

c) „Szalone” i „biznes” nie bardzo mi się łączą ze sobą.


8. Czy zgadzasz się z tym, że każdy popełnia błędy, ale jeśli będzie działał małymi kroczkami, to urośnie tak, że nikt i nic go nie powstrzyma?

a) Tak, bo wyczuwam w tym ducha kaizen albo czegoś w tym guście.

b) Znaczy się mam przebiec maraton małymi kroczkami?

c) Nie rozumiem, to pytanie o odchudzanie?


9. Czy mógłbyś się pod tym podpisać: „Nie znałem się na niczym, co robiłem. Początkowo nigdy nie wiedziałem, jak to zrealizować. Nie wiedziałem nawet za bardzo, od czego zacząć”?

a) Wszystkimi kończynami!

b) Nie, takie podejście jest dla mnie mało profesjonalne.

c) Mógłbym, ale to nie są moje słowa.


10. Czy należysz do tych, którzy rozbijają swój cel na mniejsze i ustalają priorytet na dany dzień?

a) Tak.

b) Nie, bo rozbijanie celu na mniejsze zajmuje zbyt dużo czasu.

c) Ale że jak? Tylko jeden priorytet na jeden dzień? To bez sensu.


11. Czy należysz do tych, którzy potrafią się zafiksować na wymyślaniu nazwy firmy, projektowaniu logo, a nawet na pierwszym pomyśle na rozpoczęcie działalności?

a) Nie, bo wiem, że rynek i tak zweryfikuje każdy mój pomysł i będę wtedy musiał reagować na bieżąco.

b) Tak, uwielbiam dopieszczać kolorystykę mojego nowego, czarno-białego logo.

c) To nie jest pytanie do mnie, bo jestem z tych, co to wszystko zaczynają od d… strony.


12. Czy wierzysz w to, że jakiekolwiek działanie jest ważniejsze niż działanie, które będzie w 100% poprawne?

a) Jasna sprawa!

b) Co to, to nie! Miałbym pokazać komuś coś, co nie do końca jest sprawdzone?

c) Nie wiem, nigdy nie próbowałem.


13. Czy zgadzasz się z tym, że klient ma zawsze rację?

a) Tak.

b) Nie.

c) Zależy który klient.


14. Czy należysz do osób, które żadnej pracy się nie boją? Czy ludzie widzą, że jesteś zaangażowany w to, co robisz? Czy proaktywność to Twoja druga natura?

a) Nie, proaktywność i wychodzenie „frontem do klienta” to moja pierwsza natura.

b) 3x nie.

c) Boję się tylko pracy z lwami. Ale poza tym – jestem otwarty na propozycje.


15. Czy kiedy bierzesz się za jakieś trudne przedsięwzięcie, to myślisz tylko o tym, żeby zrobić jedynie mały, kolejny krok, który przybliży Cię do celu? Czy siadasz załamany, bo wyobraźnia pokazuje Ci, że zawiesiłeś sobie poprzeczkę na wysokości Mount Everestu?

a) Zdecydowanie wybieram mały krok. Biorę przykład z Neila Armstronga, który na Księżycu powiedział coś o krokach i ludzkości.

b) Po co mam robić tysiąc małych kroków? Żeby na końcu się przekonać, że ten biznes od początku nie miał sensu?

c) A na Evereście skacze się wzwyż z butlą tlenową czy bez?


16. Czy zgadzasz się z tezą, że należy mieć plany duże i globalne, ale zaczynać trzeba lokalnie, a nawet superlokalnie?

a) Ma to sens, nie powiem.

b) Nie, wolę od razu rzucać się z motyką na Słońce.

c) Moja budka z warzywami – i „działać globalnie”? To nieporozumienie.


17. Czy uważasz, że jeśli chce się wymyślić coś nowego, stworzyć coś innowacyjnego, to trzeba najpierw poszukać problemu do rozwiązania?

a) Tak, bo najpierw szuka się choroby. Dopiero później, kiedy się ją już namierzy, można się brać za tworzenie leku. Nie warto wymyślać lekarstwa na chorobę, która nie istnieje.

b) Nie, bo jak produkt jest dobry, to problem można do niego nagiąć. Jak to mówią: „dajcie mi człowieka, a paragraf zaraz się na niego znajdzie”.

c) A nie da się tego zrobić odwrotnie?


