Przy tym wszystkim, co dajesz swojej firmie…
czy ona daje wystarczająco dużo Tobie?

Pomyśl, ile już swojej firmie dałeś.

Nie tylko pieniędzy.

Lat swojego życia.

  • Tysięcy godzin pracy.
  • Wieczorów, kiedy inni już dawno skończyli pracę, a Ty jeszcze odbierałeś telefony, odpisywałeś klientom i próbowałeś rozwiązać kolejny problem.
  • Weekendów, podczas których miało być wolne, ale „robota się sama nie zrobi”.
  • Urlopów, na które nie mogłeś pojechać, a nawet gdy to się udawało, to jechał z Tobą laptop.
  • Rozmów z rodziną kończących się:
    „Daj mi pięć minut, muszę tylko coś załatwić.”
  • Problemów pracowników, które szybko stawały się Twoimi problemami.
  • Niezadowolonych klientów, przed którymi to Ty musiałeś świecić oczami.
  • Miesięcy, kiedy martwiłeś się, czy wystarczy na wypłaty.
  • Inwestycji, przy których na szali były nie tylko pieniądze firmy, ale też finansowe bezpieczeństwo Twojej rodziny.
  • Ludzi, których zatrudniłeś — i za których od tego momentu zacząłeś odpowiadać.
  • I tych wszystkich chwil, kiedy coś się waliło, a niezależnie od tego, kto zawinił — na końcu i tak wszyscy patrzyli na Ciebie.
Bo taka jest rola właściciela firmy.

Kiedy wszystko idzie dobrze, firma może mieć wielu ojców sukcesu.

Ale kiedy dzieje się naprawdę źle... odpowiedzialność zostaje Twoja.

I być może prowadzisz firmę już od wielu lat...

Przez ten czas firma rosła.

Przybywało klientów. Pracowników. Obowiązków.

Rosły też koszty.
Rosła odpowiedzialność.
Przybywało rzeczy, których trzeba dopilnować.

A czy równie mocno rosło to, co ta firma daje Tobie?

Bo było coraz więcej rzeczy, których firma potrzebowała od Ciebie...

Coraz więcej czasu.
Energii.
Pieniędzy.
I coraz więcej... Ciebie.

A przecież razem z firmą powinno rosnąć również to, co Ty dostajesz od niej.

Dlatego po tylu latach masz pełne prawo zatrzymać się na chwilę i zadać sobie pytanie:

Czy to wszystko jest tego warte?

Czy rezultat, który daje Ci dzisiaj firma, naprawdę jest wart ceny, którą od lat za niego płacisz?

Wart tego wszystkiego, co jej dałeś — i co dla niej poświęciłeś?

Bo być może gdzieś z tyłu głowy od dawna siedzi myśl, której trudno się pozbyć:

„Po tylu latach powinno to już wyglądać lepiej.”

Firma powinna dawać Ci rezultat odpowiadający temu, ile od Ciebie wymaga.

I właśnie dlatego warto na chwilę odwrócić perspektywę.

Przez większość czasu zastanawiasz się:

Czego jeszcze potrzebuje moja firma?

A może warto zadać również drugie pytanie:

A co ta firma daje dzisiaj Tobie?
Wszyscy coś z tej firmy mają. A Ty?

Klienci dostają produkty albo usługi, za które płacą.
Pracownicy dostają swoje wynagrodzenie.
Dostawcy — swoje pieniądze.
Państwo — podatki i składki.

I to wszystko jest normalną częścią prowadzenia firmy.

Tylko w tym wszystkim łatwo zapomnieć o jeszcze jednej osobie.

O Tobie.

Bo ta firma nie powstała wyłącznie po to, żeby dawać coś klientom, pracownikom, dostawcom czy państwu.

Powinna dawać coś naprawdę wartościowego również Tobie.

A przy tym wszystkim, co przez lata jej dałeś... co dla niej poświęciłeś... masz pełne prawo szczerze powiedzieć...

"Chcę, żeby firma dawała mi więcej"

Skąd właściwie miałoby się wziąć to „więcej”?

No dobrze.

Chcesz, żeby firma dawała Ci więcej.

Tylko skąd to „więcej” ma się właściwie wziąć?

Pierwsza odpowiedź nasuwa się sama: trzeba więcej sprzedawać. A więc zdobyć więcej klientów.

A to może oznaczać:

  • kolejnego handlowca,
  • większy budżet na reklamę,
  • zwiększenie zatrudnienia,
  • wprowadzenie nowych usług,
  • zwiększenie skali działania firmy.

A jeśli to nie wystarczy...

...to może trzeba będzie jeszcze trochę mocniej przycisnąć i... jeszcze więcej pracować. Jeszcze więcej dopilnować. Jeszcze parę godzin gdzieś upchnąć.

Czy to musi tak wyglądać?

A co, jeśli wcale nie potrzebujesz dokładać do firmy kolejnych rzeczy?

Co, jeśli część tego „więcej” już dzisiaj JEST w Twojej firmie...

...tylko firma zwyczajnie tego nie wykorzystuje?

Pomyśl...

Zdobywasz klienta. Sprzedajesz mu usługę za 10 000 zł.

Robota wykonana. Klient zadowolony. Pieniądze wpłynęły. Wszystko wygląda dobrze.

Tylko że gdyby okazało się, że tę samą usługę można sprzedawać za 11 000 zł...

...to dziś przy każdym kolejnym kliencie zostawiasz tysiąc złotych na stole.

I to nie raz, ale za każdym razem.

Klient numer jeden. Tysiąc.
Klient numer dwa. Tysiąc.
Klient numer dziesięć. Kolejny tysiąc.

I na co dzień nie odczuwasz tego tak jak kosztu nowego pracownika czy maszyny. Bo nikt nie przysyła Ci faktury z napisem:

„1 000 zł, których właśnie nie zarobiłeś.”

Te pieniądze po prostu nigdy nie pojawiają się na Twoim koncie. Więc łatwo ich nie zauważyć.

Albo inny przykład: reklama.

Płacisz za kampanię. Ktoś widzi reklamę. Klika. Zostawia kontakt.

Czyli zrobiłeś już coś trudnego: zwróciłeś uwagę obcego człowieka i sprawiłeś, że zainteresował się Twoją firmą.

A potem?

Twój pracownik oddzwania za późno. A może nawet nikt nie oddzwania wcale.

Albo... klient mówi: „Muszę się zastanowić”.

I temat umiera. Nikt już do niego nie wraca.

Za tydzień znowu płacisz za reklamę, żeby zdobyć... kolejny kontakt.

Ale część potencjalnych klientów, za których już zapłaciłeś, po prostu przecieka Ci przez palce.

Albo pracownicy...

Jeden zrobił błąd. Drugi nie dopilnował. Trzeci czegoś nie zrozumiał.

„Szefie, co mam zrobić?”
„Szefie, klient dzwoni.”
„Szefie, mamy problem.”
„Szefie, możesz na chwilę?”

I nagle znowu zajmujesz się czyjąś robotą.

Sprawdzasz. Poprawiasz. Dzwonisz. Tłumaczysz.

Gaszenie pożaru zakończone. Można wracać do swojej pracy.

Tylko... ile właściwie kosztował ten pożar?

Pół godziny pracownika?
Godzinę?
Materiał do poprawki?
Opóźnienie?
Rabat dla niezadowolonego klienta?
Twój czas?

A ile takich sytuacji było w tym miesiącu?

Pięć? Dwadzieścia? Pięćdziesiąt?

Bo jeden błąd naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Jedna poprawka też nie. Jeden telefon od pracownika również.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy takie „drobiazgi” stają się w Twojej firmie codziennością.

Kiedy zdarzają się w poniedziałek. Potem we wtorek. Potem w przyszłym tygodniu. A potem znowu za miesiąc.

I po paru latach nikt już nawet nie myśli: „to można robić inaczej”.

Po prostu wszyscy zakładają: „Tak to już u nas jest.”

I właśnie to jest najbardziej podstępne...

