Jak wygląda współpraca z doradcą w Coraz Lepszej Firmie?
Jeżeli rozważasz indywidualne doradztwo, prawdopodobnie
chcesz wiedzieć nie tylko, co może Ci ono dać,
ale również jak taka współpraca naprawdę wygląda.
Z kim będziesz pracował?
Od czego zaczniecie?
Jak wyglądają spotkania?
Co właściwie robi doradca, a co nadal należy do Ciebie?
Co dzieje się wtedy, kiedy ustalone rozwiązanie
nie przynosi oczekiwanego efektu?
I skąd masz wiedzieć, że osoba, której pokażesz
swoją firmę od środka, naprawdę zna się na biznesie?
Na tej stronie pokażemy Ci dokładnie,
jak pracujemy — od wyboru doradcy i rozpoczęcia współpracy,
przez poznanie Twojej firmy, aż po wdrażanie kolejnych zmian.
Jak wygląda współpraca — krok po kroku
Indywidualne doradztwo w Coraz Lepszej Firmie nie polega na tym,
że raz przychodzisz z problemem, dostajesz poradę i dalej radzisz
sobie sam.
To regularna praca nad Twoją firmą z jednym stałym doradcą.
Pracujesz 1:1 z jednym stałym doradcą
Po rozpoczęciu współpracy kontaktuje się z Tobą dobrany doradca
i umawiacie pierwsze spotkanie.
To okazja, żeby się poznać, sprawdzić, jak się Wam rozmawia,
i żeby doradca zaczął poznawać Twoją firmę, sytuację,
najważniejsze wyzwania i cele.
Jeżeli wszystko jest w porządku, ustalacie stały harmonogram
dalszej pracy.
Co miesiąc masz 4 indywidualne, 60-minutowe spotkania
— zwykle raz w tygodniu, o stałej porze.
Spotkania odbywają się online, w formie rozmowy wideo.
Pomiędzy nimi możesz również zadzwonić albo napisać do swojego
doradcy, jeśli pojawi się ważna sprawa, której nie chcesz odkładać
do kolejnego spotkania.
Pracujesz cały czas z tą samą osobą.
Dzięki temu doradca z czasem coraz lepiej zna Twoją firmę, ludzi,
wcześniejsze decyzje, rozwiązania, których już próbowaliście,
i sytuacje, nad którymi wspólnie pracowaliście.
Cały proces opiera się na trzech najważniejszych elementach:
01
Audyt
Najpierw dobrze poznajemy Twoją firmę
02
Priorytety
Ustalamy, czym warto zająć się najpierw
03
Wdrożenie
Wdrażamy rozwiązanie, sprawdzamy efekt i korygujemy kierunek
01
Audyt
Najpierw dobrze poznajemy Twoją firmę
Nie zaczynamy od rzucania gotowych porad dotyczących pierwszego
problemu, o którym nam opowiesz.
Na początku przechodzisz z doradcą przez
uporządkowany audyt całej firmy.
Przyglądacie się między innymi:
modelowi biznesowemu, ofercie i klientom,
marketingowi i sprzedaży,
finansom i rentowności,
pracownikom,
organizacji i procesom,
sposobowi działania firmy,
Twojej roli jako właściciela.
Bo Ty również jesteś ważną częścią tego systemu.
Znaczenie może mieć to, czym zajmujesz się osobiście,
ile czasu poświęcasz poszczególnym rzeczom,
jakie decyzje pozostają na Twojej głowie
i w jakim stopniu firma jest od Ciebie zależna.
Część informacji przygotowujesz samodzielnie,
a później wspólnie z doradcą pogłębiacie najważniejsze kwestie.
Nie opieracie się przy tym wyłącznie na odczuciach.
Tam, gdzie ma to znaczenie, patrzycie również na
konkretne dane z firmy.
Audyt ma pomóc zobaczyć zarówno:
co dzisiaj ogranicza Twoją firmę,
jak i:
jakich możliwości jeszcze dobrze nie wykorzystuje.
Dlatego problem, z którym przychodzisz,
jest ważnym punktem wyjścia — ale nie zakładamy z góry,
że właśnie od niego należy zacząć.
Możesz na przykład być przekonany,
że największym problemem są pracownicy,
a po przyjrzeniu się całej firmie może się okazać,
że znacznie ważniejsza jest dziś rentowność,
sposób sprzedaży albo zupełnie inna rzecz.
Audyt porządkuje informacje.
Wnioski nie powstają jednak automatycznie z formularza.
Tutaj potrzebne są wiedza, doświadczenie
i biznesowy osąd doradcy.
02
Priorytety
Ustalamy, czym warto zająć się najpierw
Po audycie masz już znacznie szerszy obraz firmy.
Tylko że wtedy często pojawia się kolejny problem:
rzeczy, które warto byłoby poprawić, jest dużo więcej
niż czasu i możliwości, żeby zrobić je wszystkie naraz.
Dlatego wspólnie tworzycie mapę dalszej pracy.
Odpowiadacie na trzy podstawowe pytania:
Gdzie firma jest dzisiaj?
Dokąd chcesz ją doprowadzić?
Czym warto zająć się właśnie teraz?
Nie chodzi o stworzenie kolejnej wielkiej listy zadań.
Chodzi o wybranie tych spraw, które w obecnej sytuacji firmy
mają największe znaczenie, oraz ustalenie kolejności pracy.
Przy wyborze liczy się nie tylko to,
jak bardzo coś dzisiaj przeszkadza.
Znaczenie mają również między innymi potencjalny efekt zmiany,
sytuacja firmy, jej możliwości, pilność i ryzyko.
Dzięki temu wiadomo nie tylko:
co robimy teraz, ale również:
co może poczekać — a czego być może w ogóle nie warto ruszać.
03
Wdrożenie
Doradca pomaga Ci podejmować decyzje, ale firma nadal jest Twoja
Kiedy wiadomo już, czym warto się zająć, zaczynacie pracować
nad konkretnym priorytetem.
I tutaj rola doradcy nie polega wyłącznie na zadawaniu pytań
i czekaniu, aż sam dojdziesz do odpowiedzi.
Doradca wnosi
własną wiedzę, doświadczenie, ocenę sytuacji i rekomendacje.
Może pokazać Ci kilka możliwych rozwiązań i pomóc ocenić
ich konsekwencje.
Może powiedzieć:
„Na Twoim miejscu zrobiłbym to w ten sposób.”
A jeśli uważa, że zmierzasz w złym kierunku,
może również powiedzieć:
„Moim zdaniem to będzie błąd.”
Nie oznacza to jednak, że przejmuje prowadzenie Twojej firmy.
Ostateczna decyzja zawsze należy do Ciebie.
To Ty znasz swój biznes, ponosisz odpowiedzialność za decyzje
i decydujesz, co ostatecznie zrobisz.
Nie kończymy na poradzie — pomagamy przejść do działania
Sama dobra decyzja jeszcze niczego w firmie nie zmienia.
Dlatego po ustaleniu, co warto zrobić, przechodzicie do konkretów:
Co dokładnie ma się wydarzyć?
Po czym poznamy, że zmiana rzeczywiście przynosi rezultat?
Jaki jest następny krok?
Praca może być bardzo konkretna.
Doradca może na przykład razem z Tobą pracować nad ogłoszeniem
rekrutacyjnym, przeanalizować kandydata, pomóc przygotować
rozwiązanie konkretnego problemu, przejrzeć ofertę, dokument
albo sposób działania procesu.
Nie przejmuje jednak wykonania za Ciebie i nie staje się
managerem Twojej firmy.
Pracuje nad zmianą razem z Tobą, a nie zamiast Ciebie.
Na kolejnych spotkaniach wracacie do ustaleń i sprawdzacie,
co wydarzyło się w praktyce.
Jeśli czegoś nie wdrożysz, nie kończymy na: „nie zrobiłeś”
Czasem ustalona rzecz nie zostanie zrobiona.
Nie zawsze dlatego, że zabrakło Ci dyscypliny.
Może się okazać, że plan był zbyt ambitny, zabrakło czasu
albo ludzi, pojawił się pilniejszy problem albo dopiero podczas
wdrażania ujawniła się przeszkoda, której wcześniej nie było widać.
Wtedy pytanie nie brzmi tylko:
„Dlaczego tego nie zrobiłeś?”
ale przede wszystkim:
„Co sprawiło, że to nie zostało zrobione i co trzeba
zmienić, żeby ruszyć dalej?”
Czasem trzeba usunąć przeszkodę.
Czasem znaleźć inny sposób.
A czasem zmienić sam plan, bo rzeczywistość pokazała,
że nie był dobrze dopasowany.
Jeśli coś nie działa, wspólnie szukamy przyczyny i korygujemy kierunek
Może też być tak, że ustalone rozwiązanie zostanie wdrożone,
ale nie przyniesie rezultatu, którego oczekiwaliście.
To się zdarza.
Nie zawsze da się z góry przewidzieć, jaki rezultat przyniesie
konkretne rozwiązanie.
Wtedy sprawdzacie:
co rzeczywiście się wydarzyło,
co zadziałało, a co nie,
czy błędne były założenia,
czy problem pojawił się podczas wdrożenia,
co trzeba poprawić albo zrobić inaczej.
A potem korygujecie rozwiązanie i działacie dalej.
Jeżeli coś nie działa, nie trzymacie się tego tylko dlatego,
że wcześniej tak ustaliliście.
Chodzi o to, żeby doprowadzić zmianę do rezultatu.
Pracujemy według planu, ale gdy trzeba, jesteśmy elastyczni
Mapa dalszej pracy wyznacza kierunek.
Ale w firmie mogą pojawić się sytuacje,
których wcześniej nie dało się zaplanować.