18. Co sądzisz o tym, żeby w chwilach przytłoczenia ogromem spraw skupić się na jednej rzeczy? Najlepiej na małym zadaniu, które można szybko rozwiązać i dzięki temu nacieszyć się poczuciem progresu, by – docelowo – zyskać energię do dalszego działania?

a) Zgadzam się. Multitasking to ściema.

b) Znaczy jak kogoś przysypie lawina, to mam go odkopać, przekładając śnieg płatek po płatku?

c) Nie wiem, w takich chwilach uciekam w Bieszczady.


19. Czy uważasz, że warto po wielokroć testować i poprawiać produkt (MVP), wykorzystując do tego celu prawdziwego klienta w prawdziwym środowisku?

a) Tak, bo nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak nasz produkt będzie działał

w rzeczywistości.

b) Testować coś na żywych ludziach? To okropnie zwierzęce, brrr...

c) Dużo jeszcze tych pytań?


20. Od kogo zaczyna się kultura organizacyjna w firmie?

a) Od nas samych, bo przykład idzie z góry, a ryba psuje się wiadomo, od której strony.

b) Nie wiem, musiałbym zapytać asystentki.

c) Od osoby najbardziej kulturalnej?


21. Czy rekrutowanie pierwszej lepszej osoby, ponieważ nie mamy wystarczającej liczby rąk do pracy, nie wyrabiamy się i musimy coś bardzo szybko zrobić – to dobry pomysł?

a) To nie jest dobra droga.

b) Skoro nie ma innego wyjścia…?

c) Nie wiem, nigdy nikogo nie rekrutowałem.


22. Co sądzisz o częstowaniu osoby zaproszonej do gabinetu w celu przekazania jej informacji o zwolnieniu z pracy – kanapką typu „shit sandwich” (coś dobrego–coś złego–coś dobrego)?

a) Kiepski pomysł.

b) Jeśli ma to jej zaoszczędzić stresu, to czemu nie?

c) Kanapka na pożegnanie? To tak można?


23. Czy czytanie 70 książek rocznie i robienie tego w każdej wolnej chwili to snobizm czy konieczność?

a) Dobry wybór.

b) Strata czasu.

c) Papierowych? To nieekologiczne.


Wyniki quizu

1. Jeśli większość Twoich odpowiedzi to B

Twoje szanse na zrobienie milionowego biznesu są, ale raczej mniej niż średnie.

2. Jeśli większość Twoich odpowiedzi to C

Powinieneś dołączyć do kogoś, kto pozaznaczał odpowiedzi B. Moglibyście nawet założyć razem jakąś spółkę. Powodzenia! (będzie Wam potrzebne) ;)

3. Jeśli większość Twoich odpowiedzi to A

Najprawdopodobniej jesteś Lechem Kaniukiem:

  • autorem książki „Siła pędu” (na podstawie której powstał ten quiz),
  • przedsiębiorcą i współwłaścicielem kilkunastu spółek,
  • ekspertem od innowacji i skalowania biznesu,
  • człowiekiem, który jest współautorem sukcesów takich marek jak Delivery Hero, PizzaPortal, iTaxi, Bean & Buddies czy SunRoof.

PS

Ta książka dała mi nieprawdopodobnego kopa do działania. Jest stosunkowo krótka i czyta się ją jednym tchem. Jednak najcenniejsze jest w niej to, że zawiera cenne rady pochodzące „z pierwszej linii frontu”. Polecam jak cholera! :)

A dla tych, którzy wolą słuchać niż czytać, mam rozmowę Piotra Michalaka z Lechem Kaniukiem:



Maciej Wojtas

Zawodowy copywriter. Specjalizuje się w prowadzeniu mistrzowskich blogów firmowych. Tworzy porywające historie, które zamieniają zwykłych internautów w regularnych klientów. Autor nagradzanego bloga www.maciejwojtas.pl