Bo rzeczy, które naprawdę dużo Cię kosztują, wcale nie muszą wyglądać groźnie.

Nie ma alarmu. Nie ma czerwonej lampki.

Nie przychodzi księgowa i nie mówi:

„Szefie, właśnie zmarnowaliśmy dziś 4 700 zł”.

Firma normalnie działa. Klienci przychodzą. Pracownicy pracują. Faktury wychodzą. Pieniądze wpływają.

A po drodze...

  • trochę marży znika,
  • do części potencjalnych klientów nikt się nie odzywa,
  • dwie godziny Twojego czasu idą na coś, co spokojnie mógł zrobić ktoś inny,
  • stary klient, który już Ci kiedyś zaufał, nigdy nie dostaje kolejnej propozycji,
  • nierentowna usługa dalej się sprzedaje, choć do niej dokładasz, bo „zawsze ją mieliśmy”,
  • pracownik kolejny raz robi tę samą poprawkę...

I żadna z tych rzeczy osobno nie rozwala firmy.

Dlatego właśnie mogą trwać latami.

I teraz zrób coś niewygodnego.

Nie patrz na jeden dzień.

Pomyśl o ostatnich trzech latach.

O wszystkich klientach.
Wszystkich wycenach.
Wszystkich utraconych kontaktach z potencjalnymi klientami.
Wszystkich godzinach Twojej pracy.
Wszystkich błędach, poprawkach, rabatach, nietrafionych decyzjach.
Wszystkich ludziach, których zatrudniłeś.
Wszystkich klientach, których kiedyś zdobyłeś i później już do nich nie wróciłeś.

I teraz pomyśl:

Jeżeli choć kilka z tych rzeczy od dawna mogłoby działać lepiej...

...to o ile więcej pieniędzy mogła przez ten czas zarobić Twoja firma?

Ile godzin oddałeś rzeczom, którymi w ogóle nie powinieneś się zajmować?

Ile razy szukałeś nowych klientów, choć nie wykorzystywałeś dobrze tych, których już zdobyłeś wcześniej?

Ile możliwości zwyczajnie przepadło, bo nikt nawet nie wiedział, że można było z nich skorzystać?

Nie da się tego policzyć bez spojrzenia na konkretną firmę...

Ale jedno warto sobie uświadomić:

Najdroższe rzeczy w biznesie często nie przychodzą do Ciebie w formie faktury.

Bo fakturę widzisz.
Koszt widzisz.
Przelew widzisz.

A pieniędzy, których nie zarobiłeś... nigdy nie zobaczysz.

Godzin, które mogłeś lepiej wykorzystać... nikt Ci nie odda.

A możliwości, których nie zauważyłeś... nie zapiszesz w księgowości jako straty.

I właśnie dlatego pytanie:

„Co jeszcze muszę dołożyć do firmy, żeby dawała mi więcej?”

...wcale nie musi być najlepszym pytaniem.

Bo być może wcale nie potrzebujesz najpierw:

  • więcej klientów,
  • większego zespołu,
  • większego budżetu,
  • większej firmy,
  • ani kolejnych godzin własnej pracy.

Być może znacznie więcej możesz uzyskać z tego, co już dzisiaj masz.

  • z klientów, których już zdobyłeś,
  • z leadów, za które już zapłaciłeś,
  • z ludzi, których już zatrudniasz,
  • z czasu, który już poświęcasz firmie,
  • z produktów, usług, wiedzy, marki i relacji, które przez lata już zbudowałeś.
Bo ta sama firma może osiągać bardzo różny wynik finansowy — zależnie od tego, jak dobrze wykorzystuje to, co posiada.

Dwa rodzaje rzeczy, których warto poszukać w swojej firmie

Jeśli przyjrzysz się tym wszystkim przykładom trochę uważniej, zauważysz, że w zasadzie wszystko sprowadza się do dwóch rzeczy.

Po pierwsze: coś może ją dzisiaj blokować – ograniczać jej wynik.

Na przykład:

  • Masz produkt lub usługę, do których firma tak naprawdę dokłada, choć nawet o tym nie wiesz – więc gdy sprzedajesz więcej, masz więcej pracy i... większą stratę.
  • Poświęcasz mnóstwo uwagi grupie klientów, na których firma niewiele zarabia – a przez to brakuje czasu na zdobywanie i obsługiwanie klientów znacznie bardziej rentownych.
  • Sprzedaż rośnie, ale firma zaczyna się "zatykać" – nie jest w stanie sprawnie obsłużyć większej liczby klientów bez opóźnień, chaosu i dodatkowych godzin pracy.
  • Pracownicy regularnie popełniają błędy, więc zamiast realizować kolejne zlecenie, zespół robi po raz drugi to, za co klient zapłacił tylko raz.
  • Ważny fragment firmy zależy od jednego pracownika – tylko on potrafi wykonać kluczową pracę – więc możliwości firmy kończą się tam, gdzie kończy się jego czas.
  • Większość decyzji musi przejść przez Ciebie, więc ludzie czekają, a firma nie potrafi działać szybciej bez Twojego udziału.

To są rzeczy, które działają jak hamulec.

Firma może mieć klientów, pracowników, dobrą ofertę i sporo pracy...

...a mimo to coś sprawia, że zarabia mniej niż mogłaby.

Takie rzeczy możemy nazwać ograniczeniami.

Zadaj więc sobie pytanie:

Co dzisiaj ogranicza wynik Twojej firmy?

Firma może już mieć coś wartościowego... i po prostu nie wykorzystywać tego tak dobrze, jak mogłaby.

Na przykład:

  • klientów, którzy już kiedyś kupili i którym można sprzedać ponownie,
  • leady, za które już zapłaciłeś, ale z których część przepada bez dalszej pracy,
  • możliwość podniesienia ceny albo lepszego ułożenia oferty,
  • kompetencje pracowników, których dzisiaj nie wykorzystujesz,
  • bardziej rentowny produkt lub usługę, którą można sprzedawać częściej,
  • markę, relacje i zaufanie budowane przez lata,
  • Twój własny czas, który można przeznaczać na rzeczy znacznie ważniejsze niż te, które pochłaniają go dzisiaj.

To nie są rzeczy, które blokują firmę.

To coś innego.

Firma już ma pewien zasób, przewagę albo możliwość — ale nie wykorzystuje tego tak dobrze, jak mogłaby.

I właśnie tutaj może kryć się część pieniędzy, których firma dzisiaj nie zarabia.

To są niewykorzystane możliwości.

Czyli drugie pytanie brzmi:

Z czego Twoja firma mogłaby uzyskiwać więcej niż dzisiaj?

I właśnie dlatego warto patrzeć na swoją firmę z dwóch stron...

Co dzisiaj niepotrzebnie ogranicza wynik Twojej firmy?

oraz:

Co już masz, ale firma nie uzyskuje z tego tyle, ile mogłaby?

Czasem trzeba więc usunąć coś, co ciągnie wynik w dół.

A czasem – lepiej wykorzystać to, co już masz.

Ale rezultat może być ten sam: ta sama firma zaczyna dawać Ci więcej.

I nie zawsze wymaga to zdobywania kolejnych klientów, zatrudniania kolejnych ludzi, zwiększania inwestycji czy dokładania sobie kolejnych godzin pracy.

Tylko tutaj pojawia się następny problem...

Bo gdy zaczniesz patrzeć na swoją firmę w ten sposób, szybko znajdziesz MNÓSTWO rzeczy, które można poprawić...

Być może czytasz te przykłady i myślisz:

„No dobra. Tylko że u mnie takich rzeczy jest od cholery.”

I bardzo możliwe, że masz rację.

Bo gdybyś dzisiaj usiadł z kartką i zaczął wypisywać wszystko, co w Twojej firmie można zrobić lepiej...

...lista prawdopodobnie szybko zrobiłaby się długa.