Może odejść kluczowy pracownik. Może pojawić się ważny klient.
Może wydarzyć się coś, co nagle wymaga Twojej natychmiastowej uwagi.
Wtedy nie udajecie, że nic się nie stało tylko dlatego,
że „w planie mieliśmy coś innego”.
Możecie na pewien czas zmienić priorytet, zająć się ważniejszą
sytuacją, a później wrócić do wcześniejszego kierunku.
Podobnie nie obowiązuje sztywna zasada,
że zawsze wolno pracować tylko nad jedną rzeczą.
Koncentracja jest ważna, ale
proces ma służyć firmie, a nie firma procesowi.
Regularnie patrzymy na firmę od nowa i ustalamy kolejne priorytety
Po kilku miesiącach pracy firma znajduje się już w innym miejscu.
Część problemów została rozwiązana.
Niektóre zmiany przyniosły rezultat.
Mogły pojawić się nowe możliwości albo nowe ograniczenia.
Dlatego audytu nie robimy tylko raz na początku współpracy.
Okresowo ponownie patrzymy na całą firmę,
sprawdzamy, co się zmieniło, i aktualizujemy mapę dalszej pracy.
Możemy wtedy porównać nie tylko to, jak firma działała wcześniej
i jak działa dzisiaj, ale również spojrzeć na konkretne
rezultaty biznesowe.
I ponownie odpowiedzieć na najważniejsze pytanie:
Czym warto zająć się teraz?
Czy taki sposób pracy ma dla Ciebie sens?
Porozmawiajmy o Twojej firmie.
Podczas bezpłatnej rozmowy opowiesz nam o jej sytuacji,
najważniejszych wyzwaniach i o tym, co chciałbyś poprawić.
Skąd masz wiedzieć, że dostaniesz dobrego doradcę?
To jedno z najważniejszych pytań, jakie możesz sobie zadać
przed rozpoczęciem indywidualnego doradztwa.
Bo możesz przeczytać o naszej Metodzie, audycie,
priorytetach i sposobie pracy.
Ale ostatecznie
co tydzień będziesz rozmawiał z konkretnym człowiekiem.
To jemu będziesz opowiadał o swojej firmie, pracownikach,
liczbach, problemach i decyzjach. To z nim będziesz zastanawiał się,
co zrobić w sytuacjach, które czasem mogą mieć dla Twojego biznesu
naprawdę duże znaczenie.
Dlatego nie wystarczy, że ktoś nazywa siebie "doradcą".
W Coraz Lepszej Firmie zbudowaliśmy cały system,
którego zadaniem jest dbać o to,
kogo dopuszczamy do pracy z przedsiębiorcami,
jak przygotowujemy tych ludzi, jak ich rozwijamy
i jak później dbamy o jakość ich pracy.
01
Zatrudniamy wyłącznie doświadczonych doradców
Nie zatrudniamy ludzi, którzy dopiero u nas zaczynają poznawać biznes.
Zanim doradca dołączy do Coraz Lepszej Firmy, musi mieć już za sobą
realne doświadczenie biznesowe.
Nasi doradcy prowadzili własne firmy, zarządzali biznesem i ponosili
rzeczywistą odpowiedzialność za ludzi, decyzje i wyniki.
Ale samo doświadczenie biznesowe również nam nie wystarcza.
Wymagamy także
wcześniejszego doświadczenia w pracy doradczej z przedsiębiorcami
.
Bo można świetnie prowadzić własną firmę i wcale nie umieć dobrze
doradzać komuś innemu.
Dlatego przedsiębiorca, który pewnego dnia postanowił zostać
konsultantem, nie zaczyna u nas następnego dnia pracować z klientami.
W doradztwie w Coraz Lepszej Firmie nie ma juniorów uczących się
biznesu i doradzania na Twojej firmie.
02
Doradcy przechodzą selekcję, wdrożenie w Metodę CLF i certyfikację
Doświadczenie jest dopiero punktem wyjścia.
Kandydaci przechodzą najpierw
wieloetapowy proces selekcji.
A samo przyjęcie do Coraz Lepszej Firmy nadal nie oznacza,
że ktoś może już rozpocząć samodzielną pracę z klientami.
Najpierw przechodzi
wielotygodniowe wdrożenie w Metodę Coraz Lepszej Firmy.
Selekcja
Wdrożenie
Certyfikacja
Poznaje wypracowane przez lata podejście do rozwijania firmy
oraz sposób prowadzenia indywidualnej pracy z przedsiębiorcą:
od poznania i diagnozy firmy,
przez wybór priorytetów i pracę nad ważnymi decyzjami,
aż po wdrażanie zmian i sprawdzanie ich rezultatów.
Na końcu musi zdać egzamin i przejść certyfikację.
I nie wystarczy pokazać, że zna naszą Metodę.
Musi udowodnić, że
potrafi wykorzystać ją w konkretnych sytuacjach biznesowych
:
przeanalizować sytuację firmy, wyciągać właściwe wnioski,
ocenić możliwe rozwiązania i dobrze pracować z przedsiębiorcą
nad decyzją.
Dopiero wtedy zostaje dopuszczony do samodzielnej pracy z klientami.
03
Rozwój doradcy nie kończy się po certyfikacji
Zdanie certyfikacji nie oznacza:
„Teraz już wszystko umiesz.”
Biznes nie stoi w miejscu. Doradca również nie może.
Dlatego po rozpoczęciu pracy nadal rozwija swoją wiedzę i warsztat.
Ma dostęp do szkoleń, materiałów i rozwijanej przez lata wiedzy
Coraz Lepszej Firmy.
Pracuje także w środowisku innych doświadczonych doradców
i liderów merytorycznych, z którymi może omawiać sytuacje
pojawiające się podczas pracy z przedsiębiorcami.
Każda kolejna firma, decyzja, problem i wdrożenie
poszerzają jego własne doświadczenie.
A jednocześnie nie musi zdobywać całej tej wiedzy wyłącznie sam.
04
Masz jednego doradcę, ale korzystasz także z doświadczenia całego zespołu doradczego CLF
Współpraca pozostaje indywidualna.
Nie trafiasz co tydzień do innego specjalisty i nie musisz
za każdym razem od początku tłumaczyć, jak działa Twoja firma.
Masz jednego stałego doradcę, który zna kontekst
wcześniejszych rozmów, decyzji i zmian.
Ale ten człowiek nie pracuje w izolacji.
Doradcy w Coraz Lepszej Firmie mogą konsultować trudniejsze sytuacje
i wymieniać się doświadczeniem z innymi doradcami oraz liderami
merytorycznymi.
Jeżeli więc Twój doradca spotka się z sytuacją, z którą wcześniej
osobiście nie miał do czynienia, może porozmawiać z ludźmi,
którzy podobny przypadek już widzieli.
Może dzięki temu poznać inne rozwiązania, dowiedzieć się,
jakie przynosiły rezultaty i na jakie ryzyka warto uważać.
Ma również dostęp do rozwijanych przez lata materiałów,
wiedzy i narzędzi Coraz Lepszej Firmy.
Pracujesz więc z jednym człowiekiem, który dobrze poznaje Twoją firmę
— ale za tym człowiekiem stoi zaplecze znacznie większe niż jego
własne doświadczenie.
05
Dobieramy doradcę do Twojej firmy
Dobry doradca nie musi być najlepszym doradcą dla każdego przedsiębiorcy.
Poszczególni doradcy różnią się wcześniejszym doświadczeniem,
szczególnie mocnymi obszarami i typami sytuacji biznesowych,
z którymi mieli do czynienia.
Dlatego przy doborze bierzemy pod uwagę między innymi:
sytuację i etap rozwoju Twojej firmy,
najważniejsze wyzwania,
plany na najbliższy czas,
doświadczenia i mocne strony poszczególnych doradców.
Jeżeli na przykład planujesz ekspansję zagraniczną,
możemy dobrać Ci osobę, która wcześniej pracowała
z podobnymi sytuacjami.
Nie chodzi o znalezienie człowieka, który zna na pamięć
wszystkie odpowiedzi dotyczące Twojej branży.
Chodzi o to, żeby jego doświadczenie możliwie dobrze pasowało
do sytuacji, w której znajduje się dziś Twoja firma.
A jeśli po rozpoczęciu współpracy okaże się,
że dopasowanie nie jest właściwe — albo z czasem Twoja firma
znajdzie się na takim etapie, że bardziej przydatne stanie się
inne doświadczenie — doradcę można zmienić.
06
Regularnie sprawdzamy jakość pracy doradców
Nie zakładamy również, że skoro ktoś przeszedł selekcję,
wdrożenie i certyfikację, to od tej chwili jakość jego pracy
jest już dana raz na zawsze.
Dlatego dbamy o nią również podczas późniejszej pracy z klientami.
Doradcy pracują według wspólnych standardów,
mają wsparcie liderów i innych doradców, a my
regularnie zbieramy od klientów informacje o jakości współpracy
.
Jeżeli widzimy problem, reagujemy i pracujemy nad jego rozwiązaniem.
A jeżeli mimo tego doradca nie spełnia naszych standardów,
może zostać odsunięty od pracy z klientami.
Bo jakość doradztwa nie może opierać się wyłącznie na założeniu:
„Zatrudniliśmy dobrych ludzi, więc na pewno będzie dobrze.”
Chcemy dbać o nią przez cały czas,
kiedy pracują z przedsiębiorcami.
Jeżeli poważnie rozważasz indywidualne doradztwo,
prawdopodobnie masz jeszcze kilka pytań.
I bardzo dobrze.
Zanim zdecydujesz, czy chcesz rozpocząć współpracę,
powinieneś dokładnie wiedzieć,
czego możesz się spodziewać, jak pracujemy
i co właściwie kupujesz.
