Finanse

3 groźne błędy, które okradają Twoją firmę z zysku

Paweł Królak

Ludzie, którzy nigdy nie prowadzili firmy, często myślą, że "ci prywaciarze i wredni kapitaliści" nic nie muszą robić (bo inni na nich pracują), a zarabiają tyle, że pieniędzmi mogliby palić w piecu... Jeśli prowadzisz własną firmę, doskonale wiesz, jak dalekie jest takie wyobrażenie od twardej rzeczywistości...

Będąc przedsiębiorcą, pracujesz prawdopodobnie więcej niż przedstawiciel jakiegokolwiek innego zawodu. A zarabiasz... No cóż, nie wiem, ile zarabiasz, ale mam nadzieję, że lepiej niż przeciętny przedsiębiorca... Bo przeciętny przedsiębiorca zarabia zwykle mniej niż urzędnik na kierowniczym stanowisku...

Czy prowadzenie firmy musi tak wyglądać? Czy musisz pracować tak ciężko? Czy musisz męczyć się bez satysfakcjonujących efektów przez tyle lat? I co najwyżej liczyć na to, że kiedyś "będzie lepiej…”, że "sprzedaż się poprawi…” i sytuacja w końcu się zmieni?

Przykro mi, samo się nie zmieni. Mówię to z własnego doświadczenia – czy to na podstawie moich biznesów, czy pracy z setkami przedsiębiorców na różnych etapach rozwoju ich firm. Samo się nic nie zrobi... Ale Ty możesz swoją sytuację bardzo gruntownie zmienić!

Bo widzisz...

W Twojej firmie już dziś są pieniądze, tylko prawdopodobnie ich nie dostrzegasz, a one uciekają Ci przez palce!

Jeśli Twoja sprzedaż jest bliska zera, to sprawa jest dość prosta. Trzeba całkowicie skupić się na zwiększeniu sprzedaży i pozyskiwaniu klientów.

Jednak w większości małych firm główny problem nie polega tylko na tym, że mają za małą sprzedaż. Najczęściej bowiem wpadamy w taką pułapkę: dziś nie mamy pieniędzy, bo sprzedaż jest za mała, więc chcemy ją zwiększyć... A to znowu wymaga pieniędzy. Zatem się zadłużamy, koszty rosną i nawet jak sprzedaż się zwiększy, to znów tych pieniędzy brakuje.

Na efekty nie trzeba długo czekać... Wielu przedsiębiorców wpada w spiralę długów i nie jest w stanie zapewnić firmie jakiejkolwiek rentowności.

Być może dlatego aż 2/3 firm upada w ciągu 5 lat od założenia... A rentowność przeciętnej firmy (nawet w branżach z wysokimi marżami) oscyluje na poziomie zaledwie kilku procent...

Sam się pewnie domyślasz, dokąd to może doprowadzić...

Jakiś czas temu przyszedł do mnie po poradę przedsiębiorca. Firma z pozoru bardzo ładnie mu się rozwinęła. W 4 lata od założenia miał już 70 pracowników i 10 milionów obrotu. Z zewnątrz wyglądało to super... Ale w środku okazało się, że ta firma... nic nie zarabia. Zero zysków. A właściciel harował od rana do nocy i żył z ciągle zaciąganych kredytów.

Chyba nie tak wyobrażałeś sobie prowadzenie firmy, prawda? Przecież miała dać Ci wolność, chciałeś być dumny z tego, co stworzysz... A najczęściej kończy się to pracą od rana do nocy, brakiem zysku i życiem z kredytów, które wciąż rosną...

I coraz bardziej gasnącą nadzieją, że kiedyś będzie lepiej... A co, jeśli nie będzie?

Prawda jest taka, że jeśli dziś nie zadbasz o siebie i o firmę, nie przestaniesz karmić tego potwora z gardłem bez dna, to w ważnej chwili może po prostu zabraknąć Ci pieniędzy... i wtedy już nie będzie łatwego ratunku, bo kredyty można brać też tylko do pewnych granic – potem nikt już ich dawać nie chce.

Biznes bez zysku się dusi – zadbaj więc o ten zysk

Żeby móc firmę spokojnie i bez stresu rozwijać, musisz mieć zyski. Dla małej firmy nie ma innej łatwej drogi.