Może trzeba:

  • poprawić sprzedaż,
  • coś zrobić z pracownikami,
  • uporządkować procesy,
  • wrócić do dawnych klientów,
  • poprawić marketing,
  • lepiej pilnować kosztów,
  • przekazać komuś część swojej pracy,
  • zatrudnić kolejną osobę,
  • z czegoś wreszcie zrezygnować.

A to pewnie dopiero początek.

Tylko że...

Nie potrzebujesz kolejnej długiej listy rzeczy do zrobienia

Przecież już teraz masz więcej:

  • problemów,
  • pomysłów,
  • decyzji,
  • projektów
  • i rzeczy „na później”...

...niż czasu, żeby się nimi wszystkimi zająć.

Nie możesz jednocześnie poprawiać sprzedaży, przebudowywać oferty, zmieniać sposobu zarządzania ludźmi, porządkować firmy i jeszcze wdrażać pięciu nowych pomysłów.

Masz ograniczony czas.
Ograniczoną uwagę.
Ograniczoną liczbę ludzi.
Ograniczony budżet.

I ograniczoną liczbę zmian, które firma jest w stanie sensownie przeprowadzić naraz.

Na szczęście nie wszystko jest równie ważne

I całe szczęście, że nie musisz poprawiać wszystkiego naraz.

Bo nie wszystkie rzeczy, które możesz zmienić w swojej firmie, mają takie samo znaczenie dla jej wyniku.

Wyobraź sobie, że przez tydzień negocjujesz z dostawcą oprogramowania.

Dzwonisz. Piszesz maile. Porównujesz oferty. Targujesz się.

W końcu udaje Ci się zejść z ceny o 300 zł miesięcznie.

Super. Firma oszczędza 3 600 zł rocznie.

Tymczasem od dwóch lat sprzedajesz usługę po cenie, której nigdy porządnie nie zweryfikowałeś.

I być może niewielka zmiana tej ceny dałaby Ci dodatkowe 10 000 zł... co miesiąc.

Obie rzeczy można poprawić.
Obie mają sens.
Obie wpływają na wynik firmy.

Tylko że jedna z nich daje Ci 300 zł miesięcznie.
A druga może dawać 10 000 zł miesięcznie.

I właśnie dlatego samo znalezienie czegoś, co można zrobić lepiej, jeszcze niewiele rozwiązuje.

Bo możesz poświęcić tydzień na rzecz, która poprawi wynik odrobinę...

...a jednocześnie przez kolejne miesiące nie ruszać czegoś, co mogłoby dać wielokrotnie większy efekt.

I takich sytuacji może być w firmie mnóstwo.

Dlatego wybór tego, czym zajmiesz się najpierw, ma ogromne znaczenie.

Tylko tutaj łatwo wpaść w pułapkę...

Bo kiedy zastanawiasz się, od czego właściwie zacząć, naturalnie jako pierwsze przychodzi Ci do głowy to, co najbardziej daje Ci się we znaki.

Załóżmy, że są to pracownicy.

Jeden ciągle o wszystko pyta.
Drugiego trzeba pilnować.
Trzeci znowu coś zrobił źle.

Ktoś nie dotrzymał ustaleń.
Ktoś zawalił termin.
A na końcu i tak problem ląduje u Ciebie.

Więc gdyby ktoś zapytał:

„Co jest dzisiaj największym problemem w Twojej firmie?”

możesz bez chwili zastanowienia odpowiedzieć:

„Pracownicy!”

I być może rzeczywiście masz z nimi poważny problem.

Tylko że...

To, co najbardziej Cię boli, nie musi być tym, co najmocniej ogranicza wynik Twojej firmy

Bo problemy z ludźmi widzisz i czujesz każdego dnia.

Dzwoni telefon.
Ktoś czegoś potrzebuje.
Ktoś popełnia błąd.
Ktoś Cię wkurza.

Ale w tym samym czasie możesz mieć nierentowną część oferty, setki dawnych klientów, do których nikt nie wraca, albo zupełnie inną rzecz, przez którą firma co miesiąc zarabia znacznie mniej, niż mogłaby.

I tego możesz prawie w ogóle nie czuć.

Bo niektóre problemy krzyczą.

A inne po cichu kosztują Cię znacznie więcej.

Dlatego fakt, że coś najbardziej Cię dzisiaj denerwuje, jeszcze nie oznacza, że właśnie temu powinieneś teraz poświęcić swój czas, pieniądze i uwagę.

Nie chodzi o to, co MOŻNA poprawić

Bo zobacz...

W Twojej firmie prawdopodobnie jest mnóstwo rzeczy, które można zrobić lepiej.

Są rzeczy, które ją dzisiaj ograniczają.

Są możliwości, których jeszcze dobrze nie wykorzystujesz.

Tylko że nie możesz zająć się wszystkim.

Nie wszystko ma też takie samo znaczenie.

A to, co najbardziej daje Ci się we znaki, wcale nie musi być tym, od czego najlepiej zacząć.

Dlatego zamiast pytać:

„Co jeszcze można poprawić?”

trzeba odpowiedzieć na dużo ważniejsze pytanie:

Co właśnie teraz zrobi największą różnicę dla wyniku Twojej firmy?

Które ograniczenie usunąć jako pierwsze?

Którą możliwość wykorzystać?

Na co najlepiej przeznaczyć teraz swój czas, pieniądze i uwagę?

Bo właśnie od odpowiedzi na te pytania zależy, czym naprawdę trzeba się teraz zająć, żeby Twoja firma zarabiała więcej, a co spokojnie może poczekać.

Żeby jednak dobrze na nie odpowiedzieć, trzeba najpierw dobrze zobaczyć, co naprawdę dzieje się w całej firmie.

Tylko tutaj pojawia się pewna trudność...

Znasz swoją firmę najlepiej. Ale patrząc tylko od środka, nie zobaczysz wszystkiego.

Bo nikt nie zna Twoich klientów i pracowników tak jak Ty.

Pamiętasz też, jakie decyzje podejmowaliście wcześniej i dlaczego. Wiesz, co już próbowaliście zrobić. Znasz historię firmy, jej ludzi i realia.

Ale jednocześnie jesteś w tej firmie każdego dnia. Od wielu lat.

I przez ten czas mogłeś tak przyzwyczaić się do niektórych sposobów działania, że dziś już nawet nie zastanawiasz się, czy nadal mają sens.

Weźmy prosty przykład...

Kiedy w firmie pracowały trzy osoby, mogło być całkowicie naturalne, że każda decyzja przechodziła przez Ciebie.

Później firma urosła. Z trzech osób zrobiło się dziesięć czy piętnaście.

Ale ludzie nadal przychodzą do Ciebie z większością decyzji.

Nie dlatego, że świadomie uznałeś, że to jest najlepsze rozwiązanie.

Po prostu od lat tak to u Was działa.

I nikt nie zadaje pytania:

„Czy nadal powinniśmy robić to właśnie w ten sposób?”

Tak samo może być z cenami, sposobem sprzedaży czy dowolnym innym obszarem firmy.

I nie chodzi tylko o rzeczy, które działają źle...

Bo kiedy coś kompletnie nie działa, zwykle szybko daje o sobie znać. Powoduje problemy. Wkurza. Zmusza do reakcji.

Znacznie łatwiej przeoczyć coś, co działa w miarę dobrze i nie zmusza Cię do zmiany...

...a jednocześnie miesiąc po miesiącu sprawia, że firma zarabia mniej niż mogłaby.

Jest jeszcze druga trudność...

Przez lata prowadzenia firmy zdobyłeś ogromne doświadczenie... ale siłą rzeczy to doświadczenie dotyczy Twojej własnej firmy.

Jesteś ekspertem od tego, jak działa Twoja firma.

Możliwe jednak, że nie wiesz, jak podobne problemy rozwiązują inne firmy.

Możesz więc nie zdawać sobie sprawy, że coś, co od lat uznajesz za zupełnie normalne...

...może być jednym z tych miejsc, gdzie zmiana wyraźnie poprawiłaby wynik Twojej firmy.