Dlatego zebraliśmy poniżej pytania i wątpliwości,
które najczęściej mogą pojawiać się przed podjęciem decyzji.
Nie musisz czytać wszystkich odpowiedzi po kolei.
Wybierz pytanie, które Cię interesuje,
żeby od razu przejść do odpowiedzi.
Czy moja firma nie jest za mała na takie doradztwo?
To bardzo częsta wątpliwość.
Bo słowo „doradztwo” łatwo kojarzy się z wielkimi firmami,
konsultantami w garniturach, rozbudowanymi projektami
i budżetami, na które może sobie pozwolić tylko korporacja.
Tyle że
indywidualne doradztwo w Coraz Lepszej Firmie
od początku projektowaliśmy właśnie dla właścicieli
mikro i małych firm
.
I jest ku temu dobry powód.
Mała firma nie oznacza małych decyzji
Załóżmy, że zatrudniasz pięć osób.
Jedna zła rekrutacja dotyczy wtedy
20% Twojego zespołu.
Decyzja o podniesieniu albo niepodniesieniu ceny
może wpływać na każdą kolejną sprzedaż.
Nierentowna usługa może miesiącami zabierać czas ludzi
i generować obrót, z którego niewiele zostaje.
A jeśli większość ważnych decyzji nadal przechodzi przez Ciebie,
sposób, w jaki je podejmujesz, wpływa praktycznie na całą firmę.
Nie musisz więc zatrudniać stu osób, żeby:
decyzja dotycząca pracownika była ważna,
zła cena kosztowała Cię dużo pieniędzy,
źle wykorzystany czas właściciela ograniczał firmę,
nietrafiona inwestycja bolała,
jedna dobrze wybrana zmiana zrobiła dużą różnicę.
Pytanie nie brzmi tylko: „Jak duża jest moja firma?”
Znacznie ważniejsze brzmi:
„Jak dużą wartość mają decyzje i zmiany,
nad którymi chcę pracować?”
I właśnie dlatego doradztwo może mieć sens również
w kilku- czy kilkunastoosobowej firmie.
Co więcej, niektóre rzeczy łatwiej dobrze poukładać wtedy,
kiedy firma ma jeszcze 5 czy 10 pracowników,
niż kilka lat później przebudowywać sposób działania
organizacji zatrudniającej 30 osób.
O sensie doradztwa nie decyduje więc sama wielkość firmy.
Znacznie ważniejsze jest to, jak duże znaczenie mają decyzje,
które podejmujesz, i jak dużą różnicę dla firmy
mogą zrobić właściwie wybrane zmiany.
Dzisiaj z indywidualnego doradztwa w Coraz Lepszej Firmie
korzysta ponad 300 przedsiębiorców z całej Polski,
prowadzących właśnie mikro, małe i mniejsze średnie firmy.
Nie jesteśmy firmą konsultingową stworzoną dla korporacji,
która później postanowiła przygotować „mniejszą wersję”
swojej usługi.
To właśnie właściciele takich firm jak Twoja
są grupą, z którą pracujemy na co dzień.
Jak doradca ma mi pomóc, skoro nie zna mojej branży?
To rozsądna wątpliwość.
Bo Twoja branża naprawdę ma swoją specyfikę.
Firma budowlana inaczej rozlicza zlecenia niż sklep internetowy.
Biuro rachunkowe ma inne ryzyka niż salon kosmetyczny.
Inaczej wygląda sprzedaż, sezonowość, marże, regulacje
czy sposób realizacji usługi.
I nie oczekujemy, że doradca po kilku rozmowach
będzie znał Twoją branżę lepiej od Ciebie.
Tylko że nie po to go potrzebujesz.
Wiele najważniejszych problemów firmy
nie kończy się na granicy jednej branży
Zbyt niskie ceny.
Nierentowni klienci.
Słaba sprzedaż.
Źle dobrani pracownicy.
Problemy z delegowaniem.
Niejasna odpowiedzialność.
Właściciel, przez którego musi przejść
każda ważniejsza decyzja.
Zespół, który nie wykorzystuje swoich możliwości.
Firma, która ma dużo pracy, ale za mało z niej zostaje.
Takie problemy pojawiają się w bardzo różnych biznesach.
Weźmy prosty przykład.
W firmie budowlanej właściciel może osobiście
zatwierdzać każdą wycenę.
W sklepie internetowym — każdą ważniejszą decyzję marketingową.
W biurze rachunkowym — każdy trudniejszy przypadek klienta.
Branże są zupełnie inne.
Ale mechanizm biznesowy jest ten sam:
jedna osoba ma ograniczoną ilość czasu
i staje się wąskim gardłem całej firmy.
Podobnie jest z rekrutacją.
Innych kompetencji potrzebuje operator maszyny,
innych księgowa, a jeszcze innych handlowiec.
Ale w każdej z tych firm nadal trzeba odpowiedzieć
na podobne pytania:
Czy dobrze określiliśmy rolę?
Czy wybieramy ludzi według właściwych kryteriów?
Czy nowa osoba wie, czego od niej oczekujemy?
Czy została dobrze wdrożona?
Czy dostaje informację zwrotną?
Branża zmienia treść problemu.
Nie zawsze zmienia jego mechanizm.
I właśnie doświadczenie z innych branż może być przewagą.
Bo jeśli przez kilkanaście lat patrzysz przede wszystkim
na własną branżę, naturalnie uczysz się również
jej utartych sposobów działania.
„U nas zawsze robi się to tak.”
„Tego inaczej się nie da.”
„Klient tego nie zaakceptuje.”
Doradca, który widział podobne problemy również w innych biznesach,
może znać rozwiązanie albo sposób myślenia,
którego w Twojej branży po prostu się nie stosuje.
Nie chodzi o to, żeby bezmyślnie skopiować rozwiązanie
z innej firmy.
Chodzi o to, żeby móc zapytać:
„Tam poradzili sobie z podobnym problemem w taki sposób.
Czy coś z tego mogłoby mieć sens również tutaj?”
Czasem odpowiedź będzie brzmiała:
„Nie. U nas to rzeczywiście nie zadziała.”
Ale czasem okaże się, że coś, co przez lata wydawało się
koniecznością branży, było po prostu jednym
z przyjętych sposobów działania.
Doradca nie kopiuje rozwiązania z innej firmy
i nie zakłada, że skoro zadziałało tam,
zadziała również u Ciebie.
Wykorzystuje wcześniejsze doświadczenia jako
większy repertuar możliwości,
a potem wspólnie z Tobą sprawdza,
co rzeczywiście pasuje do Twoich klientów,
ludzi, budżetu, modelu biznesowego i sytuacji.
Doradca nie musi więc być większym ekspertem
od Twojej branży niż Ty.
Musi natomiast
zrozumieć jej istotną specyfikę,
a jednocześnie umieć spojrzeć na Twój biznes szerzej
niż tylko przez pryzmat tego:
„jak robi się to w naszej branży”.
I właśnie tutaj doświadczenie z wieloma różnymi firmami
może być zaletą, a nie wadą.
Bo Twoja branża może być specyficzna.
Ale problemy z pieniędzmi, ludźmi, sprzedażą,
decyzjami i organizacją bardzo rzadko zaczynają się
i kończą wyłącznie w jednej branży.
Skoro to ja najlepiej znam swoją firmę, co może wnieść ktoś z zewnątrz?
Masz rację w jednej bardzo ważnej sprawie:
Nikt nie zna Twojej firmy tak dobrze jak Ty.
To Ty znasz klientów, pracowników i branżę.
Pamiętasz, dlaczego podejmowaliście wcześniejsze decyzje.
Wiesz, czego już próbowaliście.
Znasz ludzi, historię firmy i wszystkie niuanse,
których nie da się opowiedzieć komuś podczas jednej rozmowy.
Doradca tego nie zastąpi.
Tylko że właśnie ta ogromna znajomość własnej firmy
ma również drugą stronę.
Jesteś w niej każdego dnia. Od wielu lat.
A przez ten czas można przyzwyczaić się do pewnych sposobów działania
tak bardzo, że przestaje się stawiać pytanie,
czy nadal są najlepsze.
I co ważne – nie chodzi tylko o rzeczy, które działają źle.
Bo coś może działać w miarę dobrze
— na tyle dobrze, że przez lata nikt nie ma powodu tego kwestionować.
I właśnie wtedy ktoś z zewnątrz może zatrzymać się przy czymś,
co dla Ciebie stało się już oczywiste, i zapytać:
„Dlaczego właściwie robicie to w ten sposób?”
Nie dlatego, że wie o Twojej firmie więcej od Ciebie.
Dlatego, że nie zdążył przyzwyczaić się do tego,
do czego Ty przyzwyczajałeś się przez lata.
I tutaj pojawia się druga przewaga osoby z zewnątrz.
Ty masz ogromne doświadczenie z jedną firmą — swoją.
Doradca wnosi doświadczenia z wielu firm.
Widział inne sposoby rozwiązywania podobnych problemów.
Widział decyzje, które wyglądały rozsądnie,
ale później przynosiły złe skutki.
Widział też rozwiązania,
których Ty mogłeś nigdy wcześniej nie brać pod uwagę.
Dlatego może zatrzymać się przy czymś,
co dla Ciebie jest oczywiste, i powiedzieć:
„A zobaczmy, czy tego nie da się zrobić inaczej.”
Albo:
„Spotkałem się już z podobną sytuacją.
Tam problem był zupełnie gdzie indziej,
niż początkowo sądził właściciel.”
To nie oznacza, że rozwiązanie z innej firmy
automatycznie nadaje się do Twojej.
Nie kopiujemy go mechanicznie.
Daje ono jednak
kolejny punkt odniesienia i kolejną możliwość,
której wcześniej mogłeś nie widzieć.