Ale – mówię to z całą stanowczością, bo widziałem to wielokrotnie u naszych Przedsiębiorców – jest nadzieja na zmianę. Może być lepiej. Możesz mieć dochodową firmę, która pokryje swoje koszty, da Ci narzędzia do realizacji marzeń, a i na rozwój biznesu powinno wystarczyć...

Jak zatem wydostać się z dzisiejszej pułapki?

Zwykle przedstawia się to tak: zysk to przychody minus koszty.

Więc jak chcesz mieć zysk, to musisz zadbać o przychody... Ale to tylko jeden element równania. Bo musisz pamiętać o kosztach, które lubią rosnąć bez kontroli. Ale i sam zysk trzeba przewidzieć i zaplanować wcześniej... Bo jak o niego nie zadbasz i nie zabezpieczysz, to zwykle będziesz bardzo rozczarowany tym, co zostanie po odjęciu kosztów.

Więc bardziej poprawna wersja tego równania powinna wyglądać tak: koszty to przychody minus zysk!

A w praktyce to oznacza, że brak gotówki w firmie najczęściej bierze się z 3 groźnych błędów:

Błąd 1: Niewykorzystany potencjał przychodów

Mówię od razu – żeby było jasne – nie chodzi o to, by zainwestować milion w reklamę, która ma Ci przynieść nowych Klientów. Bo to żadna sztuka zmarnować pieniądze na nieprzemyślany marketing.

Moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że prawie w każdej firmie z jaką pracowałem, można było podnieść zyski o kilkadziesiąt procent bez inwestowania pieniędzy. Po prostu znajdowaliśmy ukryte zasoby, które już w tej firmie były wcześniej, tylko nie były wykorzystywane przez właściciela.

Błąd 2: Niezabezpieczone zyski

Z zyskami jest taka dziwna sprawa: są, a za chwilę już ich nie ma :–) Jeśli ich nie zabezpieczysz, potrafią zaskakująco szybko znikać. I to też jest coś, czego większość przedsiębiorców nie robi – pozostawiają to przypadkowi: jak będą fajne przychody i sensowne koszty, to będzie zysk. A tymczasem zysk trzeba planować i zabezpieczać (na przykład odcinać sobie dostęp do niego, by go niepotrzebnie nie wydać).

Błąd 3: Koszty niedostosowane do zysków

Widzisz, nawet nie chodzi o to, by ciąć wszystkie koszty, jak leci... Chodzi o to, by zysk postawić – tak jak pisałem wcześniej – PRZED kosztami. Czyli wydawać na koszty firmy tylko to, co pozostanie z przychodów po odjęciu zysku! To jest kompletna zmiana perspektywy... Czasem trudna na początku do zaakceptowania, ale ona naprawdę przynosi ulgę Twojej firmie.

Jak tego dokonać w praktyce i od czego zacząć?

Pracując od lat z przedsiębiorcami, odkryliśmy ciekawą rzecz...

Zidentyfikowaliśmy kluczowe błędy i zaniedbania, które popełniają przedsiębiorcy, a które sprawiają, że to, co dziś firma zarabia ze sprzedaży, nie wystarcza. Jeśli się zadba o słabe ogniwa, podejmie się bardzo konkretne i w sumie proste środki zaradcze, by pieniądze nie uciekały przez palce, to firma może całkiem nieźle zarabiać również przy dzisiejszej sprzedaży...

I tym właśnie rozwiązaniem chciałbym się z Tobą podzielić. To jednak wykracza zupełnie poza możliwości tego artykułu. A nie mówimy tu o banałach i sprawach trywialnych, tylko o czymś, co naprawdę przekłada się na wyniki finansowe Twojej firmy. Dlatego mam inną propozycję...

Przygotowałem dla Ciebie kurs e-mailowy złożony z 7 lekcji, które otrzymasz dzień po dniu. W tym kursie krok po kroku omówię i pokażę Ci każdy z tych kluczowych elementów i jednocześnie dam Ci konkretne wskazówki, co zrobić, by pieniądze przestały z firmy uciekać.

Kurs "Program Naprawy Zysków" jest całkowicie bezpłatny – zapisz się na niego bezpośrednio pod tym artykułem...

Paweł Królak

Przedsiębiorca, strateg biznesowy i architekt systemów przyspieszających rozwój firmy, pasjonat niestandardowego marketingu, zarządzania i przywództwa. Coraz Lepszy Szef w Coraz Lepszej Firmie, wykładowca na studiach MBA, autor i współautor książek oraz niezliczonych artykułów branżowych.