Bo są rzeczy, których z wnętrza własnej firmy po prostu nie widać.

Żeby zobaczyć to, czego nie widać od środka, potrzebujesz kogoś, kto patrzy z zewnątrz

Kogoś, kto nie jest w Twojej firmie każdego dnia i nie zdążył przyzwyczaić się do tego, „jak u Was się robi”.

Dlatego może zatrzymać się przy czymś, czego Ty od dawna już nawet nie zauważasz i zadać proste pytanie:

„A dlaczego robicie to w ten sposób?”

I nagle coś, co przez lata było oczywiste, przestaje takie być...

Może się okazać, że sposób działania, który od dawna uznajesz za normalny, niepotrzebnie ogranicza wynik Twojej firmy.

Albo że istnieje możliwość zarabiania więcej, której wcześniej nawet nie brałeś pod uwagę.

A jeszcze więcej daje połączenie świeżego spojrzenia z doświadczeniem w pracy z wieloma innymi firmami...

Bo wtedy może pokazać Ci:

„To nie jest jedyny sposób. Widziałem już firmy, które rozwiązały podobny problem inaczej.”

Nie chodzi więc o kogoś, kto zna Twoją firmę lepiej od Ciebie.

Chodzi o kogoś, kto widzi ją inaczej — i właśnie dlatego może dostrzec coś ważnego, co Tobie umyka.

Sportowiec, który poważnie myśli o wyniku, nie trenuje sam

Pomyśl o profesjonalnym sportowcu.

Zna swoją dyscyplinę od lat.

Zna własne ciało, swoje mocne strony i ograniczenia. Wie, czego już próbował, co na niego działa, a co nie.

I to on wykonuje całą pracę.

To on trenuje.

To on wychodzi na boisko, bieżnię czy kort.

To on ostatecznie odpowiada za wynik.

A jednak trudno wyobrazić sobie sportowca odnoszącego sukcesy, który nie pracuje z trenerem.

Nie dlatego, że trener potrafi biegać szybciej, grać lepiej w tenisa albo zna ciało zawodnika lepiej niż on sam.

Tylko dlatego, że widzi go z miejsca, z którego zawodnik sam nie może na siebie spojrzeć.

Może zwrócić uwagę na szczegół, który dla zawodnika stał się już zupełnie naturalny.

Może powiedzieć:

„Tutaj tracisz. Nad tym powinniśmy teraz popracować.”

I właśnie dzięki temu pomaga mu pracować nad tymi rzeczami, które mogą zrobić największą różnicę dla jego wyniku.

I dokładnie taką rolę może pełnić dla przedsiębiorcy doświadczony doradca biznesowy.

To Ty prowadzisz swoją firmę.

To Ty znasz klientów, ludzi, branżę i historię najważniejszych decyzji.

To Ty ostatecznie podejmujesz decyzje i odpowiadasz za wynik firmy.

Dobry doradca nie ma zastąpić Cię w prowadzeniu firmy ani udawać, że zna ją lepiej od Ciebie.

Jego przewaga leży gdzie indziej.

Ty znasz najlepiej swoją firmę. Doradca zna więcej firm.

I właśnie połączenie tych dwóch perspektyw może pomóc Ci zobaczyć rzeczy, których sam nie dostrzegasz — i lepiej ocenić, nad czym pracować, żeby poprawić wynik Twojej firmy.

Doradca pomaga znaleźć miejsca, w których zmiana może zrobić największą różnicę

I właśnie od tego trzeba zacząć.

Bo zanim zaczniesz szukać rozwiązania, najpierw trzeba ustalić, co właściwie powinieneś zmienić.

Wróćmy do dwóch kluczowych pytań:

Co dzisiaj ogranicza wynik Twojej firmy?

oraz:

Co już masz, ale firma nie uzyskuje z tego tyle, ile mogłaby?

Dobry doradca pomaga spojrzeć na firmę szerzej i znaleźć:

  • ograniczenia, przez które firma zarabia dzisiaj mniej niż mogłaby,
  • niewykorzystane możliwości, dzięki którym może zarabiać więcej.

A potem ocenić, które z nich mają teraz największe znaczenie dla wyniku firmy.

Bo zanim zaczniesz zastanawiać się, jak coś poprawić, najpierw trzeba dobrze wybrać, co poprawić.

Doradca pomaga dotrzeć do przyczyny, zamiast walczyć tylko z objawem

Znalezienie właściwego miejsca do poprawy to jednak dopiero pierwszy krok.

Bo nawet kiedy już wiesz, nad czym trzeba pracować, pozostaje jeszcze jedno ważne pytanie:

Co właściwie powoduje ten problem?

Załóżmy, że pracownicy ciągle przychodzą do Ciebie z pytaniami i nie chcą samodzielnie podejmować decyzji.

Łatwo wtedy dojść do wniosku:

„Mam niesamodzielnych pracowników.”

I być może rzeczywiście tak jest.

Ale przyczyna może leżeć zupełnie gdzie indziej.

Na przykład w tym, że:

  • nie wiedzą dokładnie, za co odpowiadają,
  • sposób delegowania nie daje im przestrzeni do podejmowania decyzji,
  • zostali źle wdrożeni,
  • firma jest tak zorganizowana, że zbyt wiele spraw wymaga Twojej zgody,
  • albo sam przez lata nauczyłeś ludzi, że zanim coś zrobią, lepiej najpierw przyjść do Ciebie.

Jeśli pomylisz objaw z przyczyną, możesz przez miesiące próbować „naprawiać ludzi”...

...podczas gdy tak naprawdę trzeba zmienić sposób, w jaki działa firma — bo to właśnie on może ograniczać jej wynik.

A kiedy już wiesz, co naprawdę trzeba zmienić, pojawia się kolejne pytanie:

Jak najlepiej to zrobić?

Doradca może pokazać Ci rozwiązania, których wcześniej nie brałeś pod uwagę

I tutaj pojawia się kolejna trudność...

Nie możesz wybrać rozwiązania, którego w ogóle nie widzisz.

Bo podejmując decyzje, zawsze poruszasz się wśród możliwości, które znasz albo które przychodzą Ci do głowy.

Jeżeli widzisz trzy możliwe rozwiązania problemu, wybierasz spośród tych trzech.

Nawet jeśli najlepsze rozwiązanie jest czwarte.

Doświadczony doradca może dołożyć czwarte. Albo piąte.

Może:

  • podsunąć rozwiązanie, którego wcześniej nie rozważałeś,
  • zakwestionować założenie, które wydawało Ci się oczywiste,
  • pokazać Ci zupełnie inny sposób spojrzenia na tę samą sytuację.

Bo czasem właśnie ta jedna możliwość, której wcześniej nie brałeś pod uwagę, może okazać się najlepsza dla wyniku Twojej firmy.

Doradca pozwala Ci korzystać z doświadczeń innych firm — zamiast uczyć się wszystkiego na własnych błędach

Kiedy widzisz już kilka możliwych rozwiązań, trzeba je jeszcze dobrze ocenić.

Bo nie wystarczy wiedzieć, co można zrobić.

Trzeba jeszcze ocenić, jakie mogą być konsekwencje poszczególnych wyborów.

I właśnie tutaj ogromną wartość daje doświadczenie zebrane podczas pracy z innymi firmami.

Do wielu rzeczy możesz oczywiście dojść sam.

Próbować. Sprawdzać. Popełniać błędy. Wyciągać wnioski.

Pytanie tylko: ile będzie Cię kosztowało zdobycie tego doświadczenia?

Bo niektóre lekcje w biznesie potrafią być bardzo drogie: nietrafiona rekrutacja, nieudana inwestycja, kilka miesięcy pracy w złym kierunku, utraceni klienci albo pieniądze wydane na rozwiązanie, które od początku nie miało większych szans zadziałać.

Doświadczony doradca widział już wiele podobnych sytuacji — rozwiązania, które się sprawdzały, i takie, które wyglądały dobrze, ale kończyły się źle.