Dlatego najprościej można to ująć tak:
Ty znasz najlepiej swoją firmę.
Doradca zna więcej firm.
I największa wartość pojawia się właśnie wtedy,
kiedy połączymy jedno z drugim.
Twoją wiedzę o klientach, ludziach,
historii i realiach biznesu...
...z zewnętrzną perspektywą,
doświadczeniami z innych firm i pytaniami,
których samemu bardzo łatwo już sobie nie zadawać.
Nie potrzebujesz więc kogoś,
kto będzie udawał, że zna Twoją firmę lepiej od Ciebie.
Potrzebujesz kogoś, kto może zobaczyć ją
z miejsca, z którego Ty sam nie jesteś w stanie na nią spojrzeć.
Czy nie dostanę po prostu uniwersalnych porad, które dajecie każdemu?
Nie, nie dostaniesz.
I właśnie dlatego współpracę zaczynamy od
poznania i audytu Twojej konkretnej firmy,
a nie od otwarcia katalogu gotowych porad.
Oczywiście wiele problemów biznesowych się powtarza.
Przedsiębiorcy mają problemy z pracownikami, sprzedażą,
marżą, organizacją, delegowaniem czy brakiem czasu.
Dzięki pracy z wieloma firmami nasi doradcy znają różne sposoby
radzenia sobie z takimi sytuacjami.
Ale podobny problem nie oznacza automatycznie
tej samej przyczyny ani tego samego rozwiązania.
Czterech przedsiębiorców może na przykład powiedzieć dokładnie to samo:
„Moi pracownicy są niesamodzielni.”
U jednego rzeczywiście problemem mogą być niewłaściwie dobrani ludzie.
U drugiego — sposób delegowania.
U trzeciego — brak jasnej odpowiedzialności.
A u czwartego może się okazać, że...
pracownicy wcale nie są dziś najważniejszą rzeczą,
którą trzeba się zająć.
Gdybyśmy wszystkim czterem dali tę samą poradę tylko dlatego,
że podobnie opisali swój problem,
to nie byłoby indywidualne doradztwo.
Co więcej, można wtedy przez miesiące pracować nad czymś,
co rzeczywiście da się poprawić...
...ale co ma znacznie mniejsze znaczenie niż inne ograniczenie
albo niewykorzystana możliwość w firmie.
A to oznacza stracony czas, pieniądze i uwagę,
które można było przeznaczyć na zmianę
mającą dużo większy wpływ na wynik.
Dlatego doświadczenie z innych firm służy nam inaczej.
Daje doradcy większy repertuar:
możliwych przyczyn,
rozwiązań,
pytań, które warto zadać,
konsekwencji, na które warto uważać.
A potem trzeba sprawdzić,
co z tego rzeczywiście pasuje do Twojej firmy.
Do jej klientów.
Pracowników.
Skali.
Możliwości.
Celów.
I sytuacji, w której znajduje się dzisiaj.
Nie zaczynamy więc od pytania:
„Jaką poradę zwykle dajemy na taki problem?”
Zaczynamy od pytania:
„Co naprawdę dzieje się w tej konkretnej firmie?”
Dopiero później pojawia się rozwiązanie.
Bo celem nie jest zastosowanie „sprawdzonej recepty”.
Celem jest znaleźć takie rozwiązanie,
które w Twojej konkretnej sytuacji ma największy sens
i może zrobić największą różnicę dla firmy.
To właśnie połączenie dwóch rzeczy jest tutaj najcenniejsze:
Nie odkrywamy biznesu od zera z każdym klientem,
ale też nie wkładamy każdej firmy do tego samego szablonu.
Skąd doradca będzie wiedział, gdzie naprawdę leży problem?
Nie będzie tego wiedział po pięciu minutach rozmowy.
I właśnie dlatego nie zaczynamy współpracy od tego,
że opowiadasz doradcy o pierwszym problemie,
a on natychmiast wyciąga z kieszeni rozwiązanie.
Najpierw trzeba sprawdzić,
co naprawdę dzieje się w Twojej firmie.
Bo to, co widać na powierzchni,
nie zawsze jest tym, co trzeba naprawić.
Spada sprzedaż?
Problem może leżeć w marketingu.
Ale równie dobrze w ofercie, cenie,
sposobie obsługi leadów albo samym procesie sprzedaży.
Pracownicy ciągle popełniają błędy?
Możliwe, że problemem są ludzie.
Ale przyczyną może być też sposób wdrożenia,
niejasna odpowiedzialność, organizacja pracy
albo sposób delegowania.
I właśnie dlatego
problem, z którym przychodzisz,
traktujemy jako ważny punkt wyjścia
— ale nie jako gotową diagnozę.
Najdroższym rozwiązaniem może być dobre rozwiązanie
zastosowane do złego problemu.
Możesz bowiem znaleźć świetny sposób na poprawę rekrutacji...
...podczas gdy największe pieniądze firma traci
zupełnie gdzie indziej.
Albo miesiącami próbować „naprawiać” pracowników,
choć źródło problemu leży w sposobie zorganizowania ich pracy.
Dlatego na początku współpracy doradca przechodzi z Tobą przez
uporządkowany audyt całej firmy.
Nie patrzy wyłącznie na jeden zgłoszony problem.
Patrzy szerzej: na klientów, ofertę, sprzedaż, finanse,
ludzi, organizację, procesy i Twoją rolę jako właściciela.
A Twoje obserwacje zestawia również
— tam, gdzie ma to znaczenie —
z konkretnymi danymi z firmy.
Dzięki temu może sprawdzać nie tylko:
„Co dzisiaj boli najbardziej?”
ale również:
„Co to powoduje?”
oraz:
„Co ma największy wpływ na wynik firmy?”
Audyt daje uporządkowany obraz firmy.
A potem doradca wykorzystuje swoją wiedzę, doświadczenie,
znajomość Twojej sytuacji i biznesowy osąd,
żeby połączyć fakty, postawić hipotezy i sprawdzić,
co rzeczywiście warto zmienić.
Czasem okaże się, że od początku trafnie widziałeś swój problem.
A czasem dopiero szersze spojrzenie pokaże,
że jego źródło leży gdzie indziej
— albo że istnieje inna rzecz,
której poprawa może zrobić znacznie większą różnicę
dla wyniku firmy.
Bo celem diagnozy nie jest znaleźć bardziej skomplikowane wyjaśnienie.
Celem diagnozy jest znaleźć właściwe miejsce do działania
,
zanim zaczniesz na wprowadzenie zmian do firmy
poświęcać swój czas, pieniądze i uwagę.
Czy doradca będzie mi mówił, jak mam prowadzić firmę? Co jeśli się z nim nie zgodzę?
Firma nadal jest Twoja.
To Ty ją zbudowałeś.
To Ty znasz ludzi, klientów, historię wcześniejszych decyzji
i wszystkie konsekwencje tego, co zrobisz.
I to Ty ostatecznie odpowiadasz za wynik.
Dlatego doradca
nie przejmuje sterów nad Twoją firmą
i nie podejmuje decyzji za Ciebie
.
Ale jednocześnie nie po to płacisz za doradztwo,
żeby ktoś przez godzinę tylko słuchał i na koniec powiedział:
„Sam musisz zdecydować.”
Doradca wnosi własną wiedzę, doświadczenie i ocenę sytuacji.
Może pokazać Ci rozwiązanie, którego wcześniej nie brałeś pod uwagę.
Może zwrócić uwagę na konsekwencję, której nie zauważyłeś.
Może powiedzieć:
„Na Twoim miejscu zrobiłbym to inaczej.”
A jeśli uważa, że zmierzasz w stronę kosztownego błędu,
może powiedzieć wprost:
„Ja bym tego nie robił.”
I właśnie za taką niezależną perspektywę między innymi płacisz.
Bo doradca, który zawsze się z Tobą zgadza, byłby niewiele wart.
Co jednak, jeśli mimo wszystko się nie zgodzicie?
Nic nadzwyczajnego.
Rozmawiacie o argumentach.
Sprawdzacie założenia.
Patrzycie na możliwe konsekwencje.
Być może doradca przekona Ciebie.
Być może Ty przekonasz doradcę,
bo znasz element sytuacji, którego wcześniej nie uwzględnił.
A być może po przeanalizowaniu wszystkiego
nadal będziecie mieli inne zdanie.
Wtedy decydujesz Ty.
Doradca może mieć mocną opinię.
Może Ci ją jasno uzasadnić.
Może ostrzec Cię przed ryzykiem.
Ale nie może zabrać Ci odpowiedzialności za własny biznes
— i nie próbuje tego robić.
Doradca nie jest po to, żeby prowadzić Twoją firmę za Ciebie.
Jest po to, żeby pomóc Ci lepiej przemyśleć decyzje,
zanim przetestujesz je na własnej firmie.
To ważne rozróżnienie.
Bo dobra współpraca nie polega na tym,
że właściciel bez dyskusji wykonuje zalecenia eksperta.
Polega na połączeniu dwóch perspektyw:
Twojej — człowieka, który najlepiej zna własną firmę,
oraz
doradcy — człowieka, który wnosi dystans,
inne doświadczenia i dodatkowy punkt odniesienia.
Ostatecznie nadal prowadzisz swoją firmę po swojemu.
Tyle że najważniejszych decyzji
nie musisz już rozważać wyłącznie z jednej perspektywy.
Czy to nie będzie coaching albo kolejna porcja teorii — dużo rozmowy i mało konkretów?
Nie, nie o to chodzi w doradztwie.
Rozmowa jest podstawową formą pracy z doradcą,
ale jej celem nie jest samo „przegadanie problemu”.
I nie działamy też według typowej dla coachingu zasady:
„Wszystkie odpowiedzi masz już w sobie
— trzeba tylko zadać Ci właściwe pytania.”
Doradca oczywiście będzie pytał.
Czasem właśnie dobre pytanie pozwala zauważyć coś,
czego wcześniej nie brałeś pod uwagę.
Ale na pytaniach jego rola się nie kończy.
Doradca wnosi do rozmowy
własną wiedzę, doświadczenie, możliwe rozwiązania
i ocenę sytuacji
.
Może powiedzieć:
„Widzę tutaj trzy możliwe rozwiązania.
Przyjrzyjmy się, które z nich ma największy sens
w Twojej sytuacji.”
Może zaproponować rozwiązanie,
którego wcześniej nie znałeś.
Może zakwestionować Twój pomysł.
Może też wprost powiedzieć:
„Na Twoim miejscu zrobiłbym to inaczej.”
To właśnie odróżnia tę pracę od klasycznego coachingu.
Ale jest jeszcze druga różnica.
Nie kończymy na rozmowie ani na samej wiedzy.
Jeżeli wspólnie dochodzicie do wniosku,
że trzeba zmienić sposób rekrutacji, podnieść ceny,
inaczej podzielić odpowiedzialność albo poprawić sprzedaż,
kolejnym krokiem nie jest:
„Świetnie. To już wiesz, co zrobić. Powodzenia.”
Przechodzicie do tego,
jak rzeczywiście wprowadzić tę zmianę w firmie
.
A na następnych spotkaniach wracacie do tego,
co wydarzyło się w praktyce.
Co zostało zrobione?
Co utknęło?
Co zadziałało?
Co trzeba poprawić?
Bo żadna teoria — nawet bardzo dobra —
sama nie zmieni firmy.
Wartość powstaje dopiero wtedy,
kiedy dobra decyzja zmienia się w działanie,
a działanie zaczyna przynosić rezultat.
Dlatego doradztwo w Coraz Lepszej Firmie
nie jest kolejną porcją wiedzy do odłożenia na półkę.
Nie kupujesz kolejnych informacji o tym,
jak generalnie powinno się prowadzić firmę
.
Pracujesz nad tym,
co konkretnie trzeba zrobić w Twojej firmie
— i jak naprawdę to wdrożyć, by mieć lepsze wyniki
.
Mam internet, książki, szkolenia i AI. Po co mi jeszcze doradca?
Masz dziś dostęp do większej ilości wiedzy biznesowej niż kiedykolwiek wcześniej.
Możesz wpisać w Google: „Jak podnieść ceny?”.
Przeczytać książkę o delegowaniu.
Kupić szkolenie ze sprzedaży.
Zapytać AI, jak poprawić rekrutację, uporządkować proces albo zwiększyć rentowność.
I znaleźć naprawdę dużo dobrych odpowiedzi.
To wszystko są świetne sposoby na zdobywanie wiedzy i generowanie pomysłów.
Tylko że w prowadzeniu firmy sama wiedza i same pomysły zwykle nie są największym problemem.
Są jeszcze dwa znacznie trudniejsze pytania:
Który z tych pomysłów ma sens właśnie w mojej firmie?
I jak rzeczywiście go wdrożyć?
Pierwszy problem to wybór.
Internet może Ci powiedzieć, jak lepiej rekrutować.
Ale nie powie Ci, czy rekrutacja jest dzisiaj rzeczywiście najważniejszym miejscem do poprawy w Twojej firmie.
Książka może świetnie wyjaśnić, jak delegować.
Ale nie wie, czy problem z niesamodzielnością Twoich ludzi naprawdę wynika z delegowania.
Szkolenie może pokazać kilkanaście sposobów na zwiększenie sprzedaży.
Ale nie wie, czy Twoja firma najbardziej potrzebuje dziś większej sprzedaży — czy może znacznie więcej zyskasz, poprawiając ceny, rentowność albo sposób wykorzystania klientów, których już masz.
AI może w kilka chwil wygenerować dziesięć możliwych rozwiązań.
Tylko że nadal trzeba ocenić:
które z nich pasuje do Twojej sytuacji,
co ma największe znaczenie właśnie teraz,
jakie mogą być konsekwencje poszczególnych wyborów,
czego na razie nie warto robić.
Bo można mieć bardzo dobry pomysł na niewłaściwy problem.
Można też wybrać sensowne działanie, które da niewielki efekt, podczas gdy gdzie indziej w firmie znajduje się zmiana o znacznie większym wpływie na wynik.
I właśnie tutaj doradca pomaga oceniać pomysły, a nie tylko je produkować.
Ale potem pojawia się drugi problem.
Nawet najlepszy pomysł sam się nie wdroży.
Książka nie wróci do Ciebie za tydzień i nie zapyta, co wydarzyło się po zmianie.
Szkolenie nie zobaczy, że przy wdrażaniu plan utknął na jednym z pracowników.
Internet nie pomoże Ci przeanalizować, dlaczego rozwiązanie, które wyglądało dobrze na papierze, w praktyce daje inny rezultat.
AI może pomóc Ci przygotować plan, dokument albo kolejne warianty rozwiązania.
Ale nadal ktoś musi przełożyć decyzję na realną zmianę w Twojej konkretnej firmie.
I tutaj doradca zostaje z Tobą również po podjęciu decyzji.
Pomaga ustalić konkretne działania.
Wraca z Tobą do tego, co zostało zrobione.
Sprawdza, co utknęło.
Pomaga reagować na problemy, które pojawiły się po drodze.
A jeśli rozwiązanie nie daje oczekiwanego rezultatu, wspólnie analizujecie przyczynę i korygujecie kierunek.
Wiedza i AI mogą dać Ci pomysły.
Doradca pomaga wybrać właściwy pomysł dla Twojej firmy
— i doprowadzić jego wdrożenie do rezultatu.
I właśnie dlatego doradca nie konkuruje z Google'em, książkami, szkoleniami ani AI o to, kto zna więcej informacji.
Sam może zresztą korzystać z tych wszystkich źródeł.
Jego wartość polega na tym, że pomaga Ci wykorzystać dostępne informacje i pomysły do podjęcia właściwej decyzji w Twojej konkretnej sytuacji — a potem pracuje z Tobą nad tym, żeby ta decyzja rzeczywiście została wdrożona i przyniosła rezultat.
Już próbowałem różnych szkoleń, konsultacji i innych rozwiązań. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?
Jeżeli masz już za sobą szkolenia, konsultacje, książki albo inne próby poprawiania firmy, bardzo możliwe, że nie brakuje Ci kolejnych pomysłów na to, co można zrobić lepiej.
Być może masz ich wręcz za dużo.
Dlatego nie będziemy Cię przekonywać:
„Tym razem zadziała, bo nasze porady są po prostu lepsze.”
Różnica leży gdzie indziej.
Doradztwo nie zaczyna się od rozwiązania. Zaczyna się od Twojej firmy.
Szkolenie z rekrutacji może świetnie nauczyć Cię rekrutować.
Konsultacja może pomóc rozwiązać konkretny problem, z którym na nią przychodzisz.
Nowy system albo narzędzie może usprawnić określony fragment działania firmy.
Tylko że każda z tych rzeczy zaczyna już od konkretnego tematu albo rozwiązania.
W doradztwie najpierw patrzymy szerzej i ustalamy:
co naprawdę ma dziś największe znaczenie,
czym warto się zająć najpierw,
a czego na razie nie warto ruszać.
Bo możesz wdrożyć bardzo dobre rozwiązanie...
...i nadal niewiele zmienić, jeśli pracujesz nad rzeczą, która nie jest dzisiaj najważniejsza.
Ale jest jeszcze druga różnica.
Nie zostajesz sam z tym, co ustaliliśmy.
To częsty problem z wieloma wcześniejszymi rozwiązaniami.
Szkolenie się kończy.
Konsultacja się kończy.
Dostajesz wiedzę, rekomendację, plan albo listę rzeczy do zrobienia.
A potem wracasz do firmy.
Do klientów.
Pracowników.
Telefonów.
Problemów.
I po kilku tygodniach okazuje się, że połowa rzeczy nadal czeka na „lepszy moment”.
Doradztwo ma stały charakter, więc wracacie do tej samej zmiany na kolejnych spotkaniach.
Sprawdzacie, co zostało zrobione.
Co utknęło.
Co trzeba zmienić.
Co wydarzyło się po wdrożeniu.
I jaki powinien być następny krok.
Nie kupujesz więc kolejnej odpowiedzi na pytanie:
„Co mógłbym zrobić?”
Pracujesz z doradcą nad tym, co właśnie teraz trzeba zrobić
w Twojej firmie — a potem nad tym, żeby rzeczywiście to wdrożyć.
I na tym również praca się nie kończy.
Kiedy firma się zmienia, po pewnym czasie ponownie patrzycie na nią szerzej i sprawdzacie, co teraz wymaga największej uwagi i gdzie pojawiła się kolejna możliwość poprawy wyniku.
Dlatego różnica nie polega na tym, że dostajesz jeszcze więcej wiedzy niż wcześniej.
Polega na tym, że doradca pomaga Ci wybrać właściwą rzecz do zmiany,
a potem pracuje z Tobą nad tym, żeby ta zmiana rzeczywiście została wdrożona.
Czy doradztwo oznacza, że będę musiał wywrócić całą firmę do góry nogami?
Nie, nie będziesz musiał.
Masz już działającą firmę.
Masz klientów. Pracowników. Sposób pracy. Rzeczy, które przez lata udało Ci się poukładać i które działają dobrze.
Nie ma żadnego sensu burzyć tego tylko po to, żeby „zrobić zmianę”.
W doradztwie nie szukamy więc odpowiedzi na pytanie:
„Co jeszcze możemy przebudować?”