Dzięki temu może powiedzieć:

„Uważaj. Widziałem już podobną sytuację i tutaj bardzo łatwo popełnić kosztowny błąd.”

Albo:

„Zanim pójdziesz tą drogą, sprawdźmy jeszcze jedną rzecz.”

Nie oznacza to oczywiście, że z doradcą zupełnie przestaniesz popełniać błędy.

Ale nie każdej lekcji musisz uczyć się na własnej firmie i ponosić przy tym koszt własnych błędów.

Doświadczenia innych firm dają Ci dodatkowy punkt odniesienia: możesz zobaczyć nie tylko jakie rozwiązania są możliwe, ale również jakie konsekwencje przynosiły podobne decyzje w innych firmach.

Doradca pomaga dopasować rozwiązanie do Twojej firmy

Bo nawet jeśli wiesz już, jakie rozwiązania są możliwe i jakie konsekwencje przynosiły podobne decyzje w innych firmach, pozostaje jeszcze jedno pytanie:

Które z nich ma sens właśnie w Twojej sytuacji?

Możesz mieć innych klientów.
Innych pracowników.
Inny budżet.
Inną skalę.
Inne możliwości.

Dlatego nie chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie:

„Co działa?”

Tylko:

„Co w przypadku Twojej firmy najlepiej pomoże poprawić jej wynik?”

I właśnie tutaj spotykają się dwie perspektywy:

Doradca wnosi doświadczenia z innych firm. Ty — wiedzę o swojej.

Połączenie jednego z drugim pozwala lepiej ocenić, które rozwiązanie będzie najlepsze w przypadku Twojej firmy.

Doradca pomaga Ci podejmować lepsze decyzje

I właśnie tutaj wszystkie wcześniejsze elementy zaczynają się łączyć.

Wiesz już:

  • nad czym naprawdę trzeba pracować,
  • co jest prawdziwą przyczyną problemu,
  • jakie rozwiązania możesz wziąć pod uwagę,
  • jakie konsekwencje podobne decyzje przynosiły w innych firmach,
  • i które z tych rozwiązań najlepiej pasują do sytuacji Twojej firmy.

Teraz trzeba zdecydować, co naprawdę zrobisz.

Czasem będzie to decyzja o tym, czy podnieść ceny.
Kogo zatrudnić.
Czy zrezygnować z nierentownego klienta.
Czy wejść z nową usługą.
Czy zainwestować pieniądze w nowy pomysł.

A takie decyzje mogą wpływać na wynik Twojej firmy przez kolejne miesiące albo lata.

Dlatego zanim ważną decyzję przetestujesz na własnej firmie, warto najpierw przetestować swoje myślenie.

Dobry doradca nie podejmuje decyzji za Ciebie.

Może jednak pomóc Ci:

  • zakwestionować założenia, na których opierasz swój wybór,
  • zobaczyć konsekwencje, których wcześniej nie brałeś pod uwagę,
  • dostrzec ryzyka, które łatwo przeoczyć, kiedy sam jesteś przekonany do jednego rozwiązania,
  • porównać różne możliwości, zanim wybierzesz jedną z nich.

Czasem efektem będzie lepsza decyzja.

A czasem równie wartościowe będzie to, że nie podejmiesz złej.

Bo złą decyzję podejmujesz raz.

Ale za jej skutki możesz płacić latami.

Doradca nie zarabia za Ciebie pieniędzy, ale pomaga Ci podejmować lepsze decyzje, które wpływają na to, ile zarabia Twoja firma.

Sama dobra decyzja nie zmieni jeszcze Twojej firmy

Możesz dokładnie wiedzieć, co powinieneś zrobić.

Że trzeba podnieść ceny.
Inaczej podzielić odpowiedzialność w zespole.
Zmienić sposób sprzedaży.
Zrezygnować z nierentownej usługi.
Przestać osobiście zajmować się rzeczami, które już dawno powinien robić ktoś inny.

Możesz nawet podjąć właściwą decyzję.

A trzy miesiące później... Twoja firma może nadal działać dokładnie tak samo.

Bo decyzja sama w sobie niczego jeszcze nie zmienia.

Nie zarobisz więcej dlatego, że podjąłeś decyzję, żeby podnieść ceny.

Dopiero wtedy, kiedy rzeczywiście je podniesiesz.

Pracownicy nie staną się bardziej samodzielni dlatego, że uznasz, że musisz inaczej delegować.

Dopiero wtedy, kiedy naprawdę zmienisz sposób, w jaki z nimi pracujesz.

Firma nie przestanie być zależna od Ciebie dlatego, że dojdziesz do wniosku, że powinieneś oddać część obowiązków.

Musisz jeszcze sprawić, żeby te obowiązki naprawdę przestały trafiać do Ciebie.

Właściwa decyzja może poprawić wynik Twojej firmy dopiero wtedy, kiedy zostanie wprowadzona w życie.

I właśnie dlatego dobry doradca nie kończy pracy w momencie, kiedy już wiecie, co trzeba zrobić.

Nie zostawia Cię z dobrą radą i listą rzeczy, które masz teraz samodzielnie "jakoś wdrożyć".

Pomaga Ci przełożyć decyzję na konkretne działania i przejść od:

„Wiem, co powinienem zrobić”

do:

„Ta zmiana naprawdę weszła w życie i poprawia wynik mojej firmy.”

To, co ważne, bardzo łatwo przegrywa z tym, co pilne

Podejmujesz decyzję.
Wiesz, co trzeba zrobić.
Nawet ustalasz, od czego zaczniesz.

A potem przychodzi poniedziałek...

Dzwoni ważny klient.
Pracownik ma problem.
Ktoś czegoś nie dowiózł.
Pojawia się reklamacja.

I zmiana, dzięki której Twoja firma miała zarabiać więcej...

...znowu schodzi na dalszy plan.

Nie dlatego, że przestała być ważna.

Po prostu nie pali się tak mocno jak wszystko inne.

I właśnie dlatego wiele naprawdę ważnych zmian w firmie przegrywa z bieżączką.

A jeśli nikt nie pilnuje, żeby do tej zmiany wrócić...

...bardzo łatwo mija tydzień. Potem drugi. A wdrożenie stoi w miejscu.

I właśnie tutaj regularna praca z doradcą robi ogromną różnicę

Bo wtedy ważna zmiana nie kończy się na jednej dobrej rozmowie...

Wracacie do niej na kolejnych spotkaniach.
Sprawdzacie, co zostało zrobione.
Co utknęło.
Co trzeba zrobić dalej.

A jeśli bieżączka zepchnęła temat na bok — wracacie do niego, zanim zniknie na kolejne miesiące.

Nie chodzi o to, żeby doradca Cię „rozliczał”.

Chodzi o coś znacznie ważniejszego:

Doradca pomaga Ci dopilnować, żeby zmiany, które mogą poprawić wynik Twojej firmy, nie przegrywały bez końca z tym, co akurat dzisiaj jest najpilniejsze.

Nawet dobry plan trzeba czasem zmienić po drodze

Możesz podjąć dobrą decyzję i dobrze zaplanować jej wdrożenie.

A potem rzeczywistość robi swoje.

Ludzie reagują inaczej, niż zakładałeś.

Coś działa tylko częściowo.

Albo rozwiązanie, które na papierze wyglądało bardzo dobrze, nie przynosi takiego efektu, jakiego oczekiwałeś.

I właśnie dlatego dobry doradca nie zostawia Cię z instrukcją:

„Zrób to w ten sposób i daj znać, jak poszło.”

Wracacie do tego, co wydarzyło się naprawdę.

Sprawdzacie:

  • co zadziałało, a co nie,
  • dlaczego efekt jest inny od oczekiwanego,
  • co trzeba poprawić albo zrobić inaczej.

A potem korygujecie sposób działania i próbujecie dalej.

Bo nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę trzymać się pierwszego planu.

Chodzi o to, żeby doprowadzić zmianę do momentu, w którym rzeczywiście przynosi oczekiwany efekt.