Tylko:
„Co trzeba zmienić, żeby zrobić największą różnicę?”
Bo w każdej firmie można znaleźć dziesiątki rzeczy, które dałoby się poprawić.
Tylko po co?
Masz ograniczony czas, ludzi, pieniądze i uwagę.
Jeżeli możesz poświęcić te zasoby na zmianę, która ma duże znaczenie dla wyniku firmy, nie ma sensu zużywać ich na pięć innych rzeczy tylko dlatego, że też „mogłyby działać trochę lepiej”.
Dlatego w Coraz Lepszej Firmie od lat mówimy:
Małe zmiany w ważnych miejscach.
Czasem taką zmianą może być podniesienie ceny jednej usługi.
Czasem zmiana sposobu delegowania decyzji.
Czasem poprawienie jednego fragmentu sprzedaży.
Czasem rezygnacja z działania, które zabiera dużo czasu, a daje niewiele.
I właśnie dlatego zaczynamy od audytu i priorytetów.
Najpierw chcemy wiedzieć, co naprawdę ma znaczenie, a dopiero potem decydować, co zmieniać.
Nie chodzi więc o to, żeby po rozpoczęciu doradztwa nagle uruchomić dziesięć projektów, przebudować strukturę firmy, wymienić połowę zespołu i wdrożyć pięć nowych systemów.
Wręcz przeciwnie.
Im więcej zmian robisz jednocześnie, tym trudniej dobrze wdrożyć którąkolwiek z nich.
Dlatego koncentrujemy się na tym, co w danym momencie jest najważniejsze, doprowadzamy zmianę do rezultatu i dopiero wtedy patrzymy, czym warto zająć się dalej.
Oczywiście czasem okaże się, że potrzebna jest większa zmiana.
Ale nie dlatego, że doradztwo ma prowadzić do rewolucji.
Tylko dlatego, że właśnie ta zmiana może mieć duże znaczenie dla firmy.
Celem nie jest zmienić jak najwięcej.
Celem jest zmienić to, co naprawdę trzeba zmienić.
I jeśli wystarczy jedna niewielka zmiana we właściwym miejscu, tym lepiej.
Nie mam czasu. Ile czasu naprawdę będzie wymagała ode mnie ta współpraca?
To jedna z najbardziej zrozumiałych obaw.
Bo jeśli już dziś masz za dużo na głowie, ostatnią rzeczą,
której potrzebujesz, jest
kolejny projekt, który zacznie pożerać Ci mnóstwo czasu
.
Dlatego zacznijmy od konkretu.
Masz
4 indywidualne spotkania w miesiącu, każde po 60 minut
— raz w tygodniu, o stałej porze.
To jest stały rytm współpracy.
Poza samymi spotkaniami czas będzie oczywiście potrzebny
również na wdrażanie niektórych ustaleń.
I tutaj nie da się podać jednej liczby.
Czasem zmiana będzie niewielka i zajmie Ci godzinę.
Czasem będzie wymagała rozmowy z pracownikiem,
przejrzenia danych, przygotowania dokumentu
albo podjęcia większej decyzji.
A czasem wdrożeniem w dużej części zajmą się Twoi pracownicy.
Nie chodzi jednak o to, żeby doradztwo dołożyło Ci
kolejną wielką listę rzeczy do zrobienia.
Wręcz przeciwnie.
Jednym z jego zadań jest pomóc Ci ustalić:
co naprawdę warto zrobić teraz,
co może poczekać,
a czego w ogóle nie warto ruszać.
Bo bardzo możliwe, że już dzisiaj poświęcasz mnóstwo czasu firmie.
Pytanie brzmi tylko:
Czy poświęcasz go na rzeczy, które mają największe znaczenie?
Możesz spędzić dwie godziny na gaszeniu kolejnego pożaru.
Możesz też spędzić godzinę nad decyzją,
która sprawi, że podobne pożary przestaną regularnie trafiać
na Twoje biurko.
W obu przypadkach inwestujesz czas.
Tylko jego wartość dla firmy może być zupełnie inna.
I właśnie dlatego czasu na doradztwo nie warto traktować jako
„jeszcze jednej godziny pracy w tygodniu”.
To ma być czas poświęcony na pracę nad firmą,
na którą w codziennej bieżączce brakuje miejsca.
Na decyzje, które mogą wpływać na wynik przez kolejne miesiące.
Na problemy, których rozwiązanie może odzyskać Ci później wiele godzin.
Na zmiany, dzięki którym firma będzie potrzebowała od Ciebie
mniej ciągłego pilnowania.
Nie obiecamy Ci więc, że współpraca
nie będzie wymagała czasu.
Będzie.
Ale jej celem nie jest sprawić, żebyś pracował jeszcze więcej.
Celem jest pomóc Ci lepiej wykorzystać czas,
który i tak już dajesz swojej firmie
— i przeznaczać go na rzeczy,
które mogą zrobić większą różnicę.
Dlaczego potrzebna jest regularna współpraca zamiast konsultacji tylko wtedy, kiedy mam problem?
Bo jeśli umawiasz konsultację dopiero wtedy,
kiedy widzisz konkretny problem,
zaczynasz już z pewnym założeniem:
„To właśnie tym trzeba się teraz zająć.”
I czasem masz rację.
Ale czasem problem, który najbardziej daje Ci się we znaki,
nie jest tym, który ma największe znaczenie dla firmy.
Pojedyncza konsultacja siłą rzeczy najczęściej odpowiada więc na pytanie:
„Co mogę zrobić z tym problemem, który właśnie zauważyłem?”
Regularna współpraca pozwala zadać pytanie wcześniejsze
i często znacznie ważniejsze:
„Czym w ogóle warto zająć się teraz?”
To dlatego zaczynamy od szerszego spojrzenia
na całą firmę i ustalenia priorytetów.
Doradca z czasem poznaje też kontekst Twojej firmy:
wcześniejsze decyzje, ludzi, rozwiązania, których już próbowałeś,
oraz zależności pomiędzy poszczególnymi obszarami biznesu.
I to daje jeszcze jedną bardzo praktyczną korzyść.
Nie musisz przy każdym kolejnym problemie zaczynać
od opowiadania o swojej firmie od początku.
Podczas pojedynczej konsultacji część spotkania siłą rzeczy
trzeba poświęcić na wyjaśnienie:
co właściwie się wydarzyło,
kim są ludzie, których problem dotyczy,
jak firma działa,
czego już próbowałeś,
dlaczego wcześniej podjąłeś takie, a nie inne decyzje,
i co jeszcze może mieć znaczenie dla tej sytuacji.
Stały doradca dużą część tego kontekstu już zna.
Wie, jak działa Twoja firma.
Zna wcześniejsze decyzje.
Pamięta problemy, nad którymi już pracowaliście.
Rozumie zależności pomiędzy różnymi obszarami biznesu.
Dzięki temu możecie
szybciej przejść do sedna,
zamiast za każdym razem odtwarzać całą historię
potrzebną do zrozumienia jednego problemu.
A ponieważ doradca zna szerszy kontekst,
łatwiej może również zauważyć,
że nowa sytuacja
łączy się z czymś, nad czym pracowaliście wcześniej
albo ma przyczynę w zupełnie innym miejscu firmy.
Ale jest jeszcze kolejny powód.
Problem nie kończy się w momencie,
kiedy znajdziecie rozwiązanie.
Trzeba je jeszcze wdrożyć.
I właśnie wtedy bardzo często zaczynają się najważniejsze rzeczy.
Okazuje się, że plan był zbyt ambitny.
Pracownik zareagował inaczej, niż zakładaliście.
Klienci nie przyjęli zmiany tak, jak się spodziewałeś.
Coś utknęło.
Pojawiła się nowa przeszkoda.
Przy pojedynczej konsultacji dostajesz rekomendację
i dalej zostajesz z tym sam.
Przy regularnej współpracy
wracacie do tej samej zmiany na kolejnych spotkaniach
.
Sprawdzacie, co wydarzyło się w praktyce.
Co zadziałało.
Co nie.
Co trzeba skorygować.
I jaki powinien być następny krok.
Jednorazowa konsultacja może pomóc Ci znaleźć odpowiedź.
Regularna współpraca pomaga doprowadzić zmianę
do momentu, w którym rzeczywiście zaczyna działać w firmie.
I jest jeszcze jedna rzecz.
Firma cały czas się zmienia.
To, co było największym problemem pół roku temu,
dzisiaj może być już rozwiązane.
Po jednej zmianie może pojawić się nowe ograniczenie
albo nowa możliwość.
Dlatego po pewnym czasie ponownie patrzymy szerzej
na całą firmę i jeszcze raz pytamy:
„Czym warto zająć się teraz?”
Regularne doradztwo nie jest więc serią przypadkowych konsultacji.
To ciągła praca z człowiekiem, który zna Twoją firmę,
pomaga wybierać właściwe rzeczy do poprawy,
pracuje z Tobą nad ich wdrożeniem
i coraz lepiej rozumie cały kontekst kolejnych decyzji.
Co jeśli nie dam rady wdrożyć tego, co ustalimy, albo trafi mi się wyjątkowo trudny miesiąc?
To się zdarza.
Prowadzisz firmę, a nie projekt realizowany w próżni.
Może nagle odejść ważny pracownik.
Może pojawić się duży klient.
Możesz mieć wyjątkowo trudny miesiąc,
problemy z płynnością, dużo pracy
albo po prostu mniej możliwości niż wtedy,
kiedy ustalaliście plan.
Dlatego jeśli czegoś nie wdrożysz,
reakcją doradcy nie jest:
„Nie zrobiłeś. To Twoja wina.”
Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:
„Dlaczego tego nie udało się zrobić?”
Bo powodów może być wiele.