Dobry doradca nie przychodzi po to, żeby wywrócić Twoją firmę do góry nogami

W tym miejscu możesz mieć naturalną obawę:

„Czy to znaczy, że teraz trzeba będzie wszystko pozmieniać?”

Nie. Nie potrzebujesz rewolucji.

Masz już działającą firmę.

Masz klientów. Pracowników. Sposób działania, który powstawał przez lata.

I wiele rzeczy może w niej działać naprawdę dobrze.

Dlatego nie chodzi o to, żeby zmieniać firmę dla samej zmiany.

Chodzi o to, żeby znaleźć te miejsca, w których konkretna zmiana może zrobić największą różnicę dla jej wyniku.

Czasem rzeczywiście może być potrzebna większa zmiana.

Ale często wystarczy coś znacznie mniejszego:

  • podnieść cenę jednej z usług,
  • przestać osobiście podejmować decyzje, które może podejmować pracownik,
  • zmienić jeden element sposobu sprzedaży,
  • zrezygnować z działania, które zabiera dużo czasu, a niewiele daje.

Dlatego w Coraz Lepszej Firmie od lat mówimy:

Małe zmiany w ważnych miejscach.

Bo niewielka zmiana we właściwym miejscu może mieć większy wpływ na wynik Twojej firmy niż miesiące pracy nad czymś, co ma niewielkie znaczenie.

Jak wygląda to w praktyce?

Wiesz już, w jaki sposób dobry doradca może pomóc Ci osiągać lepsze wyniki w Twojej firmie.

Teraz zapewne zastanawiasz się:

Jak właściwie wygląda taka współpraca?
01

Pracujesz z jednym stałym doradcą...

W Coraz Lepszej Firmie pracujesz 1:1 z jednym stałym doradcą biznesowym.

Co miesiąc masz 4 indywidualne, 60-minutowe sesje — raz w tygodniu, o stałej porze.

Spotkania odbywają się online, w formie rozmowy wideo.

A jeśli pomiędzy spotkaniami wydarzy się coś, czego nie chcesz odkładać do kolejnej sesji, możesz zadzwonić albo napisać do swojego doradcy.

Ponieważ cały czas pracujesz z tym samym doradcą, nie zaczynacie każdej rozmowy od zera.

Z czasem coraz lepiej zna on Twoją firmę, ludzi, wcześniejsze decyzje i sposób, w jaki działa biznes. Rozumie też, jak poszczególne obszary firmy wpływają na siebie i co najmocniej wpływa na jej wynik.

Dzięki temu, kiedy pojawia się kolejny problem albo ważna decyzja, może spojrzeć na tę sytuację w kontekście całej firmy i tego, co wydarzyło się wcześniej.

02

Dobieramy doradcę do konkretnej sytuacji Twojej firmy

Bierzemy pod uwagę między innymi sytuację i etap rozwoju Twojej firmy, najważniejsze wyzwania i plany, a także doświadczenie i mocne strony poszczególnych doradców.

Jeżeli na przykład planujesz wejście na zagraniczne rynki, możemy dobrać Ci doradcę, który ma już doświadczenie w podobnych sytuacjach.

Chodzi o to, żebyś pracował z osobą, której doświadczenie będzie szczególnie przydatne w sytuacji, w której znajduje się dziś Twoja firma.

03

Zaczynamy od audytu całej firmy...

Na początku współpracy przechodzisz z doradcą przez uporządkowany audyt Twojej firmy.

Otrzymujesz dokument audytowy, którego część uzupełniasz samodzielnie, a kolejne kwestie pogłębiasz już wspólnie z doradcą.

Przyglądamy się całemu biznesowi: ofercie i klientom, marketingowi i sprzedaży, finansom i rentowności, pracownikom, organizacji i procesom, sposobowi działania firmy oraz Twojej własnej roli jako właściciela.

Szukamy zarówno:

ograniczeń, przez które firma zarabia mniej niż mogłaby,

jak i:

niewykorzystanych możliwości, dzięki którym może zarabiać więcej.
04

Potem powstaje mapa dalszej pracy...

Po zakończeniu audytu mamy już szeroki obraz Twojej firmy.

Teraz trzeba zdecydować, co z tego wszystkiego naprawdę wymaga działania i w jakiej kolejności.

Wspólnie odpowiadamy więc na trzy pytania:

Gdzie Twoja firma jest dzisiaj?
Dokąd chcesz ją doprowadzić?
Czym trzeba zająć się teraz?

Z tych odpowiedzi powstaje mapa dalszej pracy: cele, najważniejsze priorytety i kolejność, w jakiej będziemy się nimi zajmować – ze szczególnym naciskiem na te zmiany, które mogą mieć największe znaczenie dla wyniku firmy.

Dzięki temu wiesz nie tylko, czym trzeba się zająć, ale również co może spokojnie poczekać.

05

Potem pracujemy nad konkretnymi zmianami...

Kiedy wiemy już, czym trzeba zająć się w pierwszej kolejności, przechodzimy do działania.

Na kolejnych sesjach bierzemy na warsztat wybrane priorytety.

Doradca pomaga Ci przeanalizować sytuację, podjąć właściwą decyzję i ustalić, co konkretnie trzeba zrobić.

A potem pracuje z Tobą również przy wdrażaniu tej zmiany — pomaga przełożyć decyzję na konkretne działania i reagować na problemy, które pojawiają się po drodze.

Chodzi o to, żeby doprowadzić zmianę do momentu, w którym rzeczywiście przynosi oczekiwany rezultat.

06

I regularnie patrzymy na firmę od nowa...

Audytu nie robimy tylko raz na początku współpracy.

Po wprowadzeniu kolejnych zmian firma znajduje się już w innym miejscu. Część problemów wygląda inaczej, pojawiają się też nowe możliwości. To, co pół roku temu było właściwym priorytetem, nie musi być właściwym priorytetem dzisiaj.

Dlatego powtarzamy audyt.

Ponownie patrzymy na cały biznes, sprawdzamy, co się zmieniło i jeszcze raz zadajemy najważniejsze pytanie:

Czym trzeba zająć się teraz?

Na tej podstawie aktualizujemy mapę dalszej pracy i wybieramy kolejne priorytety.

Indywidualne doradztwo w Coraz Lepszej Firmie nie jest więc jednorazową konsultacją ani audytem zakończonym raportem.

To stała praca nad Twoją konkretną firmą: znajdujemy to, co w danym momencie ma największe znaczenie, wprowadzamy zmianę, sprawdzamy jej efekt — a potem ponownie patrzymy na firmę i wybieramy kolejny priorytet.

Taki sposób pracy oznacza jednak, że ogromne znaczenie ma człowiek, z którym będziesz pracował.

Bo to właśnie z nim będziesz rozmawiał o swojej firmie.

To on będzie pomagał Ci spojrzeć na problem z innej strony, kwestionować założenia, rozważać możliwe rozwiązania i podejmować decyzje, które mogą mieć dla Twojego biznesu naprawdę duże znaczenie.

Dlatego całkiem naturalne jest pytanie...

Kim są doradcy Coraz Lepszej Firmy — i skąd możesz wiedzieć, że trafisz na właściwego człowieka?

Na początek powinieneś wiedzieć jedną rzecz...

W doradztwie Coraz Lepszej Firmy nie ma juniorów uczących się biznesu na Twojej firmie

Zatrudniamy wyłącznie ludzi, którzy jeszcze przed dołączeniem do Coraz Lepszej Firmy mają realne doświadczenie biznesowe.

Prowadzili własne firmy, zarządzali biznesem i ponosili rzeczywistą odpowiedzialność za ludzi, decyzje i wyniki.

Wymagamy również wcześniejszego doświadczenia doradczego.

Nasi doradcy nie zaczynają więc u nas swojej pierwszej pracy z przedsiębiorcami. Zanim do nas trafią, mają już za sobą rzeczywistą pracę doradczą z właścicielami firm i doświadczenie w pomaganiu im w rozwiązywaniu konkretnych problemów biznesowych.