Plan mógł być zbyt ambitny.
Mogło zabraknąć czasu albo ludzi.
Mogła pojawić się przeszkoda,
której wcześniej nie było widać.
Mógł zmienić się priorytet.
Albo po prostu rzeczywistość pokazała,
że to, co dobrze wyglądało podczas rozmowy,
nie było wystarczająco dobrze dopasowane
do możliwości Twojej firmy.
I właśnie wtedy dalej nad tym pracujecie.
Czasem trzeba uprościć plan.
Czasem rozbić zmianę na mniejsze kroki.
Czasem znaleźć inny sposób.
Czasem odłożyć coś na później,
bo pojawiła się rzecz ważniejsza.
A czasem dojść do wniosku:
„Tego w tej chwili w ogóle nie warto robić.”
Plan ma pomagać zmieniać firmę.
Jeśli rzeczywistość się zmienia,
trzeba dostosować plan — a nie na siłę trzymać się
wcześniejszych założeń.
Regularna współpraca daje tutaj dużą przewagę.
Jeżeli ważna zmiana utknęła,
temat nie znika razem z notatkami po spotkaniu.
Na kolejnym wracacie do niego i sprawdzacie:
co stanęło na przeszkodzie,
co trzeba zmienić,
i jak ruszyć dalej.
To szczególnie ważne dlatego,
że w małej firmie rzeczy naprawdę istotne
bardzo łatwo przegrywają z tym,
co właśnie dziś jest pilne.
Telefonem klienta.
Problemem pracownika.
Reklamacją.
Terminami.
Kolejnym pożarem.
Doradca pomaga Ci
nie zgubić ważnej zmiany tylko dlatego,
że przez tydzień czy miesiąc firma miała inne plany.
Nie oczekujemy więc,
że przez cały czas wszystko będzie przebiegało
dokładnie tak, jak ustaliliście.
Chodzi o to, żeby kiedy coś zatrzyma wdrożenie,
nie kończyć na „nie udało się”,
tylko znaleźć sposób, żeby dalej pracować nad zmianą
— albo świadomie zdecydować,
że w obecnej sytuacji trzeba zmienić kierunek.
Co jeśli wdrożymy rozwiązanie i ono nie zadziała?
Wtedy sprawdzamy, dlaczego nie zadziałało
— i korygujemy kierunek.
W biznesie nie da się zagwarantować,
że każda pierwsza decyzja przyniesie dokładnie taki rezultat,
jakiego oczekujesz.
Możesz bardzo dobrze przeanalizować sytuację.
Wybrać rozwiązanie, które ma sens.
Dobrze je zaplanować.
A potem wdrożenie pokaże coś,
czego wcześniej nie było widać.
Klienci mogą zareagować inaczej, niż zakładaliście.
Pracownicy mogą inaczej odebrać zmianę.
Może się okazać, że jedno z założeń było błędne.
Albo że samo rozwiązanie jest dobre,
ale trzeba zmienić sposób jego wdrożenia.
I właśnie dlatego
praca z doradcą nie kończy się w momencie,
kiedy podejmiecie decyzję.
Wracacie do tego,
co rzeczywiście wydarzyło się w firmie.
Sprawdzacie:
co zadziałało,
co nie,
gdzie rezultat odbiega od oczekiwań,
dlaczego tak się stało,
co trzeba zmienić.
A potem poprawiacie rozwiązanie i działacie dalej.
Nie płacisz za to, żeby doradca zawsze za pierwszym razem
zgadywał bezbłędnie przyszłość.
Płacisz między innymi za to,
żeby lepiej podejmować decyzje,
obserwować ich skutki i nie zostać samemu wtedy,
kiedy rzeczywistość okaże się bardziej skomplikowana niż plan.
To ważna różnica.
Przy pojedynczej poradzie możesz usłyszeć:
„Zrób X.”
Potem możesz wdrożyć X.
Zobaczyć, że efekt jest słabszy, niż oczekiwałeś...
...i zostać z pytaniem:
„No dobrze. To co teraz?”
W regularnej współpracy właśnie to pytanie
staje się tematem kolejnej pracy.
Czasem wystarczy poprawić jeden element.
Czasem trzeba wrócić do wcześniejszych założeń.
A czasem trzeba uznać,
że wybrana droga nie była właściwa
i poszukać innej.
Nie chodzi więc o kurczowe trzymanie się pierwszego rozwiązania.
Chodzi o to,
żeby doprowadzić zmianę do momentu,
w którym rzeczywiście daje firmie oczekiwany efekt.
Bo ostatecznie wartością nie jest sama rada.
Wartością jest rezultat,
który uda się dzięki wspólnej pracy wypracować.
Skąd mam wiedzieć, że dostanę doświadczonego doradcę, a nie kogoś, kto dopiero uczy się na mojej firmie?
Bo w doradztwie Coraz Lepszej Firmy
nie ma juniorów uczących się biznesu na klientach.
Zanim ktoś w ogóle do nas trafi,
musi mieć już realne doświadczenie biznesowe.
Nasi doradcy prowadzili własne firmy,
zarządzali biznesem i odpowiadali za ludzi,
decyzje i wyniki.
Ale samo doświadczenie w biznesie nam nie wystarcza.
Wymagamy również
wcześniejszego doświadczenia doradczego
— czyli rzeczywistej pracy z przedsiębiorcami
i pomagania im w rozwiązywaniu konkretnych problemów biznesowych.
Dopiero od tego poziomu zaczyna się nasz własny proces.
Kandydat przechodzi
wieloetapową selekcję.
Po dołączeniu do Coraz Lepszej Firmy przechodzi
wielotygodniowe wdrożenie w naszą Metodę pracy z przedsiębiorcami
.
Poznaje sposób, w jaki patrzymy na firmę jako całość,
prowadzimy diagnozę, wybieramy priorytety,
pracujemy nad decyzjami i pomagamy wdrażać zmiany.
A na końcu musi jeszcze
zdać egzamin i przejść certyfikację
do samodzielnej pracy z klientami
.
I nie sprawdzamy wtedy tylko tego,
czy pamięta materiał.
Musi pokazać, że
potrafi wykorzystać go w konkretnych sytuacjach biznesowych
:
przeanalizować sytuację firmy,
wyciągnąć wnioski,
ocenić możliwe rozwiązania
i dobrze pracować z przedsiębiorcą nad decyzją.
Dopiero po przejściu całego tego procesu
może rozpocząć samodzielną pracę z klientami.
Dzięki temu do samodzielnej pracy z Twoją firmą
trafia człowiek, który ma już za sobą
zarówno realne doświadczenie biznesowe,
jak i doradcze — i dodatkowo przeszedł
nasz własny proces przygotowania i weryfikacji.
Twoja firma nie jest miejscem do ćwiczeń.
Jak dobieracie doradcę do mojej firmy — czy nie dostanę po prostu pierwszej wolnej osoby?
Doradcę dobieramy do konkretnej sytuacji Twojej firmy.
Zanim rozpoczniesz współpracę, znamy już podstawowe informacje o Twojej firmie:
jej wielkość i etap rozwoju,
sytuację, w której się znajduje,
najważniejsze wyzwania,
plany na najbliższy czas.
Z drugiej strony znamy również doświadczenie poszczególnych doradców.
Wiemy, z jakimi firmami wcześniej pracowali, w jakich sytuacjach biznesowych
mają szczególnie dużo doświadczenia i w jakich obszarach są najmocniejsi.
I właśnie
te dwie strony próbujemy do siebie dobrze dopasować.
Jeżeli na przykład planujesz wejście na zagraniczne rynki,
naturalnie większą wartość może dać Ci doradca,
który ma już doświadczenie z podobnymi sytuacjami.
Jeżeli firma szybko rośnie i zaczynasz mieć problem
z organizacją większego zespołu,
przydatne może być doświadczenie osoby,
która wcześniej mierzyła się z takim etapem rozwoju.
A jeżeli najważniejsze wyzwania dotyczą rentowności,
sprzedaży czy roli właściciela w firmie,
znaczenie będą miały inne doświadczenia.
Nie chodzi więc o znalezienie doradcy,
który jest „najlepszy w ogóle”.
Chodzi o znalezienie człowieka,
którego doświadczenie będzie szczególnie przydatne
właśnie w sytuacji, w której znajduje się dziś Twoja firma.
Jednocześnie nie dobieramy doradcy wyłącznie do jednego problemu,
z którym zgłaszasz się na początku.
Bo po audycie może się okazać,
że najważniejsze miejsce do pracy znajduje się gdzie indziej.
Dlatego patrzymy szerzej:
na całą sytuację firmy, jej etap i kierunek,
w którym chcesz ją rozwijać.
I właśnie dlatego dobór doradcy jest bardzo ważną częścią naszego procesu.
Co jeśli nie dogadam się z doradcą albo po pewnym czasie będę potrzebował kogoś z innym doświadczeniem?
Możesz zmienić doradcę.
Bo nawet bardzo dobry doradca
nie musi być właściwą osobą dla każdego przedsiębiorcy.
W tej współpracy będziecie regularnie rozmawiać
o ważnych decyzjach, problemach, ludziach i rzeczach,
o których nie zawsze łatwo mówi się otwarcie.
Dlatego oprócz doświadczenia i kompetencji znaczenie ma również to,
czy dobrze się rozumiecie
i czy odpowiada Ci sposób pracy konkretnej osoby
.
Pierwsze spotkanie służy między innymi temu,
żebyście mogli się poznać i sprawdzić,
jak Wam się ze sobą pracuje.
Jeżeli okaże się, że dopasowanie nie jest właściwe,
możemy dobrać Ci inną osobę.
Jest jeszcze druga sytuacja:
z czasem może zmienić się to,
jakiego doświadczenia najbardziej potrzebuje Twoja firma.