I dopiero od tego poziomu zaczyna się nasz własny proces.

Kandydaci przechodzą wieloetapową selekcję, a po dołączeniu do Coraz Lepszej Firmy — solidne, wielotygodniowe wdrożenie.

Podczas tego wdrożenia gruntownie poznają wypracowaną przez lata w Coraz Lepszej Firmie metodę rozwijania firmy i poprawiania jej wyników oraz nasz sposób prowadzenia indywidualnej pracy z przedsiębiorcą — od diagnozy firmy, przez wybór priorytetów i pracę nad decyzjami, aż po wdrażanie zmian.

Na końcu procesu wdrożenia muszą zdać egzamin i przejść certyfikację do samodzielnej pracy z klientami.

Nie sprawdzamy wtedy wyłącznie tego, czy doradca zna naszą Metodę. Musi pokazać, że potrafi wykorzystać ją w konkretnych sytuacjach biznesowych: właściwie analizować sytuację firmy, wyciągać wnioski, oceniać możliwe rozwiązania i pracować z przedsiębiorcą nad decyzjami mającymi realny wpływ na wynik firmy.

Dopiero po przejściu całego tego procesu doradca zostaje dopuszczony do samodzielnej pracy z klientami Coraz Lepszej Firmy.

Bo w indywidualnym doradztwie kompetencje konkretnego człowieka mają fundamentalne znaczenie.

Dlatego tak wysoko stawiamy poprzeczkę ludziom, którym powierzamy pracę z naszymi klientami.

Masz jednego stałego doradcę, ale korzystasz także z doświadczenia całego zespołu doradczego CLF

Pracujesz cały czas z jednym człowiekiem. Ale nie jesteś ograniczony do wiedzy tego jednego człowieka. Bo Twój doradca nie pracuje sam.

Doradcy Coraz Lepszej Firmy pracują w zespołach prowadzonych przez doświadczonych liderów merytorycznych.

Konsultują trudniejsze sytuacje, wymieniają się doświadczeniami i korzystają z wiedzy innych doradców.

Jeżeli więc Twój doradca spotka się z problemem, z którym sam wcześniej nie miał do czynienia, może skonsultować go z ludźmi, którzy podobną sytuację już wcześniej widzieli i wiedzą, jakie rozwiązania można w takiej sytuacji rozważyć i jakie mogą mieć konsekwencje.

Daje mu to punkt odniesienia, którego pojedynczy przedsiębiorca — ani pojedynczy doradca pracujący samodzielnie — po prostu nie może mieć.

Każdy z naszych doradców ma również dostęp do rozwijanej przez lata wiedzy, materiałów i narzędzi Coraz Lepszej Firmy, z których może korzystać podczas pracy z klientami.

Od lat pracujemy właśnie z takimi firmami jak Twoja

Jest jeszcze jedna rzecz, która ma ogromne znaczenie...

Coraz Lepsza Firma specjalizuje się wyłącznie w pracy z właścicielami mikro, małych i średnich firm

Nie pracujemy z korporacjami i nie próbujemy przenosić do małego biznesu rozwiązań stworzonych dla wielkich firm.

Pracujemy z przedsiębiorcami prowadzącymi małe firmy usługowe, handlowe, produkcyjne, budowlane, rodzinne i lokalne — z bardzo różnych branż i na różnych etapach rozwoju.

A skala tej pracy jest naprawdę duża...

Łącznie w Coraz Lepszej Firmie odbywa się co miesiąc ponad 1000 indywidualnych sesji doradczych z właścicielami firm z całej Polski.

To ponad 1000 godzin rozmów każdego miesiąca o prawdziwych:

  • problemach,
  • decyzjach,
  • zmianach,
  • wdrożeniach
  • i wynikach osiąganych w realnych biznesach.

Ta skala daje nam punkt odniesienia, którego nie da się zbudować, pracując tylko z kilkoma firmami — widzimy, jakie decyzje przedsiębiorcy podejmują, co wdrażają i jakie przynosi to efekty.

Dlatego realia właściciela małej firmy znamy nie z teorii, ale z czystej praktyki.

Bo od kilkunastu lat właśnie z takimi przedsiębiorcami pracujemy każdego dnia

Z ludźmi, którzy jednocześnie podejmują najważniejsze decyzje, zarządzają pracownikami, pilnują wyniku, rozwiązują problemy i ostatecznie odpowiadają za wszystko, co dzieje się w firmie.

Dlatego doradztwo Coraz Lepszej Firmy nie jest korporacyjnym consultingiem zmniejszonym do rozmiaru małego biznesu.

Nasze doradztwo od początku zostało zbudowane właśnie z myślą o przedsiębiorcach takich jak Ty.

Zobacz, co o współpracy z nami mówią przedsiębiorcy

Najważniejsze nie jest jednak to, co my sami mówimy o naszym doradztwie.

Znacznie ważniejsze jest to, co mówią przedsiębiorcy, którzy rzeczywiście z niego korzystają...

Monika Osuchowska opinia o doradztwie CLF

„Kiedy zaczynałam w kwietniu 2023 roku, miałam firmę, która działała. Ale dziś mam firmę, która działa świadomie, jest dobrze zorganizowana i istnieje w niej coś takiego jak strategiczne podejście. A różnica między jednym a drugim to nie tylko liczby (choć one też rosną ;)), ale przede wszystkim spokój, pewność i przestrzeń do dalszego rozwoju.”

Monika Osuchowska

RICAVI Podatki & Rachunkowość

Paweł Puszkarski opinia o doradztwie CLF

„Wszyscy do mnie zwracali się z problemami – to ja musiałem podejmować decyzje w każdym zakresie. Mnóstwo rzeczy zawsze trafiało do mnie i to do mnie należała decyzja, jak zrobić. W pewnym momencie jest to bardzo wyczerpujące, bo człowiek chciałby się jednak poradzić, czy ja to dobrze robię. I ten program doradczy właśnie bardzo mi to ułatwił, bo zawsze u mojego boku stoi osoba, która patrzy na firmę absolutnie z innej perspektywy.”

Paweł Puszkarski

Biuro Rachunkowe KONSALDO

Monika Dzieciątkowska opinia o doradztwie CLF

„To co jest cenne w moim doradcy to to, że on jest takim wielospecjalizacyjnym doradcą, więc potrafi i w tym marketingu, i w sprzedaży, i w zarządzaniu, i w tych finansach mi pomagać. To jest cenne, że układając jedną ścieżkę widzi, jak ta ścieżka wpływa czy przekłada się na pozostałe aspekty. Nie umiałabym na to spojrzeć samodzielnie w taki sposób.”

Monika Dzieciątkowska

Klinika Akademii Stomatologii sp. z o.o.

Dariusz Kapela opinia o doradztwie CLF

„Mam kogoś, kto raz w tygodniu mówi mi: »Darek, dlaczego tego nie zrobiłeś? Umówiliśmy się na to, a tego nie ma«. Ja się cieszę, bo wiem, że jak z moim doradcą mamy spotkania we wtorki, to wiem, że na ten wtorek ja muszę to dowieźć. I dzięki temu układanie firmy, cała struktura, hierarchia, którą tutaj stworzyłem, naprawdę od zeszłego roku mocno wystrzeliła do przodu.”

Dariusz Kapela

COOL PRO – instalacje sanitarne

Natalia Nowak opinia o doradztwie CLF

„Efekt? W ciągu ponad roku współpracy moja firma przestała płonąć, mam super zespół i mogę skupić się na rozwijaniu firmy. I wreszcie robić coś innego niż tylko pracować.”

Natalia Nowak

100% Zajawki – Szkółka Rolkowa

Konrad Gnutek opinia o doradztwie CLF

„Pamiętam jak powiedziałem handlowcowi, że nie jestem za bardzo zainteresowany takim programem, ponieważ mam tak duże problemy i nikt nie jest mi w stanie pomóc w ich rozwiązaniu. [...] Po tych kilku miesiącach wygląda to tak: nie dość, że nie wyszedłem ze spółki, ale jeszcze bardziej ją rozwinęliśmy.”

Konrad Gnutek

VITAL-ZAM Sp. z o. o.

Ile kosztuje indywidualne doradztwo?

Nie podamy Ci tutaj jednej ceny, bo taka cena po prostu nie istnieje.

Mamy kilka wariantów współpracy, dopasowanych do wielkości i sytuacji firmy. Dlatego konkretną cenę możemy przedstawić dopiero wtedy, kiedy poznamy podstawowe informacje o Twojej firmie.

Ale jedną rzecz możemy powiedzieć już teraz.

To nie jest consulting wyceniany pod budżety wielkich korporacji.
Doradztwo w Coraz Lepszej Firmie od początku zaprojektowaliśmy dla właścicieli mikro i małych firm — i ceny również dostosowaliśmy do realiów takich firm.

Dzisiaj korzysta z niego ponad 300 przedsiębiorców z całej Polski, prowadzących mikro, małe i mniejsze średnie firmy w bardzo różnych branżach.

To pokazuje, że indywidualne doradztwo nie musi być usługą zarezerwowaną dla wielkich firm z wielkimi budżetami.

Jest rozwiązaniem, z którego realnie korzystają mniejsze firmy takie jak Twoja.

Podczas rozmowy poznamy Twoją sytuację, powiemy Ci, jaki wariant współpracy do niej pasuje i jaka dokładnie będzie jego cena.

Czy doradztwo się opłaca?

Cena to jedno.

Drugie — i znacznie ważniejsze — pytanie brzmi:

Czy warto wydać te pieniądze na doradztwo?

Nie będziemy Ci mówić, że „doradztwo to inwestycja, a nie koszt”.

Bo sam fakt nazwania czegoś inwestycją nie sprawia jeszcze, że się opłaca.

Doradztwo ma sens wtedy, kiedy pomaga Ci podejmować lepsze decyzje i wdrażać zmiany, których wartość dla firmy jest większa niż cena współpracy.

A decyzje właściciela firmy potrafią mieć bardzo dużą wartość.

Zmiana ceny, właściwa rekrutacja, rezygnacja z nierentownej części oferty albo uniknięcie nietrafionej inwestycji mogą wpływać na wynik firmy przez wiele miesięcy albo lat.

Dlatego wartości doradztwa nie warto oceniać wyłącznie przez liczbę godzin spędzonych z doradcą.

Znacznie ważniejsze jest to, jaką wartość dla Twojej firmy mogą mieć decyzje, które dzięki tej pracy podejmiesz lepiej, zmiany, które rzeczywiście wdrożysz, i błędy, których uda Ci się uniknąć.

A to zależy już od konkretnej sytuacji Twojej firmy: od tego, co dzisiaj trzeba w niej poprawić i jak dużą różnicę może to zrobić dla jej wyniku.

Najlepiej jednak posłuchać przedsiębiorców, którzy już za taką współpracę płacą.

Mirosław Dylewski opinia o doradztwie CLF

„Mam nad głową Coraz Lepszą Doradczynię, z którą to stawiamy niemalże na nowo moją firmę. Mam kogoś, kto mi mówi — tak nie warto, zrób tak, spróbuj tego. Pokazuje mi nieznane mi narzędzia pracy, omawia ze mną błędy, jakie popełniam prowadząc firmę. Wreszcie mam kogoś, z kim mogę pogadać o tym co robię, co zamierzam zrobić, jakie mam plany, jakie obiekcje. Jak ktoś się zastanawia, czy warto mieć Coraz Lepszego Doradcę, to powiem tak: nie stać jest mnie go nie mieć.

Mirosław Dylewski

Ariuh.pl – Agencja Reklamowo - Informacyjno - Usługowo - Handlowa

Monika Miśkowiec opinia o doradztwie CLF

„U mnie nastąpiły ogromne zmiany, zarówno w myśleniu, jak i w działaniu. Pamiętam jak bardzo się bałam pierwszego spotkania, a teraz nie wyobrażam sobie pracy bez spotkań i konsultacji. Bardzo dziękuję doradcy za ogromne wsparcie w trudnych chwilach, za rady, za pokazywanie nowych możliwości, za pomoc w układaniu bałaganu jaki był w mojej maleńkiej firmie. A jeśli ktoś zastanawia się czy go na to stać, to uwierz mi stać cię. Każda złotówka wydana na ten cel jest warta dużo więcej.”

Monika Miśkowiec

Gabinet Masażu Mokika

Katarzyna Puszko opinia o doradztwie CLF

„Warto, bo człowiek nie jest sam. Ma z kim pogadać. Przedsiębiorca nie jest sam. To jest takie fajne, bo ja z pracownikami nie pogadam o wszystkich moich bolączkach, które gdzieś tam mnie dobijają. To właśnie to Coraz Lepsze Doradztwo sprawia, że ma człowiek z kim porozmawiać o swoich wątpliwościach z kimś, kto rozumie te problemy. Dużo większą wartość otrzymuję niż to, co wydaję.

Katarzyna Puszko

NANO – księgowość i doradztwo podatkowe

Łukasz Maciak opinia o doradztwie CLF

„Na dzisiaj pracuję tak jak wszyscy moi pracownicy osiem godzin dziennie. Mało tego, w firmie pracuję dwa tygodnie w miesiącu, a kolejne dwa pracuję NAD firmą. Mam czas na naukę, na zaprojektowanie i na wdrożenie tych pomysłów. (...) Dzięki ekspertowi w roli doradcy po prostu mam tę pewność. Wiem, że to, co robimy, to to ma sens i to zaprocentuje. Bez zbędnych pomyłek, bez siedzenia po nocach. Każdy, kto ma taką możliwość zachęcam, bo naprawdę daje to bardzo wymierne korzyści.

Łukasz Maciak

Masterfol – hurtownia budowlana

Julita Zdrada-Nowak opinia o doradztwie CLF

„Gdyby nie Coraz Lepsze Doradztwo, to nie ogarnęłabym wszystkich pomysłów i dalej tkwiłabym w czymś, czego nie lubię i martwiła się o rachunki. Efekty są niesamowite i zauważalne właściwie na każdym etapie. Coraz Lepsze Doradztwo to najlepsze, co mogło mi się przydarzyć.”

Julita Zdrada-Nowak

Centrum Terapii Stopy

A jak dużą wartość doradztwo może mieć dla Twojej firmy?

Warto to sprawdzić.

Porozmawiajmy o tym.

Sprawdź, czy możemy pomóc również Twojej firmie

Jeżeli po przeczytaniu tej strony myślisz:

„To może mieć sens również w mojej firmie”,

nie kończ na tej myśli.

Sprawdź to.

Umów się na rozmowę i opowiedz nam o swojej firmie, jej sytuacji i o tym, co chciałbyś w niej poprawić.

Sprawdzimy, czy i w jaki sposób możemy Ci pomóc. Jeżeli zobaczymy, że doradztwo pasuje do Twojej sytuacji, wyjaśnimy Ci, jak będzie wyglądać współpraca, dobierzemy odpowiedni wariant i przedstawimy jego cenę.

Nie musisz być już dzisiaj zdecydowany, że chcesz rozpocząć doradztwo.

Tę decyzję podejmiesz wtedy, kiedy poznasz konkrety.

Teraz wystarczy podjąć znacznie prostszą:

czy warto sprawdzić, co możemy zrobić dla Twojej firmy?

Jeżeli chcesz zobaczyć, jakie ograniczenia dziś nie pozwalają Twojej firmie osiągać lepszego wyniku, jakie możliwości pozostają w niej niewykorzystane i czym trzeba zająć się właśnie teraz — zacznijmy od rozmowy.

Bo przy tym, ile dajesz swojej firmie, nie zadowalaj się tym, ile daje Ci dzisiaj.

Zacznij pracować nad tym, żeby dawała Ci więcej.

Umów się na bezpłatną rozmowę