Dzisiaj największym wyzwaniem może być uporządkowanie zespołu
i uwolnienie Cię od bieżącej pracy.
Za dwa lata możesz mieć znacznie większą organizację,
managerów i plan ekspansji na nowe rynki.
Wtedy doświadczenie, które było szczególnie wartościowe
na wcześniejszym etapie,
nie musi już być tym, którego najbardziej potrzebujesz.
Dobieramy doradcę do sytuacji Twojej firmy dzisiaj
— ale nie zakładamy, że ta sytuacja nigdy się nie zmieni.
Jeżeli więc wejdziesz na nowy etap rozwoju
albo pojawią się wyzwania,
przy których bardziej przydatne będzie inne doświadczenie,
możemy ponownie przyjrzeć się dopasowaniu.
Nie chodzi o to,
żeby za wszelką cenę przez lata pracować z tą samą osobą.
Chodzi o to, żebyś na każdym etapie miał obok siebie doradcę,
którego doświadczenie i sposób pracy
rzeczywiście są dla Ciebie wartościowe.
Jak sprawdzacie, czy doradcy rzeczywiście dobrze pracują z klientami — i co robicie, kiedy pojawia się problem?
Nie zakładamy, że skoro ktoś przeszedł selekcję,
wdrożenie i certyfikację,
to od tego momentu jego jakość jest już dana raz na zawsze.
To dopiero początek.
Doradcy pracują według
wspólnych standardów Coraz Lepszej Firmy,
a podczas dalszej współpracy regularnie zbieramy od klientów informacje
o tym, jak oceniają pracę swojego doradcy.
Bo o jakości doradztwa nie świadczy tylko to, ile ktoś wie.
Liczy się również:
czy dobrze rozumie sytuację klienta,
czy potrafi pomóc mu dojść do właściwych decyzji,
czy współpraca jest konkretna,
czy klient widzi w niej wartość,
i czy sposób pracy rzeczywiście pomaga mu
wprowadzać zmiany w firmie.
Doradca nie zostaje też sam z trudniejszymi przypadkami.
Może konsultować je z innymi doświadczonymi doradcami
i liderami merytorycznymi,
korzystać z ich doświadczeń i spojrzenia z innej perspektywy.
A jeśli pojawia się sygnał,
że coś w tej współpracy nie działa tak, jak powinno,
nie odkładamy tego na później.
Sprawdzamy, na czym polega problem.
Doradca dostaje konkretną informację zwrotną
i pracuje nad poprawą sposobu działania.
Jeżeli potrzebne jest inne wsparcie albo inne spojrzenie,
również je dostaje.
A jeśli mimo tego nadal nie spełnia naszych standardów,
może zostać odsunięty od pracy z klientami.
Jakość doradztwa nie kończy się więc na pytaniu:
„Czy zatrudniliśmy dobrego człowieka?”
Dbamy o nią również wtedy,
kiedy ten człowiek już pracuje z klientami.
Bo z Twojej perspektywy liczy się nie to,
jak dobrze ktoś wypadł podczas rekrutacji czy certyfikacji.
Liczy się to, czy rzeczywiście dobrze pracuje z Tobą
i wnosi wartość do Twojej firmy.
Czy przy takiej skali CLF moja firma nie stanie się po prostu kolejnym numerem?
Nie, bo sama współpraca z Tobą pozostaje indywidualna.
Pracujesz 1:1 z jednym stałym doradcą.
To on poznaje Twoją firmę.
Pamięta wcześniejsze decyzje.
Wie, nad czym już pracowaliście.
Zna ludzi, problemy, cele i kontekst kolejnych zmian.
Dzięki temu każda następna rozmowa
jest dalszym ciągiem wcześniejszej pracy,
a nie kolejną konsultacją zaczynaną od zera.
I właśnie dlatego możemy rosnąć jako firma
i utrzymywać wysoką jakość,
nie zamieniając samego doradztwa w masową usługę.
Każdy klient przechodzi audyt swojej konkretnej firmy.
Na jego podstawie powstają
indywidualne cele, priorytety i kierunek dalszej pracy
.
To oznacza, że dwóch przedsiębiorców
może pracować z nami w tym samym czasie...
...a zajmować się zupełnie innymi rzeczami,
w innej kolejności i w zupełnie inny sposób.
Bo punktem wyjścia nie jest
„przerobienie określonego materiału”.
Punktem wyjścia jest:
„Co właśnie teraz ma największe znaczenie
w tej konkretnej firmie?”
Duża skala CLF nie odbiera doradztwu
indywidualnego charakteru.
Sprawia, że za jednym doradcą
stoi większe doświadczenie, wiedza i zaplecze.
Bo Twój doradca nie pracuje w izolacji.
Może konsultować trudniejsze sytuacje
z innymi doświadczonymi doradcami i liderami merytorycznymi.
Może korzystać z doświadczeń ludzi,
którzy spotkali się już wcześniej z podobnym problemem.
Ma dostęp do rozwijanej przez lata wiedzy,
materiałów i narzędzi Coraz Lepszej Firmy.
I właśnie tutaj skala zaczyna działać
na Twoją korzyść.
Masz osobistą relację z jednym człowiekiem,
który dobrze poznaje Twoją firmę...
...a jednocześnie ten człowiek może korzystać
z wiedzy i doświadczeń znacznie większej organizacji.
Im większe staje się zaplecze Coraz Lepszej Firmy,
tym większe możliwości ma Twój doradca
— ale sama praca z Tobą nadal pozostaje indywidualna.
Czy takie doradztwo może mi się rzeczywiście zwrócić?
Tak — i właśnie to powinno być jednym
z najważniejszych kryteriów oceny takiej współpracy.
Nie wystarczy powiedzieć:
„Doradztwo to inwestycja, a nie koszt.”
Bo samo nazwanie czegoś inwestycją
jeszcze nie sprawia, że się opłaca.
Doradztwo ma ekonomiczny sens wtedy,
kiedy pomaga Ci podejmować lepsze decyzje i wdrażać zmiany,
których wartość dla firmy jest większa niż koszt współpracy.
A decyzje właściciela firmy potrafią mieć bardzo dużą wartość.
Podniesienie ceny może wpływać na każdą kolejną sprzedaż.
Rezygnacja z nierentownej usługi
może miesiąc po miesiącu poprawiać wynik.
Dobra rekrutacja może dać firmie wartościowego człowieka na lata.
Zmiana sposobu sprzedaży może sprawić,
że lepiej wykorzystasz leady, za które już płacisz.
A uniknięcie nietrafionej inwestycji
może oszczędzić znacznie więcej,
niż kosztuje wiele miesięcy doradztwa.
Złą decyzję podejmujesz raz.
Ale jej skutki możesz odczuwać przez miesiące albo lata.
I dokładnie tak samo działa dobra decyzja.
Dlatego wartości doradztwa nie warto mierzyć
przede wszystkim liczbą godzin spędzonych z doradcą.
Godzina rozmowy sama w sobie nie ma wielkiej wartości.
Wartość ma to, co dzięki tej godzinie
później zrobisz inaczej w swojej firmie.
Jeżeli dzięki współpracy podejmiesz jedną ważną decyzję lepiej,
szybciej wdrożysz zmianę o dużym znaczeniu
albo unikniesz kosztownego błędu,
wartość tego może wielokrotnie przekroczyć koszt samego doradztwa.
Oczywiście w każdej firmie ta matematyka będzie wyglądała inaczej.
Bo inne są:
problemy,
możliwości,
skala decyzji,
tempo wdrażania,
potencjalna wartość zmian.
Dlatego nie da się uczciwie powiedzieć
przed poznaniem Twojej firmy:
„Wydasz X, a zarobisz dokładnie Y.”
Ale można zadać znacznie bardziej sensowne pytanie:
„Jaką wartość dla mojej firmy mogą mieć lepsze decyzje,
wdrożone zmiany i błędy,
których dzięki tej współpracy uda mi się uniknąć?”
I właśnie tak warto oceniać koszt doradztwa.
Dzisiaj za taką współpracę płaci
ponad 300 przedsiębiorców prowadzących mikro,
małe i mniejsze średnie firmy
.
A sami klienci mówią o tym bardzo konkretnie.
„Dużo większą wartość otrzymuję niż to, co wydaję.”
Katarzyna Puszko
NANO – księgowość i doradztwo podatkowe
„Efekty są niesamowite i zauważalne właściwie na każdym etapie. Coraz Lepsze Doradztwo to najlepsze, co mogło mi się przydarzyć.”
Nie dlatego, że sama rozmowa z doradcą
jest magicznie warta określoną kwotę.
Tylko dlatego, że jedna właściwa decyzja,
jedna dobrze wdrożona zmiana albo jeden kosztowny błąd,
którego uda się uniknąć,
mogą mieć dla firmy wartość znacznie większą
niż cena współpracy.
Wiesz już, jak pracujemy. Teraz sprawdź, co możemy zrobić dla Twojej firmy.
Wiesz, jak wygląda współpraca.
Wiesz, z kim będziesz pracował, jak dobieramy doradców
i jak dbamy o jakość ich pracy.
Znasz też odpowiedzi na najczęstsze pytania,
które pojawiają się przed rozpoczęciem doradztwa.
Jeżeli po przeczytaniu tego wszystkiego myślisz:
„To może mieć sens również w mojej firmie”
— sprawdźmy to.
Umów się na bezpłatną rozmowę i opowiedz nam o swojej firmie,
jej sytuacji i o tym, co chciałbyś w niej poprawić.
Sprawdzimy, czy i w jaki sposób możemy Ci pomóc.
Nie musisz być już dzisiaj zdecydowany
na rozpoczęcie współpracy.